Coś dla młodszych, czyli "Zaginiona Wyspa" i "Niezwykła księga owadów"

Nasza biblioteczka wzbogaciła się ostatnio o kolejne dwie wielkogabarytowe pozycje z Wydawnictwa Nasza Księgarnia. Dlatego dzisiaj będzie kilka słów dla młodszych (i nie tylko) miłośników tajemnic i zaginionych lądów oraz osób interesujących się owadzim światem. Bądź też tych, dla których każde spotkanie z owadami kończy się traumą - będziecie mieli szansę na zmianę nastawienia! 



Zaginiona Wyspa 

Całym ciałem domowym jesteśmy fanami Nikoli Kucharskiej, wliczając w to 2,5-letniego Młodszego, który namiętnie ogląda ostatnimi czasy dinozaury w Zwierzętach, które zniknęły. M. bardzo długo wracała do serii Jak to działa?, aż w końcu nauczyła się jej niemal na pamięć. Teraz przyszła więc kolej na nową pozycję, solidniejszą objętościowo i z rozbudowaną fabułą. Mocno działającą również na moją własną wyobraźnię, bo mowa tu o tajemnicach fantastycznej wyspy, zamieszkanej przez równie fantastyczne stworzenia. 


Zaginiona wyspa składa się z dwóch przeplatających się historii. Pierwsza to współczesny komiks o pewnej autorce i ilustratorce Nikoli (zupełnie przypadkowo zapewne przypominającą naszą Autorkę), która - korzystając z wygranej w konkursie – wyrusza w samotny rejs. Gwałtowny sztorm sprawia, że ląduje na bezludnej wyspie, na której odnajduje dziennik z 1889 r. prowadzony przez podróżnika Alojzego Rzepę. Okazuje się, że on także na skutek wypadku znalazł się na wyspie i dość szybko odkrył, że nie tylko nie jest bezludna, ale zamieszkała przez nieznane dotąd plemiona i zwierzęta. 


Tym sposobem zabawna komiksowa współczesność przeplata się z notatkami i ilustracjami przedstawiającymi fantastyczne postaci. Możemy poznać niesamowite plemiona różniące się zwyczajami i wyglądem, stawiane przez nich posągi oraz nietypową faunę i florę tego tajemniczego zakątka świata. 

Całość prezentuje się świetnie! Dla M. była to lektura na cały tydzień. Zresztą nawet po jej skończeniu wraca do niektórych stron, żeby je sobie przypomnieć lub zwyczajnie obejrzeć ilustracje. Gorąco polecam wszystkim małym (i nieco starszym) miłośnikom niesamowitych miejsc i historii. Nie rozczarujecie się! 



**********************************

Niezwykła księga owadów 

Boicie się owadów? Wzbudzają w Was niechęć, lęk lub obrzydzenie? Zupełnie niepotrzebnie! Zwłaszcza że owadzi świat nie tylko jest dla nas pożyteczny, ale też kryje w sobie wiele ciekawostek, które zainteresują zarówno starszych, jak i młodszych czytelników.  


Niezwykła księga owadów zabiera nas w podróż po mikroświecie, którego nie trzeba się obawiać (chociaż przyznam, że w pierwszej chwili miałam opory przed dotknięciem okładki, po której zdają się pełzać małe sześcionożne paskudztwa). Na dobry start możemy prześledzić, jak owady zostały podzielone przez naukowców oraz poznać budowę ciała przeciętnego przedstawiciela tej gromady. Możemy też poznać proces przepoczwarzania. Wszystko to zostało opatrzone ciekawostkami, na przykład skąd wzięło się słowo “insekt”. 


Kolejne rozdziały są poświęcone konkretnym gatunkom. Nie zawierają jednak tylko suchych faktów, co mogłoby zniechęcić zwłaszcza dzieci. Wszystko podane jest w ciekawy sposób i opatrzone wiele mówiącymi tytułami: “Wielki jak Goliat”, “Zabójcza mrówka legionistka”, “Osa szmaragdowa i zombi”, “Robaczki świętojańskie świecące z miłości” czy “Szczypawka, najukochańsza mama”. Niektóre z przedstawionych tu informacji są intrygujące, inne mogą zakrawać na lekki horror, niemniej mogą znacząco zmienić sposób myślenia na temat ich bohaterów.  


Książka jest bogato ilustrowana, a każdy z rysunków wygląda na tyle realistycznie, że niektóre strony przerzucałyśmy z M tak szybko, jak się dało. No cóż, nie wszystkie owady należą do przystojniaków... 


Podsumowując, Niezwykła księga owadów to niesamowite kompendium wiedzy nie tylko na temat powszechnie znanych mrówek czy motyli, ale też gatunków niemal nieznanych przez osoby niespecjalnie interesujące się tematem. Świetna pozycja, żeby wzbogacić swoją wiedzę i przełamać lęk. 


Za egzemplarze książek serdecznie dziękujemy Wydawnictwu Nasza Księgarnia.

Spodobał Ci się ten post? Nie przegap kolejnych, będzie mi miło, jeśli mnie polubisz :)
    

Komentarze