Przejdź do głównej zawartości

Wyniki konkursu mikołajkowego + garść informacji

Przedwczoraj minął termin nadsyłania zgłoszeń do Konkursu mikołajkowego, więc aby nie trzymać Was w niepewności, postanowiłam ogłosić wyniki. Może zwycięzcy otrzymają swoje nagrody jeszcze przed świętami? :)

Do konkursu zgłosiło się 18 osób, za co wszystkim bardzo dziękuję. Nie ukrywam, że wybór osób, do których powędrują książki, był naprawdę dużym wyzwaniem. Oto ostateczny werdykt:

Nagroda nr 1 ("Wodny Labirynt" Eric Frattini) wędruje do pani Malwiny (malwina5112@wp.pl), w której odpowiedzi odkryłam wiele z samej siebie.

Nagroda nr 2 ("Dom nad Borkiem" Barbara Iskra Kozińska + "Zakręcone życie Madzi Kociołek" Edyta Świętek) wędruje do pana o adresie mailowym lechrokosz@wp.pl. Mam nadzieję, że powieści przypadną do gustu zarówno Panu, jak i Pańskiej żonie.

Nagroda nr 3 ("Szaleństwo przychodzi nocą" Grzegorz Gajek) wędruje do Dominiki S., ponieważ również jestem wzrokowcem i nęcą mnie czasy starożytne.

Nagroda nr 4 ("Teraz i zawsze" Carolyn Egan + "Misja Xibalba" Ewa Karwan-Jastrzębska) wędruje do Vicky. Mam nadzieję, że lektura książek nieco zrekompensuje niemożność sięgnięcia po "Grę Endera".

Nagroda nr 5 ("Klucz uniwersalny" Agustín Sánchez Vidal) wędruje do Alojki za sentyment do twórczości Lucy M. Montgomery.

Wszystkim zwycięzcom serdecznie gratuluję i proszę o przesłanie danych adresowych na kacikzksiazka@gmail.com w ciągu najbliższych siedmiu dni. Po tym terminie nastąpi wybór nowych zwycięzców.


A teraz garść informacji

Za nami już połowa miesiąca, a zaledwie jedna osoba przesłała mi informację o książce przeczytanej w ramach grudniowego Book-Trottera... Mam nadzieję, że do końca miesiąca nieco ich przybędzie :) Linki albo chociaż tytuły możecie zostawiać pod tym postem.


Komentarze

  1. Moje gratulacje dla wszystkich nagrodzonych.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja moją książkę słowacką męczę w bólach...... ale dam radę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje i dziękuję bardzo! I również pełne podziwu brawa dla Kasi za szybkie rozwiązywanie konkursów. Z doświadczenia wiem, że czasem trudno się za to zabrać - układanie ich jest fajne, wybieranie zwycięzców nieco mniej.

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo się cieszę, już lecę wysłać maila

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ się cieszę, że udało mi się wygrać, wielkie dzięki! :D Adres już posłany :)

    Niestety wyzwanie w tym miesiącu mnie zupełnie pokonało, nie mam żadnej książki słowackiego autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dane adresowe wysłane:) To będzie świetny prezent pod choinkę:) Gratulacje pozostałym wybranym i... oby więcej takich ciekawych konkursów! ;)
    Pozdrawiam!
    Lech Rokosz

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze raz gratuluję zwycięzcom. Książki zostały wysłane dzisiaj rano :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele