Przejdź do głównej zawartości

Coś nowego, czyli "Our thoughts about books, literature & movie"

Z przyjemnością chciałabym się pochwalić, że wczoraj zadebiutowałam na blogu  "Our thoughts about books, literature & movie"założonym przez Agnes A. Rose, która zaprosiła mnie do jego współtworzenia. 

Jest mi bardzo miło i daje mi to dodatkową motywację, by nie traktować angielskiego tylko jako sposobu na codzienną komunikację, ale również odświeżyć używanie jego nieco bardziej wysublimowanej formy. Na pierwszy ogień poszedł tekst o wampirach w wydaniu współczesnym, ale bliższym temu klasycznemu, a nie nadwyrężonemu przez paranormal romance. Znajdziecie go tutaj.

Zapraszam Was do częstych odwiedzin, mam nadzieję, że tam również będziecie mi towarzyszyć :)



Komentarze

  1. Oj ja bym chyba nie podołała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję :-) i zazdroszczę umiejętności. Pisanie po angielsku otwiera możliwość dotarcia do dużo większego grona odbiorców. Fajna współpraca. Ale tekst przeczytam dopiero gdy trafię przed komputer, bo w mobilnej wersji nie da rady - tło i kolor tekstu zlewają się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, sprawdziłam jak to wygląda w wersji mobilnej i ciężko odczytać... Dzięki za informację :)

      Usuń
  3. Kasiu, jest mi bardzo miło, że przyjęłaś moje zaproszenie. Cieszę się ogromnie, że będziemy współpracować przy tym blogu. Serdeczności! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ambitne przedsięwzięcie :) Gratuluję i życzę wielu sukcesów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Poobserwuję - mam nadzieje, że przy okazji też podszkolę swój angielski :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pomysł, będę zaglądać na tamtego bloga :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele