poniedziałek, 6 lutego 2012

"Małe kobietki" Louisa May Alcott



Tytuł: Małe kobietki
Tytuł oryginału: Little Women
Seria: Małe kobietki
Tom: 1
Autor: Louisa May Alcott
Wydawnictwo: Tenten
Data wydania: 1991-03 
Stron: 236
Chętnie sięgam po klasykę angielską, zwłaszcza powieści sióstr Brontë oraz Jane Austin, klasyczna literatura amerykańska jest mi jednak niemal obca. Nadszedł czas, aby to zmienić, stąd też mój wybór padł na Małe kobietki Louisy May Alcott.

Autorka zawarła w niej wiele wątków autobiograficznych, warto więc przyjrzeć się nieco jej postaci. Urodziła się w 1832 r.w stanie Pennsylvania i zadebiutowała Szkicami szpitalnymi - jej refleksjami po dopiero co zakończonej wojnie secesyjnej, w trakcie której pracowała jako wolontariuszka w szpitalu. Po tym udanym debiucie otrzymała zlecenie napisania powieści dla dziewcząt i tak oto powstały Małe kobietki, urocza i słodka, a jednocześnie dydaktyczna i nieco moralizatorska opowieść o losach czterech sióstr March.

Trwa wojna secesyjna. Rodzina Marchów została rozdzielona, gdyż ojciec przebywa na froncie jako kapelan. W domu pozostała matka z czwórką dorastających dziewcząt: Meg, Jo, Beth i Amy. Siostry różnią się od siebie diametralnie, a jednak łączy je wrażliwość i gorąca miłość, jaką żywią do rodziców i siebie nawzajem. Meg, szesnastolatka, jest piękna, ułożona, choć nieco próżna. Chociaż często narzeka na ubóstwo, w jakim żyje jej rodzina, jest wrażliwa i delikatna. Rok młodsza od niej Jo jest niepokornym duchem, który nie potrafi pogodzić się z tym, że musi dostosowywać się do surowych reguł narzucanych w ówczesnych czasach kobietom.

Gdybym była chłopcem, moglibyśmy uciec i świetnie się bawić, ale ponieważ jestem tylko marną dziewczynką, muszę się zachowywać właściwie i zostać w domu […]. Wiesz, że <małdrzyk i buzia w ciup> to moje przekleństwo (s. 210).

Młodsze dziewczynki to czternastoletnia cicha i nieśmiała Beth oraz Amy, rozpieszczona, rozkapryszona i pozująca na damę dwunastolatka. Siostry są bardzo utalentowane – Jo pisze swą pierwszą powieść oraz liczne opowiadania, Beth z wielkim wdziękiem gra na pianinie, a Amy pięknie szkicuje. Autorka stworzyła postacie dziewcząt nadając im charaktery swych sióstr, dzięki czemu, choć nieco wyidealizowane, wydają się wiarygodne i realistyczne.

Powieść przedstawia rok z życia całej rodziny Marchów, ich radości i smutki. Przede wszystkim jednak obrazuje proces dorastania dziewcząt, które dzięki codziennym doświadczeniom i pracy nad własnym charakterem stają się młodymi damami. Widzimy więc rozterki typowe dla okresu wchodzenia w dorosłość, pierwsze przyjaźnie i kiełkującą miłość. Wszystko to jednak jest bardzo niewinne i urocze. Nie wiem, jak odebrałaby tę książkę dzisiejsza młodzież, gdyż czytając ją widzę prawdziwą przepaść między nastolatkami z połowy dziewiętnastego i początku dwudziestego pierwszego wieku. Sądzę, że byłoby to dla nich z pewnością ciekawe doświadczenie, by mogli się przekonać, jak mogłoby wyglądać ich życie.

Rodzina głównych bohaterek jest uboga, lecz szczęśliwa. Wszyscy bardzo się kochają i troszczą o siebie nawzajem. W opozycji do nich stoi zamożna ciotka March oraz rodzina Neda Moffata. Choć mają duże majątki, są albo zgorzkniali, albo zepsuci i wyrachowani. Nawet ich sąsiedzi, bogaty pan Laurence i jego wnuk Laurie, stają się radośni i uprzejmi dopiero dzięki bliskiej przyjaźni z siostrami March. Jest to jasne przesłanie, że pieniądze nie dają szczęścia, a jedyne co liczy się w życiu to miłość najbliższych.

Powieść ta została kilkakrotnie sfilmowana, na jej podstawie powstał nawet serial anime. Najsłynniejsze ekranizacje pochodzą z roku 1949, gdzie w jedną z ról wcieliła się Elizabeth Taylor, oraz z 1994 r., gdzie wystąpiły m.in. Susan Sarandon, Winona Ryder, Kirsten Dunst.

Małe kobietki kierowane są przede wszystkim do nastoletnich dziewcząt. Myślę, że przypadną do gustu zwłaszcza miłośniczkom Ani z Zielonego Wzgórza, gdyż utrzymane są w podobnym stylu i atmosferze. Starsze czytelniczki też zachęcam do poznania uroczych sióstr March, na pewno nie pożałują.

Moja ocena: 4/6 

Książkę przeczytałam w ramach projektu Rozmawiajmy.

19 komentarzy:

  1. Czytałam i bardzo mi się podobało, dlatego chciałam sięgnąć po tom drugi, ale nigdzie nie mogłam go znaleźć :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja miałam problem nawet z pierwszym, aż końcu w bibliotece znalazłam jakiś ostatni rozsypujący się egzemplarz... W ogóle to chyba powstało więcej tomów, m.in. dalsze losy Jo, ale nie wiem, czy zostały przetłumaczone na język polski.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem o dalszych tomach,bale też nie wiem, czy są po polsku, ale autorka napisała, właśnie tak jak mówisz, o losach Jo i jeszcze "Mali mężczyźni"

    OdpowiedzUsuń
  4. Moją ukochaną bohaterką jest Jo :) Książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. PS. Też uwielbiam klasykę angielską ;) A propos - słyszałaś, że już za miesiąc ma być premiera książki Anne Bronte?

    OdpowiedzUsuń
  5. Moją też ;) Jo była z nich wszystkich najbardziej, hm... współczesna i łamiąca stereotypy :)
    PS. Słyszałam, już 22 marca :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę koniecznie przeczytać bo uwielbiam do dziś Anię z Zielonego Wzgórza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :)
      Ps. Wiola, czy to Ty? :>

      Usuń
    2. Kasia, a jak na to wpadłaś?:P

      Usuń
    3. Powiedzmy, że to intuicja ;)

      Usuń
  7. Ania z ZW (nie będę oryginalna) należy do moich ulubionych lektur, ale zastanawiam się, czy na małe kobietki nie jestem za dojrzałą kobietką :) Ale tytuł zawsze mnie kusił, więc chyba podejmę to ryzyko, zwłaszcza, że z klasyką amerykańską jakoś było mi dotąd nie po drodze

    OdpowiedzUsuń
  8. Też tak na początku myślałam, bo nie ukrywajmy, że sposób pisania jest nieco infantylny i starej daty, ale po kilkunastu stronach przestaje się na to zwracać uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. "Małe kobietki" muszę przeczytać, koniecznie :) Myślę, że książka przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zwłaszcza na pochmurne dni ;)

      Usuń
  10. Mam zamiar przeczytać, ponieważ ta książka jest na liście bbc, a postanowiłam sobie całą ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oglądałam film i przy tym pozostanę, gdyż dzisiaj czytam głównie literaturę współczesną, jakoś nie ciągnie mnie już do książek historycznych , przygodowych czy nawet własnie takich jak "Małe kobietki"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film jeszcze przede mną, ale na pewno go nie odpuszczę :)

      Usuń
  12. Having a Piсniс Clear the Root

    Take а look at mу webpage Tao of badass

    OdpowiedzUsuń
  13. There aгe a number of advanced ρlacement (ΑP) сhemistry study guiԁes avаilable and theу are gгeаt helpful infοгmatіon on
    ρrepаratіon It's normal to constantly ask the question, "why did he leave me for the next woman

    Also visit my web blog :: Tao Of badass

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...