piątek, 27 lutego 2015

Lutowe zdobycze, czyli jestem vlogerę

Luty wyjątkowo nie obrodził książkowo, dlatego zamiast mikroskopijnego wpisu ze zdjęciem i listą tytułów, przedstawiam Wam mikroskopijny wpis z krótkim filmikiem (ze mną w roli głównej, to tak na marginesie, żeby nie było, że nie uprzedzałam). 

Nie martwcie się, nie przerzucam się na prowadzenie vloga - było to ciekawe doświadczenie, ale zdecydowanie pewniej czuję się pisząc niż wyginając przed kamerą. Lepiej mi to też wychodzi, zarówno pod względem merytorycznym, jak i technicznym, ale raz się żyje, więc można spróbować wszystkiego. 


PS. Filmik zainspirowany ostatnim wpisem Łukasza K., którego bezwstydnie skopiowałam (czekam na ten medal, sam wiesz za co!)

32 komentarze:

  1. Wszystkiego trzeba spróbować. Gratuluję odwagi i życzę miłej lektury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, liczę na to, że książki będą dobre.

      Usuń
  2. Jak na pierwszy raz bardzo fajnie wyszło! :D
    Zapraszam http://love-ksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, każde miłe słowo jest teraz na wagę złota :)

      Usuń
  3. Więc witam w świecie booktuberów, przyjmuję Cię z otwartymi łapkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, ale taki mały leszczyk jestem w tej dziedzinie, zobaczymy jeszcze co dalej :)

      Usuń
  4. Najpierw Łukasz, teraz Ty... Same vlogery mnie otaczają... :P Ale kochana moja, źle nie było, było bardzo dobrze :) Proszę o więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może teraz kolej na Ciebie? :>
      Czy będzie więcej to jeszcze się zobaczy, na razie widzę, że pisanie idzie mi lepiej :D

      Usuń
    2. Nieee... raczej nie będę się przed kamerką uzewnętrzniać. Jestem na to zbyt nieśmiała :P

      Usuń
  5. Sympatycznie się oglądało :) Mam chrapkę na ucztę wyobraźni, mam nadzieję, że w końcu zabiorę się za ksiązki z tego cyklu... Czaję się na Palimpsest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;)
      Palimpsest jeszcze przede mną, ale zakochałam się w "Nieśmiertelnym" tej samej autorki :)

      Usuń
  6. Hehe, czuję się jak prawdziwy kreator trendów :D Spoczko było - z przyjemnością obejrzałem i same książki też w większości fajne. Ale za tę okładkę to bym jednak grafikowi nie wybaczył. Niech się smaży w piekle!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, jaki z Ciebie trend-setter :D
      Co do Koontza - jeśli książka mi sięspodoba, to chyba sobie zorganizuję jakąś obwolutę - to oko patrzy na mnie i na patrzy...

      Usuń
    2. Proponuję zamazać je krwią grafika :D

      Usuń
    3. Sprawdziłąm, to kobieta była (w sumie nie powinnam się bardzo dziwić, to podmalowane oczko ciągle mnie prześladuje ;)

      Usuń
  7. Przyznam, że moda na vlogi mnie trochę przytłacza, bo w świeci pojawia się wiele (niekoniecznie dobrych) filmików, ale muszę Ci napisać, że jak nie lubię ich oglądać tak Ciebie słuchało i oglądało mi się z przyjemnością :) Jak na pierwszy raz wyszłaś bardzo naturalnie i gdybyś się przerzuciła albo czasem wrzucała filmiki to na pewno bym oglądała wszystkie :) Naprawdę wyszło bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miód mi lejesz na serce :) Skoro nie pouciekaliście to może tradycyjne stosy faktycznie zmienię na taką formę prezentacji ;)

      Usuń
    2. Myślę, że byłoby to z korzyścią dla bloga :)

      Usuń
  8. Kasiu, jak miło Cię widzieć i słyszeć! :-D
    Ciekawy pomysł, mam nadzieję, że to nie ostatni raz! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co jakiś czas zaspokoję pewnie wewnętrznego narcyza i ekshibicjonistę i coś Wam nagram :)

      Usuń
  9. aaale masz świetne włosy i bardzo miło się ogląda, więc trzymam kciuki za kolejny raz

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję debiutu przed kamerą :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Byłam bardzo ciekawa, jak Ci to wyjdzie. I nie jest źle, jak na debiut hehe. Ja wiem, że bym się na pewno nie nadawała do takiego gadania. Wolę pisać, znacznie lepiej mi to wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, jak powtórzyłam kilka razy - również zdecydowanie pewniej czuję się pisząc, a nie mówiąc :)

      Usuń
  12. Bardzo ładnie i spokojnie mówisz Kasieńko,poza tym fajną masz biblioteczkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję:) A co do biblioteczki to tylko połowa :)

      Usuń
  13. Kurczę, wszyscy kręcą filmiki;) Bardzo sympatycznie wypadłaś!;)
    A ta okładka "Intensywności" rzeczywiście dziwna i jakaś mało zachęcająca;)

    OdpowiedzUsuń
  14. No szukam tego filmiku i szukam i wreszcie znalazłam. :) Aż dziwne, że przegapiłam Twój vlogowy debiut. :D Bardzo udany zresztą. :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...