Przejdź do głównej zawartości

Polecanki #25

Część z Was pewnie siedzi w Warszawie na Targach Książki. Sama również właśnie zbieram się do wyjazdu, ale tymczasem zerknijmy, co nowego w blogosferze. Na kilka tygodni polecanki zniknęły, ale dzisiaj wracają w prawie okrągłej odsłonie. 
  • Wiedźmę oczarowała książka, która mi też skradła serce kilka miesięcy temu, a Dominikę najnowsza Yrsa, która i na mnie zrobiła bardzo dobre wrażenie. Jak to Yrsa.
  • Plotkarskim pseudo-biografiom mówimy zdecydowane nie.
  • Czy Herakles Pontor ma coś wspólnego z Herculesem Poirot? Sprawę bada nieoceniony Łukasz K.
  • Klasyka, która ciąży mi na sumieniu, nadal czekając na półce.
  • A u Pyzy nie tak krótko o bibliotekach.
A co działo się w minionym tygodniu w Kąciku z książką?
  • recenzja "Księżnej Mediolanu" Renaty Czarneckiej
  • recenzja "Klątwy Tudorów" Philippy Gregory
  • recenzja 9. tomu "Orłów Imperium", czyli "Gladiatora" Simona Scarrowa
  • wrażenia z ekranizacji "Nocnego Patrolu" Siergieja Łukjanienki, czyli przygoda ze "Strażą nocną" (taką miałam radochę pisząc ten tekst, a tu cisza, więc biegniemy i czytamy)
  • Co mnie kręci, czyli gadżety dla książkoholika #1

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele