sobota, 27 lutego 2016

Pisarski Alfabet (G)

Pisarski Alfabet to cykl mający na celu przedstawienie sylwetek autorów z różnych względów bliskich mojemu sercu. Co tydzień w każdą sobotę prezentowana jest następna litera alfabetu, a wraz z nią kolejna grupa pisarzy wartych poznania.

G

Philippa Gregory

Philippę Gregory to moja ulubiona autorka przedstawiająca losy angielskiej dynastii, na punkcie której mam niemal obsesję, Tudorów. Pisarka rewelacyjnie łączy fakty historyczne z fikcją literacką, tworząc porywające powieści, które wciągają już od pierwszych stron. Z pieczołowitością i z rozmachem ukazuje realia opisywanych przez siebie epok, a bohaterowie jej książek to ludzie z krwi i kości, targani namiętnościami, pasjami i ambicjami. A przede wszystkim opowiada nie tylko o kobietach, które zapisały się na kartach Historii, ale także o tych, po których ślad niemalże zaginął, jak choćby o niezwykłej Jakobinie Luksemburskiej. Uwielbiam!



Noah Gordon

Autor świetnych powieści historycznych, który zachwycił mnie Medicusem (recenzjaoraz Medicusem z Saragossy (recenzja). Polskie tytuły mogą sugerować, że książki stanową serię, ale jest to mylące wrażenie. Są to pozycje całkowicie niezależne, a łączy je jedynie fakt, że główni bohaterowie są z pochodzenia Żydami i odkrywają swoje powołanie w sztuce lekarskiej. Zwłaszcza pierwsza zachwyca, głównie zestawieniem średniowiecznej Europy i ówczesnej kultury arabskiej.

C.W. Gortner

Kolejny, tym razem hiszpański autor cudnie napisanych powieści historycznych. Rewelacyjnie wychodzą mu zbeletryzowane biografie niedocenionych przez historię kobiet: Ostatnie królowa (recenzja), Przysięga królowej. Historia Izabeli Kastylijskiej (recenzja) oraz Wyznania Katarzyny Medycejskiej (recenzja). Słabiej wypada próbując pisać powieści zabarwione większą dawką fikcji, jak trylogię o nieznanym potomku Tudorów, tę miłośnicy dynastii mogą sobie raczej darować.

  

Neil Gaiman

W Neilu Gaimanie zakochałam się od pierwszych stron Nigdziebądź (recenzja), w którym zabrał mnie w niezwykłą podróż po Londynie Pod, którego próżno szukać na jakichkolwiek mapach. A wraz z przeczytanymi niedawno Chłopakami Anansiego (recenzja) i Gwiezdnym pyłem (recenzja) miłość ta jeszcze bardziej rozkwitła. Autor posiada niezwykły dar tworzenia powieści niebanalnych, lekkich, pełnych dowcipu, ale i podszytych niesamowitością i dawką grozy. Pyszności!

Dmitry Glukhovsky

Ojciec Uniwersum Metro 2033, bez którego literatura post-apo wyglądałaby zupełnie inaczej. Po świetnym Metro 2033 (recenzja), warta uwagi jest również jego ostatnia powieść, tym razem w klimatach antyutopijnych, czyli Futu.re (recenzja). Autora miałam też przyjemność posłuchać na spotkaniu na Pyrkonie w zeszłym roku i jestem nim oczarowana, świetny rozmówca i ciepły człowiek, któremu sukces nie uderzył do głowy.

 

Olga Gromyko

Moje zeszłoroczne odkrycie. Najpierw zachwycili mnie Wierni wrogowie (recenzja), potem serce skradła Wiedźma (recenzja), a przynajmniej jej pierwszy tom, bo dostać pozostałe graniczy z cudem. Gdyby ktoś chciał mi zrobić prezent, to już wiecie, z czego się ucieszę ;) Obecnie autorka wchodzi na polski rynek z nową trylogią, Widząca (recenzja), która wprawdzie nie jest tak dobra, jak dwa poprzednie tytuły, ale nadal trzyma niezły poziom.

Jarosław Grzędowicz

Pamiętam, gdy pierwszy raz sięgnęłam po Pana Lodowego Ogrodu (recenzja), niesamowitą mieszankę fantasy i science fiction. Przeczytałam pierwszy tom błyskawicznie i gdy zauważyłam, że są kolejne części, a w bibliotece ich brak, wyłam jak potępieniec. Teraz wszystkie cztery woluminy zdobią moją półkę, ale brak mi czasu, by po nie sięgnąć. W tym roku jednak nadrobię!



Rebecca Gable

Kilka lat temu jej Bracia Hioba (recenzja) zrobili prawdziwą furorę na książkowych blogach i nie bez przyczyny. Autorka napisała wciągającą powieść historyczną z licznymi wątkami i świetnie przedstawionymi bohaterami. Teraz planuję sprawdzić Osadników z Catanu.

Mira Grant

Lubicie opowieści o zombie? Mira Grant pisze dla Was! Nie lubicie, bo sądzicie, że to prymitywne opowiastki o nawalaniu żywych trupów? Mira Grant pisze dla Was! Jej trylogia Przegląd Końca Świata (recenzja) to świetnie napisana historia z drugim dnem, gdzie na pierwszy plan wychodzą przede wszystkim intrygi knute przez tych pozostawionych przy życiu. Co gorsze, sposób w jaki pisze o zombie-apokalipsie, jest zatrważająco realny. Zachęcam też to przeczytania wywiadu z autorką.

  

Elizabeth Gaskell

Autorka, po którą powinny sięgnąć wszystkie fanki twórczości Jane Austen. Wprawdzie jak dotąd przeczytałam jedynie jej Panie z Cranford (recenzja), w planach mam również Północ i Południe.

Wilhelm i Jacob Grimm

Na spisanych przez nich baśniach i legendach wychowały się całe pokolenia, to dzięki nim przetrwały opowieści Czerwonym Kapturku, Kopciuszku i Śpiącej Królewnie. Szkoda tylko, że obecnie zostały one tak zinfantylizowane... Marzy mi się odkrycie ich prawdziwych, pierwotnych i dość krwawych wersji. Pierwszym ku tego krokiem jest lektura cudnego zbioru, który przywędrował do mnie w Święta, a o którym będę pisała więcej już wkrótce!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...