Przejdź do głównej zawartości

English Matters nr 50

Nowy rok English Matters wita z łobuzerskim Royal Baby na okładce. Tak, tak, dobrze zgadujecie - najnowszy numer magazynu jest już dostępny w sprzedaży, a w nim jedenaście obszernych artykułów podzielonych na sześć tematycznych działów.

Bieżący numer jest wydaniem jubileuszowym, dlatego zamiast tradycyjnego This and That, autorzy przygotowali zestawienie tematów poruszanych dotąd na łamach magazynu oraz listę wydań specjalnych, które ukazują się co kilka miesięcy. Redakcja zaproponowała również konkurs, w którym można wygrać roczną prenumeratę wybranego magazynu wydawnictwa Colorful Media. Termin zgłoszeń mija 15 stycznia, pozostało więc niewiele czasu, jeśli ktoś z Was jest zainteresowany.



W dziale People and Lifestyle znajdziecie trzy artykuły, z których najbardziej interesujący dotyczy najpopularniejszym obecnie członkom brytyjskiej rodziny królewskiej - Williamowi, Kate i małemu George'owi. Autor w ciekawy sposób porównuje przy tym sytuację księżnej Cambridge do księżnej Diany. Drugi tekst dotyczy sposobów na skuteczniejszą naukę (nie tylko językó obcych), a trzeci to wywiad z Adele Rupper, opowiadającą o amerykańskiej służbie dyplomatycznej.

Równie obszerna jest  sekcja Culture. Otwiera ją artykuł, którego autorka próbuje zgłębić tajemnicę sukcesu "50 twarzy Greya". Nie są to do końca moje klimaty, więc z dużo większym zainteresowaniem przeczytałam tekst poświęcony najstarszym uniwersytetom w Szkocji, Walii i Irlandii. Muszę przyznać, że o części z nich wcześniej nie słyszałam, a szkoda, bo prezentują się naprawdę wspaniale. A na deser dostajemy analizę tekstu piosenki "American Pie" Dona McLeana.


Z dużą przyjemnością zagłębiłam się w dwa kolejne teksty z działów Language oraz Travel. Pierwszy przedstawia pochodznie wybranych angielskie powiedzeń i przysłów zawierających nazwy własne, a drugi to podróż do Amsterdamu, coffee shopów i dzielnicy czerwonych latarni.

Ponadto w numerze można znaleźć również przykładowe rozmówki prowadzone w ośrodku wypoczynkowych w górach w dziale Conversation Matters oraz artykuł poświęcony różnego rodzaju rocznicom, które tak lubimy świętować (Leisure).

Podobnie jak w poprzednich wydaniach, tak i w bieżącym sześć artykułów można pobrać w wersji MP3. Ponadto, ciekawym dodatkiem jest plakat przybliżający konstrukcję czasownikó frazowych. Jak zawsze magazyn "English Matters" przeczytałam z prawdziwą przyjemnością, dlatego serdecznie go Wam polecam.

Za egzemplarz magazynu serdecznie dziękuję wydawnictwu Colorful Media

Komentarze

  1. Och para książęca, chyba nigdy nie zniknie z ust mediów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ten egzemplarz i niedługo się za niego zabiorę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam już ten numer i z przyjemnością sobie czytam ;) Lubię też wydanie do nauki języka niemieckiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam jeszcze nowego numeru, ale z chęcią się z nim zapoznam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że niebawem zacznę nadrabiać językowe zaległości bo numer już czeka na przeczytanie. Ps. Zapomniałaś w w tym zdaniu : Ponadto, ciekawym dodatkiem jest plakat przybliżający konstrukcję czasownikó frazowych.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele