Przejdź do głównej zawartości

Business English Magazine nr 49

Właśnie rozpoczyna się rok akademicki, ale nawet jeśli lata spędzone na uczelni e macie już za sobą, warto zająć się szlifowaniem znajomości języka obcego. Najnowszy numer Business English Magazine świetnie się do tego nadaje.

Do kogo skierowany jest BEM?
Chociaż tytuł sugeruje, że jest to magazyn stricte językowy, duże różnorodność tematyczna artykułów sprawia, że spokojnie mogą po niego sięgać osoby niekoniecznie związane, czy zainteresowane biznesem. Sama jestem tego najlepszym przykładem. To przede wszystkim magazyn z tekstami na poziomie zaawansowanym, co pozwala nie tylko na szlifowanie języka, ale również naukę w przyjemny sposób, niejako „przy okazji”.

W najnowszym numerze znajduje się dziewiętnaście artykułów, test językowy przygotowany w oparciu o słownictwo zawarte w bieżącym wydaniu oraz krótkie notki na temat wpływowych postaci świata biznesu i kultury, a także recenzje książek i filmów. Teksty są zróżnicowane zarówno pod względem tematyki, jak i objętości – niektóre mieszczą się na jednej stronie, większość liczy jednak co najmniej trzy lub cztery.

Najbardziej zainteresowały mnie:
  • Supermarket Wars, czyli historia sukcesu oraz powolnego upadku brytyjskiego giganta, który od lat nienajgorzej miewa się również w Polsce. Mowa o Tesco, jednej z najpopularniejszych sieci supermarketów nie tylko na Wyspach, ale również w wielu innych europejskich krajach.
  • Cuba: The Curio of the Caribbean, czyli wyczerpujący artykuł na temat egzotycznej i jedynej w swoim rodzaju Kubie, niewielkim kraju pełnym kontrastów, politycznego wrzenia i cygar.
  • Danish Delights to z kolei fascynująca wyprawa do kraju położonego całkiem niedaleko, a jednak nie do końca znanego – Danii.
  • Economic War Between Russia and the West, wielu chciałoby wierzyć, że we współczesnym świecie nie ma już podziałów na miarę Zimnej Wojny. Napięta sytuacja między Rosją a Zachodem pokazuje coś innego, dlatego warto wczytać się w ten tekst.
  • Showdown in Cyberspace. Fakt, że przepisy i zasady panujące w Unii Europejskiej stają się coraz dziwniejsze i ingerujące w coraz więcej sfer naszego życia, praktycznie dla nikogo nie jest już niespodzianką. Przynajmniej w Europie, ponieważ Ameryka rządzi się swoimi prawami, dlatego warto przyjrzeć się bliżej, co takiego przeszkadza UE w polityce internetowego magnata, Google.
  • Tel Aviv – the City of Start-ups pokazuje Izrael w kontekście, w jakim rzadko się go plasuje – miejscu intensywnego rozwoju nowych biznesów.
  • San Francisco and Silicon Valley: Still the Best for Business, czyli rzut oka na miejsce, gdzie może spełnić się amerykański sen, Dolinę Krzemową.


Więcej niż zwykła gazeta
BEM docelowo ma służyć nauce i utrwalaniu słownictwa oraz niektórych struktur gramatycznych na poziomie zaawansowanym, dlatego do każdego tekstu dołączony jest obszerny słowniczek wraz z tłumaczeniem zwrotów na język polski i podaną wymową. Ponadto, aż dwanaście z dziewiętnastu tekstów można pobrać w formie plików MP3 na telefon lub komputer dzięki dołączonym do nich kodom (można je wpisać bądź zeskanować odpowiednią aplikacją). Najbardziej podobają mi się jednak krótkie nagrania video nawiązujące tematycznie do wybranych artykułów. Tym razem są to: video wyjaśniające, dlaczego warto otworzyć biznes w Tel Avivie, rozmowa z informatykiem pracującym w Dolinie Krzemowej, opowiadającym o swojej pracy, wywiad z Johnem Kotterem oraz fragment wystąpienia Ellen Kullman.

BEM pozostaje moim ulubionym magazynem do nauki języka angielskiego, kolejne numery tylko mnie w tym utwierdzają, dlatego gorąco Wam go polecam.

Za egzemplarz magazynu serdecznie dziękuję wydawnictwu Colorful Media

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele