Przejdź do głównej zawartości

"Kacper Ryx i tyran nienawistny" Mariusz Wollny

Kacper Ryx i tyran nienawistny
Mariusz Wollny
Czas nagrania: 18 godz. 10 min
Lektor: Tomasz Sobczak
Biblioteka Akustyczna
Kacper Ryx i tyran nienawistny to już trzecia odsłona przygód pierwszego w dziejach inwestygatora królewskiego, który dzięki inteligencji i szeregowi innych przymiotów zdołał wybić się znacząco ponad swój stan i udowodnić, że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych.

Od wydarzeń przedstawionych w poprzedniej części minęło kilka lat. Mimo dramatycznego zwrotu akcji pod koniec Króla przeklętego, imć Ryx wita nas cały i zdrowy. No może nie do końca. Na ciele pozostały mu blizny, mające do końca życia przypominać mu znienawidzony klan Zborowskich, a i dusza ucierpiała. Kacper nie jest już tym samym rezolutnym, nieco narcystycznym i pełnym energii młodzieńcem. Widzimy zgorzkniałego, przedwcześnie postarzałego mężczyznę, który - częściowo na własne życzenie - pozbawił się szansy na szczęśliwe życie u boku ukochanej kobiety. Wszystko zmienia się, gdy Ryx dostaje rozkaz stawienia się w królewskim obozie w charakterze medyka i rusza z oddziałami Stefana Batorego na kampanię wojenną z Moskwą, licząc, że zdobyte zasługi pozwolą mu uzyskać nobilitację, a tym samym rękę wielbionej, aczkolwiek niedostępnej (w jego tylko mniemaniu) dla niego obecnie Joanny Wapowskiej. 

O ile poprzednie tomy w znacznej mierze były poświęcone śledztwom prowadzonym przez Kacpra, zarówno tym mniejszej jak i większej rangi, o tyle tym razem jego działalność jako inwestygatora schodzi na drugi plan. Owszem, pojawiają się dwie lub trzy sprawy, które pokazują, że przez lata marazmu trybiki w głowie Ryxa jeszcze do końca nie zardzewiały, jednak zdecydowanie ważniejsze okazują się jego zmagania z Samuelem Zborowskim, wysoko urodzonym infamisem, który czuje do naszego bohatera coraz bardziej zajadłą nienawiść. 

Jednocześnie śledzimy również losy Janki Wapowskiej, która odtrącona przez Kacpra, wyjeżdża do Warszawy, a potem do majątku swej macochy, wdowy po Andrzeju Wapowskim, kasztelanie przemyskim. Uwagę przykuwają zwłaszcza jej zmagania z siejącym postrach, okrutnym Diabłem Stadnickim, kuzynem Zborowskich.

Wollny przenosi akcję powieści z dobrze znanego Krakowa do Warszawy, na Kresy, a nawet wschodnie stepy. Pokazuje intrygi rozgrywane w szlacheckich salonach, ale i okrucieństwo wojny, gdzie śmierć czyha zarówno z ręki wroga, jak i tragicznych warunków sanitarnych. O zdrajcach czających się we własnym obozie nie wspominając. Jej lekturą z pewnością będą usatysfakcjonowani wszyscy miłośnicy powieści awanturniczo-historycznych. Dzieje się tu naprawdę wiele, a zwroty akcji zaskakują w najmniej podziewanych momentach. Wprawdzie czasem nasuwa się myśl, że Ryxowi i pięknej Jance wyjątkowo często dopisuje szczęście i potrafią wyjść z najgorszych opałów bez większych szkód, ale nie burzy to przyjemności ze śledzenia ich losów.

Ogromną zaletą powieści o Ryxie, zarówno poprzednich tomów, jak i bieżącego, jest świetnie nakreślone tło historyczne. Każdy tom poświęcony jest panowaniu innego króla, tym razem widzimy Stefana Batorego, mojego ulubionego - o ile to właściwe w tym przypadku słowo - władcy, zasiadającego na polskim tronie w czasach elekcyjnych. Bezkompromisowy i nieufnie podchodzący do sobiepaństwa szlachty, ślepo walczącej o przywileje i jeszcze zacieklej ich broniącej, nawet z krzywdą dla kraju, miał szansę trwale zmienić oblicze kraju. 

Obok króla, w książce pojawiają się także inne postaci historyczne, w które Wollny tchnął życie i pokazał jak ludzi z krwi i kości, a nie jedynie suche nazwiska z podręczników historii. Samuel Zborowski, Diabeł Stadnicki i Andrzej Zamoyski odgrywają znaczącą rolę w fabule powieści. W tle pojawia się Jan Kochanowski oraz z wielu ówczesnych drukarzy oraz medyków, wprawdzie nie znanych powszechnie, ale mających duży wkład w rozwoju druku i medycyny. A wszystko to zgrabnie splata się z losami Ryxa, dzięki czemu otrzymujemy przyjemną dawkę przygody i sensacji z pożyteczną wiedzą.

Podsumowując, Kacper Ryx nie zawodzi i trzyma formę. A w postaci audiobooka w interpretacji rewelacyjnego Tomasza Sobczaka jest jeszcze lepszy. Gorąco polecam wszystkim fanom dobrych powieści historyczno-przygodowych. 



Za możliwość poznania kolejnych przygód Kacpra Ryxa serdecznie dziękuję Bibliotece Akustycznej.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele