Przejdź do głównej zawartości

Gra "Urodziny Tappiego", czyli jak spędzić z dzieckiem popołudnie

Gry planszowe to doskonały sposób na spędzenie czasu z dzieckiem, zwłaszcza jeśli sięgniemy po takie, które nie tylko bawią, ale również uczą i pobudzają wyobraźnię. Naszym ostatnim odkryciem jest gra Urodziny Tappiego, która wprawdzie zasiliła domowe zasoby rok temu, ale długo przeleżała na półce niedoceniona i lekko zapomniana. Zupełnie niezasłużenie!





Urodziny Tappiego!

Liczba graczy: 2-5 osoby
Wiek: 4+
Czas gry: 20-30 minut
Wydawca: Zielona Sowa
Projektant: Anna Sobich-Kamińska, Michał Kamiński
Ilustracje: Marta Kurczewska


Cel gry
Wikinga Tappiego znają prawdopodobnie wszystkie dzieci. Brzuchaty, wiecznie uśmiechnięty mieszkaniec Szepczącego Lasu jest głównym bohaterem serii książeczek autorstwa Marcina Mortki. Właśnie obchodzi urodziny i z tej okazji zaprosił wszystkich przyjaciół na wielkie przyjęcie i tort. Wcielając się w postaci zwierzątek (lis, jeleń, jeż, borsuk lub kaczuszka), ruszamy więc w podróż przez Szepczący Las, by zdążyć na czas i nie przegapić swojej porcji słodkości. I oczywiście złożyć Tappiemu najlepsze życzenia.

Opakowanie i zawartość
Gra znajduje się w poręcznym, sztywnym opakowaniu, w którym znajdują się:
  • Plansza
  • 50 kart (Mądra głowa i Chichotkowe zadania) z uroczymi ilustracjami Marty Kurczewskiej
  • 5 żetonów postaci
  • Kostka
  • Gratis: mini gra Memo


Rozgrywka
Przed przystąpieniem do gry należy potasować karty i rozłożyć je na dwa stosiki – oddzielnie niebieskie karty Mądra głowa i różowe Chichotkowe zadania. Ustawiamy pionki na linii START i… zaczynamy!


Gracze rzucają naprzemiennie kostką i przesuwają swoje pionki o tyle miejsc, ile oczek padło. W zależności od koloru pól, na których wylądują, muszą też wykonywać konkretne zadania. Kolory są cztery:
  • różowy – należy wziąć kartę ze stosu Mądra głowa i odpowiedzieć na zadane na niej pytanie, np. jakie zwierzę mieszka w wodzie, jakie zwierzę zaczyna się na określoną literkę, bądź też wymienić kilka owoców, warzyw, czy znanych bajek.
  • niebieski – należy sięgnąć po kartę ze stosu Chichotkowe zadania, np. zaklaskać kilka razy, zatańczyć jak kaczuszka, zakrakać jak kruk, itd.
  • żółty – w zależności od kierunku strzałki można przesunąć się na skróty do przodu, bądź też cofnąć się o kilka pól
  • czarny – oznacza utratę kolejki.

Gra kończy się w chwili, gdy do mety dociera ostatni gracz, a wygrywa osoba, która zrobi to pierwsza.


Podsumowanie
Mówiąc bardzo krótko, gra się świetnie! Doskonale bawimy się wykonując poszczególne zadania i czasem sama nie wiem, która z nas ma więcej frajdy. M. dużo radości sprawia zarówno odpowiadanie na pytania i wyszukiwanie postaci na planszy, jak i wykonywanie zadań. Mnie szczególnie spodobały się te ostatnie, w końcu nie co dzień mam okazję powyć jak wilk, albo robić przysiady. W grze podoba mi się przede wszystkim to, że jest dynamiczna, dziecko się przy niej nie nudzi, a przy tym jednocześnie aktywizuje się fizycznie i musi pogłówkować. Jednym słowem, świetna sprawa, dlatego gorąco polecam ją rodzicom wszystkich przedszkolaków i dzieci w wieku wczesnoszkolnym!

Plusy:
  • proste zasady
  • zróżnicowane zadania wymagające od dziecka zarówno aktywności fizycznej, jak i pogłówkowania
  • ładne i solidne wykonanie

Minusy:
  • nie wykryto


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele