poniedziałek, 18 kwietnia 2016

"Dagome Iudex. Ja, Dago" Zbigniew Nienacki

Ja, Dago, Zbigniew NienackiLiber Novus
Zastanawiam się, jakim cudem nigdy dotąd nie natrafiłam na cykl Dagome Iudex Zbigniewa Nienackiego. Jestem świeżo po lekturze pierwszego tomu i historia mnie porwała, nie mogę się już doczekać, gdy w moje ręce wpadnie część druga.

Autor, znany przede wszystkim z serii o przygodach Pana Samochodzika, nie bez powodu uważał trylogię o alternatywnej historii powstania polskiego państwa za najważniejszą w swoim dorobku. Niestety, kiepski marketing, a może i niezbyt dobry moment na jej opublikowanie, sprawiły, że właściwie przeszła bez większego echa. Niezasłużenie, bo podejrzewam, że gdyby miała swą premierę obecnie, okazałaby się wielkim hitem, a co więcej, świetnym materiałem na film.


Głównym bohaterem powieści jest tytułowy Dago z rodu Spalów (w przyszłości mający stać się legendarnym Piastem), którego ojcem był ostatni żyjący olbrzym, a matką zwykła kobieta. Obdarzony wielką siłą i jeszcze większą ambicją oraz Żądzą Czynów, Dago dorasta w przekonaniu, że przeznaczona jest mu wielka przyszłość, a jego celem jest stworzenie własnego państwa i zostanie potężnym władcą. I robi wszystko, by ten cel osiągnąć, nie mając skrupułów przed morderstwem, łamaniem danego słowa i oszustwem - Machiavelli zaiste mógłby się od niego wiele nauczyć.

Państwa nie tworzy się tylko mieczem, Herimie. Potrzebna jest do tego także trucizna, zbrodnia, oszustwo i niedotrzymywanie obietnic. Ale także potężna wola.

Powieść porywa rozmachem i pomysłem, fabuła toczy się dwutorowo – wydarzenia bieżące, gdy śledzimy wędrówkę Dagona po ojczystych ziemiach i jego bardzo konkretne próby zjednoczenia mieszkających tam ludzi, przeplatają się z wątkami z przeszłości, które pozwalają poznać przeszłość mężczyzny, od trudnego dzieciństwa, poprzez wędrówkę po europejskich (i nie tylko krajach). Dago to postać nietuzinkowa i trudna do oceny, z jednej strony inteligentny, z jasno nakreślonym planem i niewątpliwie posiadający moc i potęgę, z drugiej bezwzględny i okrutny, gdy uzna, że wymaga tego sytuacja. Jest przerażająco wręcz wyrachowany, zdałoby się całkowicie wyzuty z uczuć; wypełnia go jedynie pragnienie zdobycia władzy, a jednak ma w sobie coś, co sprawia, że mu kibicujemy.

Nienacki rewelacyjnie przedstawił ciemną stronę ludzkiej natury, zarówno na przykładzie głównego bohatera, jak i ludzi, którzy stają na jego drodze. Nie ma tu postaci tak po prostu dobrej, praktycznie każdy prędzej czy później ujawnia skazę na swym charakterze - u niektórych jest to bezpodstawne okrucieństwo bądź chciwość, u innych skrajny egoizm, a nawet dewiacja seksualna. Sprawia to, że historia jest mroczna i dosyć ciężka, lecz jednocześnie intrygująca, zwłaszcza gdy na pierwszy plan wychodzą intrygi i planowane zdrady.


Kiedyś Dago odda temu dziecku sprawiedliwość i powie, że to jego płacz dał początek jego państwu. Tak więc teraz trzeba go słyszeć i jakby nie słyszeć. Historia zapisuje tylko imiona władców i ich czyny, a nie notuje płaczu setek przerażonych dzieci. Historia jest tak okrutna jak Szczek.

Mimo dosyć jasno umiejscowionej w czasie akcji (połowa IX wieku), nie można nazwać pierwszego tomu Dagome Iudex powieścią historyczną i nie chodzi tu nawet o elementy fantastyczne, jak choćby pochodzenie Dagona czy jego obłożony klątwą niezwykły miecz (te zresztą można by nawet racjonalnie wytłumaczyć nie ich nadnaturalnym charakterem, a przekonaniem bohaterów co do nadnaturalnego pochodzenia, ale to tak na marginesie). Przede wszystkim autor bardzo luźno operuje faktami historycznymi splatając je z legendami i elementami baśniowymi, tworząc historię zupełnie alternatywną. Tworzy własne nazewnictwo słowiańskich plemion i nazw geograficznych, nawiązując do tych oryginalnych, ale nadając im nową formę. Niewiele też wspólnego z prawdą mają zwyczaje, jakie kultywowali według Nienackiego nasi przodkowie. Owszem, wśród ówczesnych Słowian panowała znacznie większa swoboda seksualna niż po wprowadzeniu chrześcijaństwa, z pewnością jednak nie było powszechne kazirodztwo, jak to sugeruje autor. A jeśli takie sytuacje miały miejsce, były surowo karane.

Właśnie fragmenty powieści, które trudno nazwać scenami miłosnymi, a bliżej im do twardego pisanego porno, to element, który wzbudza najwięcej kontrowersji odnośnie powieści. Z tego też względu z pewnością nie jest ona odpowiednia dla nastoletnich czytelników. Wielokrotnie można tu znaleźć sceny gwałtu bądź seksu, przedstawione w sposób mocno naturalistyczny. Są miejscami niesmaczne, ale z drugiej strony czasy, w których toczy się akcja były twarde i brutalne, nie można więc udawać, że takie wydarzenia również nie miały miejsca.

Wspomniałam wcześniej o wpleceniu w fabułę wątków legendarnych czy baśniowych i faktycznie ich nie brakuje, oprócz owego miecza czy niezwykłego pochodzenia Dagona, pojawiają się tu również wieszcze znający dawne tajemne runy, Amazonki, a nawet… smok. Ten ostatni jednak okazuje się czymś znacznie gorszym od kojarzonego z nazwą jaszczura.

Podsumowując, powieść Zbigniewa Nienackiego wzbudza emocje, przyciąga, czasem zniesmacza, z pewnością jednak ma w sobie to „coś”.

Obecnie zdobycie trylogii w wersji książkowej jest dosyć trudne, ze względu na niezbyt obszerny nakład, w jakim została wydana, natomiast kilkoma kliknięciami można ją kupić jako ebook ze strony księgarni Woblink i to w bardzo przyjemnej cenie.


Za udostępnienie ebooka serdecznie dziękuję księgarni Woblink

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...