piątek, 13 stycznia 2017

"Ziemiomorze" Ursula LeGuin

Ziemiomorze od długiego czasu było moim wielkim wyrzutem sumienia. Ponad dwa lata temu zaopatrzyłam się w piękne, zbiorcze wydanie całego cyklu i za każdym razem, gdy zerkałam na półkę, obiecywałam sobie, że już lada dzień zasiądę do lektury. I tak mijały tygodnie, potem miesiące, aż nadszedł ten dzień, w którym zagłębiłam się w niesamowity świat stworzony przez Ursulę Le Guin i wpadłam jak śliwka w kompot.

Autorka przenosi czytelnika do uniwersum, którego siłą napędową jest magia, a dobrobyt i życie jego mieszkańców zależy od zachowania jej w stanie odpowiedniej równowagi. Jak wskazuje tytuł to świat wszechobecnego oceanu, na którym leżą tysiące wysp, składających się na różne królestwa i krainy, zamieszkiwane przez ludzi o odmiennych rasach, religiach i wartościach.

Cykl składa się z pięciu powieści i zbioru opowiadań, razem tworzących opasłe, ale pięknie prezentujące się tomisko. Są to:
  • Czarnoksiężnik z Archipelagu
  • Grobowce Atuanu
  • Najdalszy brzeg
  • Tehanu
  • Inny wiatr
  • Opowieści z Ziemiomorza
Pięcioksiąg opowiada historię połączonych przez los trojga ludzi. Obdarzony potężną mocą Ged jako buntowniczy i niepokorny chłopiec budzi do życia siły, które powinny być uśpione, poświęca swe życie na wędrówce, by je pokonać, a także odnaleźć prawdziwy sens życia. Tenar, młodziutka kapłanka kultu Bezimiennych bogów ciemności, łamiąca tabu i wstrząsająca podstawami znanego sobie świata. I wreszcie Tehanu, brutalnie skrzywdzona we wczesnym dzieciństwie i kryjąca tajemnice, dla wielu zdające się czymś dawno należącym do legend i mitów powtarzanych przez stare kobiety.

Z kolei Opowieści z Ziemiomorza to zbiór pięciu opowiadań, które świetnie uzupełniają cykl i wyjaśniają wiele opisanym w nich wydarzeń. Przedstawiają wydarzenia zarówno z dawnej przeszłości, jak i przybliżają poruszone w pięcioksięgu wątki poboczne. Spotkałam się z zarzutem, że czytanie opowiadań już ze znajomością powieści niepotrzebnie je spoileruje, ale nie zgadzam się z tym i uważam, że smakują najlepiej właśnie wtedy, gdy znamy już kontekst przedstawionej w nich fabuły.

W krótkim wstępie do polskich czytelników Le Guin wyznaje: Potrzebowałam sześciu książek i trzydziestu lat życia, by opowiedzieć historię Geda i Tenar. W tym czasie nieustannie dowiadywałam się czegoś nowego o krainach i ludach Ziemiomorza – bo wszystkie przygody i odkrycia bohaterów były też moimi przygodami i odkryciami. I tak jak upływały kolejne lata między powstawaniem poszczególnych tomów, tak mijają lata w opowieści o Gedzie, Tenar i Tehanu. Każdy - tom dotyczy innego okresu z życia bohaterów, obserwujemy ich w dzieciństwie, młodości, kwiecie wieku, aż wreszcie późnej starości. Widzimy, jak nabierają doświadczenia, mądrości i dystansu do wielu spraw, które przychodzą tylko z wiekiem. Jednocześnie jesteśmy świadkami przemian zachodzących w samym Ziemiomorzu, gdy coś przemija i się kończy, i gdy jasnym jest, że świat nie będzie już nigdy taki sam.


W cyklu Urszuli Le Guin znajdziemy magię, smoki, czarnoksiężników i bohaterów ratujących cały świat, jednym słowem wszystko to, co najbardziej charakterystycznego dla fantasy. Nie jest to jednak jedna z wielu powieści przygodowych w ładnej i egzotycznej otoczce, wręcz przeciwnie, to bardzo dojrzała opowieść, która znacząco udowadnia, że dobra fantastyka broni się sama i skierowana jest także, a może przede wszystkim do dorosłego odbiorcy, który w pełni może zrozumieć jej przesłanie i ukryte niuanse.

Spodobał Ci się ten post? Nie przegap kolejnych, będzie mi miło, jeśli mnie polubisz :)
    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...