Przejdź do głównej zawartości

Fantastyczny Weekend - krótkie podsumowanie

Fantastyczny Weekend (8 - 9 sierpnia) już za nami. Jak wskazuje nazwa, miał być pretekstem do sięgnięcia po szeroko rozumianą literaturę fantastyczną. Wraz ze mną wzięło w nim udział blisko 60 osób, z czego bardzo się cieszę. Mam nadzieję, że spędziliście równie miły czas, jak ja :)

Mój plan był smkowity i dosyć obszerny, nie spodziewałam się, że uda przeczytać mi się obydwie części Malowanego Człowieka, ale chciałam przynajmniej zacząć.



Na szczęście miałam możliwość całkowicie oddać się lekturze, a pogoda właściwie wymusiła leżenie do góry brzuchem i pełen relaks. Powieść Petera V. Bretta towarzyszyła mi więc wszędzie - najpierw w ogrodzie, a gdy lejący się z nieba żar mnie stamtąd wygonił, na kanapie. Skończyło się na tym, że ostatnią stronę Księgi I przewróciłam jeszcze tego samego dnia i... od razu sięgnęłam po Księgę II.


Z którą to Księgą w towarzystwie zielonej herbaty rozpoczęłam również niedzielę. Zdradzę, że powieść jest absolutnie W-S-P-A-N-I-A-Ł-A!


Tak więc - niczym radziecki przodownik pracy - wyrobiłam swoją normę grubo przed czasem i wieczorem mogłam jeszcze sięgnąć po Mistrza. Niestety, nie do późnej nocy, bo zmrok + Worek kości + puste mieszkanie nie jest dobrą kombinacją biorąc pod uwagę cykora głęboko ukrytego w mojej podświadomości. Wracam do niego dzisiaj :)


 A jak Wam upłynął ten weekend? Co czytaliście?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele