Przejdź do głównej zawartości

Polecanki #11

Przygotowania do świąt nie służą chyba blogowaniu, bo ostatnio coś cicho zrobiło się w naszej książkowej blogosferze, a przynajmniej w moim otoczeniu. Co nieco jednak mogę Wam zaproponować do przeczytania:
  • Powrót Poirota, który nie zachwycił Jarki Trockiej.
  • Kamila pokazuje się z zupełnie nowej strony, jestem naprawdę pod wrażeniem!
  • Bałam się, że "Oblubienica z Azincourt" okaże się totalną porażką, ale Joly_FH przekonała mnie, że to obawy bezpodstawne. 
  • A do tej książki skutecznie (po raz kolejny) przekonała mnie Dominika S.
  • I jeszcze raz (będę tak do znudzenia) zapraszam do zerknięcia na książki, które chcą mnie opuścić. Kto je przygarnie? No kto?

Komentarze

  1. A zarezerwujesz dla mnie "Szatana z papieskiego rodu" jakoś na styczeń? :D
    Sama się bardzo cieszę na "Oblubienicę z Azincourt", a juz w ogóle wpadłam w ekstazę, kiedy przeczytałam na okładce, że to pierwszy tom serii!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, nie ma problemu :)
      Patrząc na opis trochę się bałam, że będzie to historia w stylu "Nocy królowej", ale teraz bardzo się na "Oblubienicę..." napaliłam :)

      Usuń
  2. Kasiu, niezmiernie Ci dziękuję i strasznie się cieszę, że o mnie wspomniałaś w Polecankach :) Od razu milej się człowiekowi na sercu robi :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie również miło, cieszę się podwójnie, że udało mi się namówić Cię do przeczytania "Nierządnicy" :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele