wtorek, 7 czerwca 2016

"Złoto bohaterów" (recenzja gry)

Od wieków potwory były ciemiężone i obrabowywane ze swych skarbów przez rycerzy i książąt. Teraz powiedziały dość i postanowiły odebrać to, co zostało im bezprawnie odebrane! Ruszają więc na zamek króla Polikarpa, w którego skarbcu leży ich złoto!




Złoto bohaterów

Liczba graczy: 3-6 osoby
Wiek: 8+
Czas gry: 20-30 min
Wydawca: Rebel
ProjektantDesnet Amane 
Ilustrator: Markus Erdt


Cel gry
Zdobyć złoto! Duuuuużo złota! I przy okazji pokonać tych wstrętnych strażników, którzy go pilnują!

Opakowanie i zawartość
W średniej wielkości pudełku znajdziemy:
  • 4 części planszy zamku (używane w zależności od liczby graczy)
  • 12 płytek króla
  • 81 żetonów monet o różnych nominałach
  • znacznik pierwszego gracza
  • 30 kart potworów podzielonych na sześć grup
  • 36 kart strażników
  • instrukcja
Wszystkie elementy są wykonane solidnie i przyjemnie dla oka. Zwłaszcza nieco  karty prezentują się znakomicie. Potwory są podzielone na sześć grup: trolle, nieumarli, bestie oceaniczne, demony, insekty i smoki. Z kolei strażnicy dzielą się na trzy kategorie, w zależności od poziomu siły i wartości łupu, gdy taki delikwent zostanie pokonany. Jedyny minus to niestety brak wypraski, przez co w pudełku panuje bałagan.


Rozgrywka
Przed przystąpieniem do gry, należy ułożyć na środku stołu odpowiednią liczbę pól zamku – zależy ona od tego, ile osób bierze udział w rozgrywce. Następnie każdy z graczy dostaje 5 złotych monet i wybiera swoją frakcję potworów, tasuje karty, dwie odkłada awersem do dołu przed sobą, a pozostałe trzy zostawia na ręku. Karty strażników ustawiamy w stosiku tuż przy bramie zamku, gracze kolejno losują po jednej z nich i układają na polach zamku awersem to dołu. To z tymi anonimowymi strażnikami przyjdzie im się za chwilę zmierzyć.


W zależności od liczby graczy, gra trwa 5 lub 6 rund, które odlicza się za pomocą płytek króla. W podstawowym wariancie to ich jedyny cel. Każda runda składa się z trzech etapów:
  1. Zagrywanie kart potworów – gracze kolejno wykładają karty potworów przy wybranych strażnikach (na puste pole bądź podmieniając leżącą już tam kartę, to jednak wymaga spełnienia określonych warunków i dopłaty) tak, aby ostatecznie każdy miał na stole po dwie swoje karty.
  2. Walka ze strażnikami – należy kolejno odsłonić karty strażników i porównać siłę kart. Jeśli strażnik okazuje się silniejszy, następuje koniec tego etapu gry i przechodzimy do leczenia potworów. Jeśli z kolei to para potworów ma większą bądź równą strażnikowi siłę, wtedy gracze, których potwory wygrały z danym strażnikiem, dzielą między siebie jego łup.
  3. Leczenie potworów – wymaga od „właściciela” kart wniesienia opłaty do skarbca za leczenie tych potworów, które zostały pokonane. Jeśli wszyscy strażnicy zostali w danej rundzie pokonani, ten etap omijamy.

Na koniec każdej rundy gracze zabierają z zamku wykorzystane karty i kładą je przed sobą awersem do dołu, wymieniając je na karty odłożone tam na samym początku gry. To nimi będą grać w kolejnej rundzie. Należy odrzucić jedną płytkę króla i wybrać nowych strażników. Potem możemy zacząć kolejną rundę.

Grę wygrywa osoba, która na zakończenie ostatniej rundy będzie posiadała najwięcej złota.


Ponadto, jeśli podstawowy wariant Wam się znudzi, można wykorzystać jeden z dwóch interesujących wariantów – Szykownych Strażników (karty strażników wykładane są w kolejności od najsłabszego do najsilniejszego) lub Nowe rozkazy króla (zasady każdej rundy zmieniają się pod wpływem treści płytek króla). Ta druga opcja zdecydowanie najbardziej przypadła nam do gustu, ponieważ z jednej strony bardzo urozmaica grę, a z drugiej wprowadza pewną dozę niepewności odnośnie strategii, jaką trzeba będzie przyjąć w czasie rozgrywki. Może m.in. narzucić, jakie karty potworów należy wykorzystać, a jakich nie wolno, zapewnić dodatkowy łup lub go pozbawić, itp.

Podsumowanie
„Złoto potworów” sprawdziło się doskonale nie tylko jako gra familijna, ale również typowo towarzyska w gronie dorosłych, choć niezbyt doświadczonych graczy. Jej zasady są proste do wyjaśnienia, a rozgrywka szybka i lekka. Dużą zaletą jest fakt, że wymaga ona współpracy wszystkich graczy, ale jednocześnie każdy gra na własną rękę, by zdobyć łup wyższy od pozostałych. Zapewnia to mnóstwo emocji i dobrej zabawy. Serdecznie polecam!

Plusy:
- proste zasady
- dobra skalowalność
- dynamiczna rozgrywka
- jakość i estetyka wykonania
- możliwość urozmaicania gry poprzez wprowadzenie dwóch wariantów

Minusy:
- podstawowy wariant może się dość szybko znudzić
- brak wypraski

Za egzemplarz gry do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Gier Rebel.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...