Przejdź do głównej zawartości

"Mitologia nordycka" Neil Gaiman

Mity i legendy, niezależnie od swego pochodzenia, mają w sobie coś fascynującego i magicznego. Mijają lata, a ja nadal jestem nimi zauroczona i chętnie sięgam nawet po te, które znam już niemal na pamięć. Tak jest właśnie w przypadku mitów nordyckich, do których mam szczególną słabość. Nie tak dawno temu, miałam okazję zachwycać się Mitologią germańską Artura Szrejtera, teraz nadeszła pora na Mitologię nordycką opracowaną przez jednego z moich ulubionych autorów, Neila Gaimana., który – jak sam przyznaje – właśnie skandynawskie opowieści ceni sobie najbardziej.

To właśnie z nordyckich mitów głęboko czerpie obecnie szeroko pojęta popkultura. Prawdopodobnie nie ma osoby, która nie wiedziałaby, kim jest zdradziecki i cwany Loki bądź władający potężnym młotem Thor. Nawet jeżeli swą wiedzę niektórzy czerpią z filmów bądź komiksów Marvella. Germańsko-skandynawskie wierzenia miały niebagatelny wpływ również na twórczość wielu cenionych autorów, z Tolkienem na czele. Sam Gaiman również chętnie po nie sięga, choćby w Amerykańskich bogach, o których zrobiło się ostatnio wyjątkowo głośno za sprawą ekranizacji.

Opracowanie przygotowane przez Gaimana to opowiedziane na nowo w charakterystycznym dla autora stylu najważniejsze mity, z których można poznać okoliczności narodzin całego świata i powstania pierwszych ludzi oraz najsłynniejsze przygody głównych bóstw nordyckiego panteonu. Czytelnik dowie się więc, dlaczego Odyn posiada tylko jedno oko, ale za to jest najmądrzejszym z wszystkich bóstw i zwie się Wszechojcem, skąd Thor wziął swój potężny młot zwany Mjölnirem, kim są przerażające dzieci Lokiego i jaki spotkał je los, jak skończyła się wyprawa  Thora i Lokiego do krainy olbrzymów i czemu Thor tak bardzo wzdragał się przed pójściem na pewne przyjęcie weselne. To jedynie niektóre z zawartych w zbiorze mitów. W ostatniej zaś części opisany został Ragnarok, czyli koniec świata bogów, podczas którego następuje ostateczna bitwa, mająca wszystko zakończyć. A potem… zaczynamy od nowa.

Na końcu książki można również znaleźć alfabetyczny glosariusz zawierający imiona pojawiających się w tekście bogów, olbrzymów, innych mitycznych stworzeń i przedmiotów, które odgrywały równie istotną rolę, co żywi bohaterowie. Pozwala to szybko przypomnieć sobie, kto jest kim oraz utrwalić to, co już wiemy. Warto też wspomnieć, że pozycja ta świetnie komponuje się szatą graficzną z regularnie wznawianymi przez MAG powieściami autora, z których niemal wszystkie to bestsellery i to w pełni zasłużenie.

Gaiman ze swadą i ironicznym humorem, za który uwielbia go tak wielu czytelników na całym świecie, snuje kolejne opowieści i chociaż wszystkie je znałam już wcześniej, nie mogłam oderwać się od lektury. Dla fanów, Mitologia nordycka będzie bardzo przyjemnym odświeżeniem znanych podań. Z kolei dla osób, które dopiero chcą poznać oryginalne opowieści o skandynawskich bóstwach, dowiedzieć się, od czego wszystko się zaczęło, wybór tej pozycji będzie jednym z najlepszych rozwiązań. Gorąco polecam!

Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuje Księgarni Tania Książka.



Spodobał Ci się ten post? Nie przegap kolejnych, będzie mi miło, jeśli mnie polubisz :)
    

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Top 10 książek na Boże Narodzenie

Święta Bożego Narodzenia to idealny czas, by nieco zwolnić i zatopić się w przyjemną lekturę. Warto też odpowiednim jej wyborem wprawić się w świąteczny nastrój już wcześniej. Dzisiaj przygotowałam dla Was zestawienie książek, których akcja ściśle wiąże się ze Świętami. Zapewniam, że każdy znajdzie tu coś dla siebie.
Na początek nieco tradycyjnie i nostalgicznie:
1. "Opowieści wigilijne" Charles Dickens 

Chyba nie ma osoby, która nie znałaby opowieści o Scrooge'u, którego w wigilijną noc nawiedziły cztery duchy, by wskazać mu nową ścieżkę w życiu. Nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka ukazało się niedawno nowe tłumaczenie tej opowieści, zawierające drugą historię autora, również utrzymaną w klimacie bożonarodzeniowym zatytułowaną "Nawiedzony". Właśnie się nią zaczytuję, wrażenia z lektury za kilka dni.

"To" Stephen King

Czy się unoszą? O tak. One pławią się w powietrzu.
W moje ręce ponownie trafiła książka Stephena Kinga, która swego czasu zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że mimo upływu kolejnych lat niektóre sceny nadal tak żywo były wyryte w mojej pamięci, że mimo zagłębiania się w kolejne w powieści grozy i horrory, „To” niewzruszenie tkwiło na szczycie mojej prywatnej listy tych najlepszych. I po której nigdy nie potrafiłam już z ufnością spojrzeć na żadnego klauna.
W monstrualnych rozmiarów opowieści King przenosi nas do Derry, podobnego do tysięcy innych prowincjonalnych amerykańskich mieścin. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Z nieznanych przyczyn przestępczość jest tu większa, ludzie bardziej brutalni i bezwzględni, a co dwadzieścia kilka lat dochodzi do eskalacji przemocy i w niewyjaśnionych okolicznościach giną dzieci.

"100 książek, które trzeba przeczytać" według BBC

Ranking "100 książek, które trzeba przeczytać" stworzony przez BBC pojawiał się już na wielu blogach, a dzisiaj gości także u mnie. Nie jest to lista idealna, już na pierwszy rzut oka można zauważyć, że znaczną część umieszczonych na niej pozycji to książki brytyjskich autorów, zdecydowanie zaś brak na nich wielu znaczących książek pisarzy z innych państw. Nie brak też tu dziwnych wpadek, np. umieszczenia "Opowieści z Narnii" oraz  "Lwa, czarownicy i starej szafy" w oddzielnych punktach. Podobnie sytuacja wygląda z dziełami zebranymi Szekspira oraz "Hamletem" umieszczonym oddzielnie. 
Niemniej jednak postanowiłam sprawdzić, ile to zacnych książek jest już za mną (są one wytłuszczone) i... wynik wypada słabiutko... Jedynie 34 pozycje. Pociesza mnie fakt, że co najmniej drugie tyle znam z ekranizacji bądź fragmentów. Listę będę na bieżąco aktualizować, mam nadzieję, że za kilka miesięcy będzie już wyglądała o niebo lepiej :) A jak wyglądają Wasze w…