Przejdź do głównej zawartości

Barwy książek, czyli biblioteczka w kolorowej odsłonie.

Ostatnie dwa tygodnie były na wielu książkowych fanpage'ach i kontach na instagramie wyjątkowo kolorowe. A wszystko to za sprawą Zacofanego w lekturze, który zaproponował zabawę w szukanie kolorów na swoich książkowych półkach. 

Jak zgrabnie i uroczo ujęła to na swoim profilu Marta Kisiel-Małecka "bardzo dorośli ludzie, bardzo zajęci bardzo ważnymi sprawami dzień w dzień rzucają wszystko w diabły i szperają po regałach w poszukiwaniu danego koloru". Zabawa już się skończyła, dlatego dzisiaj w ramach odskoczni od tekstów, chciałam Wam przedstawić swoje mniej lub bardziej tęczowe zbiory. Niepełne, bo wiele książek nie pasowało nijak do żadnego konkretnego koloru, pominę też fakt, że dopiero po wrzuceniu zdjęć znalazłam ponad dziesięć pozycji w kolorze czerwonym, zielonym i fioletowym, które nie załapały się na żadną fotę. Bywa.














Jeśli chcecie obejrzeć na FB lub Instagramie zbiory innych uczestników zabawy, użyjcie hasztagu #piecdziesiatkolorowzacofanegowlekturze. A może sami jeszcze dołączycie? 

Spodobał Ci się ten post? Nie przegap kolejnych, będzie mi miło, jeśli mnie polubisz :)
    

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele