Przejdź do głównej zawartości

Maraton Czytania tuż, tuż...

Zapewne większość z Was słyszała już o Maratonie Czytania, który ma odbyć się w najbliższą sobotę. Nie wiem, jak Wy, ale ja mam zamiar wziąć w nim udział - zobaczymy, co z tego wyjdzie.


O co chodzi?
Na stronie wydarzenia na FB znajdziecie więcej informacji, w skrócie zdradzę, że jest to przeniesienie na polski grunt popularnych w Stanach akcji wspólnego czytania. Umawiamy się na konkretny dzień (w tym przypadku jest to nadchodząca sobota), magazynujemy przekąski, szykujemy książkę lub książki i maksymalnie ograniczamy inne sprawy, oddając się błogiemu lenistwu i lekturze.

Dla kogo?
Wszystkich, którzy lubią czytać, to proste. Może się okazać, że taka zorganizowana akcja da im motywację do wygospodarowania czasu na sięgnięcie książkę. 

Kiedy?
W sobotę 11 kwietnia od 10 rano. Czas trwania – cały dzień i całą noc – ile da się radę. 

Na powyższej stronie meldujemy o tym, co czytamy i o naszych postępach, a następnego dnia szykujemy podsumowanie. I tyle. To co, weźmiecie udział?

Komentarze

  1. O, zastanawiałam się, kiedy to do nas przyjdzie. Z podobnych pomysłów - podoba mi się ten strony z ebookami, które wiele osób może naraz czytać, jednocześnie komentując.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie bym wzięła udział, ale niestety cały weekend będę na uczelni :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurs uniemożliwi mi udział, ale będę trzymała kciuki i z chęcią poobserwuję całą akcję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanawiałam się w styczniu, czy takie maratony są możliwe i pod jakimi warunkami - teraz będę mogła obserwować, jak to wyjdzie (wzięłabym z radością udział, ale akurat całą sobotę mam zajętą, więc zostaje mi uczestnictwo bierne i czekanie na kolejną edycję ;)).

    OdpowiedzUsuń
  5. z chęcią bym wzięła udział, ale nie wiem czy się uda, bo jak będzie ładnie to mam ochotę wybrać się na Targ śniadaniowy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wziełabym udział, ale perspektywa egzaminu doradza mi, żebym jednak tego nie robiła :) Za rok, na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  7. Sympatyczna akcja. Żałuję, że nie wezmę w niej udziału, bo w weekend pracuję :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Woww kocham ten pomysl !!! Nie mialam pojecia o czyms takim.. !

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedy o tym usłyszałam moje czytelnicze serduszko wykonało taniec radości. Cały dzień czytania! Wiadomo, samemu też można, ale jednak lepiej razem, bo i siły i motywacji więcej. Nastawiłam się, zerknęłam na datę i cóż, niestety muszę odpuścić. Wprawdzie sobota, ale za dwa tygodnie egzaminy, więc wolę ten wolny czas przeznaczyć na naukę. A czytelniczy dzień zawsze mogę sobie sama zrobić, po egzaminach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdybym mogła sobie an to pzowolić to z największą przyjemnością. Lecz mieć dwa psy, dwoje małych dzieci, to moje podsumowanie byłoby marne. Ale tego dnia będę czytać , jak zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  11. Przez wszystkie zawirowania życiowe nawet nie słyszałam o tej akcji... Chociaż z soboty na niedzielę i tak mam zamiar smacznie spać, a sobotni dzień przeznaczę na doprowadzenie mieszkania do jako takiego ładu. :P Ale wszystkim uczestnikom życzę powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ooo przeoczyłam taką fajną akcję :/ No nic, pozostaje mi poczekać na kolejny maraton ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele