Przejdź do głównej zawartości

"Focus on Speaking", czyli wydanie specjalne English Matters

Jak z pewnością już zauważyliście, regularnie sięgam po dwumiesięcznik English Matters, który cenię sobie jako świetne połączenie przyjemnego z pożytecznym. Z jeszcze większą przyjemnością i uwagą wypatruję wydań specjalnych, zwykle skupionych wokół jednej, konkretnej tematyki. Najnowszy numer Focus on Speaking okazał się prawdziwym strzałem w dziesiątkę i z pewnością przyda się każdemu, kto chce płynnie opanować język angielski. Dlaczego?

Jak wskazuje tytuł bieżącego wydania, zostało ono poświęcone właśnie sposobom, trickom i poradom, jak usprawnić płynną komunikację. W końcu władanie obcym językiem to nie tyle perfekcyjna znajomość gramatyki oraz zakucie tysięcy słówek, ale umiejętność wykorzystania tej wiedzy i przekazania naszych intencji. A z tym niestety często jest największy problem. Zwłaszcza na początku nauki, ludzie boją się mówić w obawie przed popełnianiem błędów. Jednocześnie, chcieliby niemal od razu zauważyć znaczące postępy w swojej nauce i już po miesiącu czy dwóch być w stanie sprawnie komunikować się z innymi. Teoretycznie jest to do pewnego stopnia możliwe, ale tylko wtedy gdy odrzucimy standardową, szkolną naukę. A do zmiany podejścia mogą zachęcić i przekonać właśnie artykuły z niniejszego magazynu.

W bieżącym numerze znajdziemy:
  • UnPolish Your English
  • A Way With Words
  • Breaking the Barriers Culture
  • Pop Culture in English Learning
  • Conversation Classes with a Pro
  • Self-correction – a Magical Way to Master a Foreign Language
  • Perfecting Your Pronunciation with Smartphone Apps
  • Breaking the Ice
  • Mastering Idioms
  • Learner’s Calendar
  • Affordable Language Adventures
  • Speaking for Couch Potatoes

Już same tytuły sugerują apetyczną, a przy tym merytorycznie wartą uwagi treść. Są to m.in. wywiady z doświadczonymi native speakerami języka angielskiego, którzy mają doświadczenie w nauczaniu Polaków (znają więc charakterystyczne dla nas błędy), teksty poświęcone idiomom oraz niedocenianym czasem związkom języka z kulturą danego kraju, sposobom przełamywania pierwszych lodów czy też aplikacjom, podcastom i programom, które uskuteczniają naukę w oparciu o najnowsze technologie. Bardzo spodobał mi się również artykuł na temat autokorekty, która jest z jednej strony niezbędna, a z drugiej niewłaściwie stosowana może przynieść odwrotny skutek od zamierzonego.

Mówiąc krótko, mogę gorąco polecić Focus on Speaking wszystkim osobom, które pragną swobodnie komunikować się w języku angielskim, a przy okazji poszerzyć swoje słownictwo – w końcu każdy artykuł napisany jest w tym języku i dodatkowo opatrzony słownikiem.


Strony, które warto sprawdzić:

 Za egzemplarz magazynu serdecznie dziękuję wydawnictwu Colorful Media

Spodobał Ci się ten post? Nie przegap kolejnych, będzie mi miło, jeśli mnie polubisz :)
    

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele