Przejdź do głównej zawartości

"Fiszki School", czyli nauka słówek w formie zabawy.

Osoby, które odwiedzają Kącik z książką już od dłuższego czasu, z pewnością wiedzą, że bardzo cenię sobie naukę angielskich słówek poprzez fiszki. Dzisiaj mam interesującą propozycję nie tyle dla Was, co dla Waszych dzieci bądź młodszego rodzeństwa, a mianowicie Fiszki School, będące świetnym przygotowaniem bądź powtórką do Testu Szóstoklasisty.


Najnowsza propozycja Wydawnictwa Edgard to dwa zestawy fiszek, podzielonych według stopnia zaawansowania na Etap 1 i Etap 2. Każdy z nich zawiera:
  • 300 fiszek
  • 3 przegródki
  • mini-książeczkę z instrukcją, jak korzystać z fiszek, propozycjami gier oraz ściągawką gramatyczną
  • kod, dzięki któremu można pobrać program do nauki i utrwalania słownictwa


Same fiszki prezentują się świetnie. Są wykonane na sztywnych kartonikach, ozdobione uroczymi i zabawnymi ilustracjami, a na każdej z nich znajduje się nie tylko wyraz do nauki, ale również pełne zdanie, w którym został on wykorzystany.

Fiszki z Etapu 1

Fiszki z Etapu 2
Nauka słówek może przebiegać w sposób tradycyjny, w czym pomogą przegródki (Mumbo Jumbo, Practice makes Perfect, A Piece of Cake), ale również może przyjąć  formę zabawy. W dołączonej książeczce znajduje się kilka propozycji, jak urozmaicić utrwalanie słownictwa grając przy pomocy fiszek, zamiast używać ich tylko jako listy słówek.

Jednak największą atrakcją jest program Aktywny trening, który można pobrać ze strony wydawnictwa dzięki dołączonego do fiszek kodu. Poniższy schemat bardzo dobrze przedstawia, jak najskuteczniej uczyć się przy użyciu programu:


Po stworzeniu własnej playlisty, można sięgnąć po ćwiczenia sprawdzające zdobytą wiedzę, bądź też uczyć się właśnie poprzez nie. Są tu do wyboru trzy opcje:


Ale największą atrakcją są gry - memory oraz wykreślanki, w których można przećwiczyć całe słownictwo, wybraną kategorię tematyczną albo stworzoną własnoręcznie grupę słów.




Na pudełku fiszek można odnaleźć hasło „300 słówek i zdań, dzięki którym dasz radę w gimnazjum” i muszę przyznać, że naprawdę skakałabym z radości, gdyby każdy uczeń wkraczający do mojej gimnazjalnej klasy we wrześniu, był w stanie je zaprezentować. Dlatego jako nauczyciel języka angielskiego, a prywatnie osoba z lekkim odchyłem na punkcie tego języka, mogę w pełni polecić obydwa zestawy.

Plusy:
  • różnorodne słownictwo, umożliwiające powtórzenie zarówno podstaw, jak i bardziej zaawansowanego materiału
  • do każdego słówka dołączone jest zdanie pokazujące, jak użyć je w praktyce
  • dobrej jakości, ładne wizualnie fiszki
  • możliwość pobrania plików MP3 z wymową
  • interesujące pomysły na różne zabawy fiszkami, dzięki czemu nie są one jedynie listą słówek do zakucia
Minusów nie odkryłam :)

Za możliwość przetestowania, co kryją w sobie fiszki, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Edgard.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele