Przejdź do głównej zawartości

Świątecznie...

Pewnie większość z Was zasiada właśnie do stołu z najbliższymi. Możliwe, że niektórzy są jeszcze w trasie, inni w pracy. Część nie obchodzi Świąt, a inni czekają na przyszły weekend. Wszystkim Wam chciałam złożyć najserdeczniejsze życzenia - zdrowia, szczęścia i spokoju, niby tak niewiele, ale mając je, mamy właściwie wszystko.


PS. Planujecie coś przeczytać w te święta? U mnie na tapecie Luciuc Shepard i "Poczęcie" Chase'a Novaka.

Komentarze

  1. Radosnych Świąt i wspaniałych przygód książkowych!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wzajemnie wesołych :) Planuje przeczytać książkę Aby Clemens "Wytwórnia smakowitych lodów Vivien", jakaś nowość, na razie niezgorsza ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście, że planuję poczytać :) Sięgnęłam po "Starcie Królów" Martina i mam nadzieję, że Święta umożliwią mi zatopienie się w lekturze na kilka godzin :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele