sobota, 9 stycznia 2016

Pisarski Alfabet (A)

Pisarski Alfabet to cykl mający na celu przedstawienie sylwetek autorów z różnych względów bliskich mojemu sercu. Co tydzień w każdą sobotę prezentowana jest następna litera alfabetu, a wraz z nią kolejna grupa pisarzy wartych poznania.

A

Jane Austen
Choć lubuję się w powieściowym rozlewie krwi, horrorach, potworach i magicznych stworach, jednocześnie należę do grona wielbicielek prozy Jane Austen, przy której wzruszam się i daję się porwać urokowi XIX-wiecznej Anglii, jej konwenansom i życiu towarzyskiemu.  Powieści Austen wydają się nieśmiertelne; mimo że od ich powstania minęło ponad sto lat, nadal urzekają pięknym językiem, lekko ironicznym humorem oraz doskonałymi portretami bohaterów.

Prawdziwą skarbnicą wiedzy dla wszystkich fanów Jane Austen jest strona www.janeausten.co.uk, na której można znaleźć niemalże wszystko, co tyczy się pisarki oraz jej powieści. Możecie znaleźć też tam quiz, który sprawdzi Waszą wiedzę na ich temat. Z kolei tutaj możecie wybrać się na wirtualną wycieczkę po domu Jane Austen.

Na blogu możecie znaleźć moje opinie na temat następujących powieści:
  1. Rozważna i romantyczna (moja opinia)
  2. Mansfield Park (moja opinia)
  3. Emma (moja opinia)
  4. Perswazje (moja opinia)
 Z kolei mój zbiór książek Jane Austen wygląda następująco:


Joe Alex
Kryjący się pod tym pseudonimem Maciej Słomczyński bardzo długo był – obok Agathy Christie - moim ulubionym autorem klasycznych kryminałów. Bardzo dawno nie sięgałam po jego powieści i jestem ciekawa, czy przetrwałyby tę próbę czasu i dobre wspomnienia, ale myślę, że tak.

W jego powieściach urzekło mnie kilka rzeczy. Po pierwsze, fakt, że Joe Alex był jednocześnie postacią literacką i głównym bohaterem wszystkich kryminałów, jednocześnie piszącym książki o swoich przygodach (taki potrójny Joe za każdym razem mnie fascynował, ale i bawił). Po drugie, intrygi i zagadki wymyślane przez Autora w niczym nie ustępowały wspomnianej już Królowej Kryminału i miały prawdziwie angielski charakter. Po trzecie, tytuły są niesamowite i od razu przyciągają uwagę:
  1. Powiem wam jak zginął
  2. Śmierć mówi w moim imieniu
  3. Jesteś tylko diabłem
  4. Cichym ścigałam go lotem (moja opinia)
  5. Zmącony spokój Pani Labiryntu
  6. Gdzie przykazań brak dziesięciu
  7. Piekło jest we mnie
  8. Cicha jak ostatnie tchnienie
  9. Pod szlachetnym koniem
Przeczytałam wszystkie z wyjątkiem ostatniej, ale dawno temu, kiedy je sobie odświeżę, nie omieszkam podzielić się wrażeniami.

Peter Ackroyd
Niewielu jest pisarzy, którzy tak barwnie opowiadają o Londynie. Ackroyd całkowicie mnie zachwycił niesamowitą Biografią tego miasta, potem potwierdzając swój kunszt dzięki Londynowi Podziemnemu oraz Śmierci króla Artura. Ta ostatnia była dla mnie powrotem do studenckich czasów i średniowiecznych eposów. Świetna sprawa, zwłaszcza jeśli ktoś ma angielskiego bakcyla.


Boris Akunin
I kolejny autor klasycznych kryminałów, tym razem zza wschodniej granicy. Bardzo lubię jego cykl o Eraście Fandorinie, carskim urzędniku do specjalnych poruczeń, dandysie o nieprzeciętnym umyśle, choć mającym dużą słabość do pięknych kobiet. Jak dotąd przeczytałam:
  1. Azazel
  2. Lewiatan
  3. Nefrytowy różaniec 
  4. Radca stanu
Niestety, moje spotkanie z innym cyklem Akunina, o siostrze Pelagii, okazało się klapą – książkę odłożyłam po kilkudziesięciu stronach, okazała się mało strawna…


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...