Przejdź do głównej zawartości

"Trudne emocje u dzieci" dr Ross W. Greene (recenzja)

Tytuł Trudne emocje u dzieci
Autor dr Ross W. Greene
Wydawnictwo Samo Sedno
Rok wydania 2014 
Stron 216
Rzadko sięgam po poradniki i nigdy jeszcze o żadnym nie pisałam na blogu, nie sądzę też, abym zrobiła to ponownie. Wyjątek uczyniłam dla książki „Trudne emocje u dzieci”, której autorem jest profesor Wydziału Psychiatrii w Harvard Medical School.

Publikacja skierowana jest przede wszystkim do rodziców oraz opiekunów tzw. trudnych dzieci, mających problemy z dostosowaniem się do obowiązujących reguł, wybuchowych i agresywnych w stosunku do otoczenia, a czasem także wobec samych siebie. Otoczenie najczęściej postrzega je jako rozwydrzone, „niewychowane” bądź zwyczajnie złośliwe, popełniając tym samym ogromny błąd. Dr Greene przekonuje bowiem, że dzieci bardzo rzadko świadomie są nieposłuszne, najczęściej nie po prostu nie potrafią się dostosować. Obala też powszechne przekonanie, że dziecko jest grzeczne, jeśli tego chce, twierdząc, że „każde dziecko jest grzeczne, jeśli potrafi”.


Ogromną zaletą książki jest przedstawienie konkretnych, problematycznych sytuacji oraz sposobu poradzenia sobie z nimi. Autor nie szafuje ogólnikami, ale przytacza przykłady postępowania zarówno dzieci, jak i ich rodziców. W książce śledzimy przypadki czworga „problematycznych” dzieci, w tym trzylatka, u którego zdiagnozowano autyzm oraz trojga nastolatków, przejawiających wybuchowe i agresywne zachowania w stosunku do otoczenia. Pozwala to przyjrzeć się z zewnątrz sytuacjom, które – przynajmniej do pewnego stopnia – zdarzają się w niemal każdej rodzinie, a jednocześnie lepiej zrozumieć dziecko wpadające w furię z pozornie błahego powodu.

Co ciekawe, Greene odradza stosowanie jednej z najpopularniejszych metod wychowawczych, opartych na systemie nagród i kar, skutecznych jedynie w przypadku niektórych dzieci. Zamiast tego opracował formularz, dzięki któremu można samodzielnie zanalizować trudności przystosowawcze dziecka oraz jego problemy, a także przygotować plan działania, mający tę sytuację poprawić. Skupia się on przede wszystkim na dokładnym określeniu, co powoduje wybuchy złości i agresji oraz pomaga je przewidzieć, czy wręcz wyeliminować. Autor nie obiecuje przy tym natychmiastowych efektów, podkreśla jak bardzo ważna jest konsekwencja postępowania (a z nią najwięcej problemów mają zarówno rodzice, jak i wychowawcy) oraz czas, który jest niezbędny, by wszystko zaczęło działać tak, jak powinno.

Bardzo podoba mi się podejście doktora Greene'a, który proponując rozwiązania różniące się od tych powszechnie stosowanych i popularnych również pośród wielu psychologów, nie twierdzi, że jego metoda jest jedynym słusznym wzorcem postępowania. Jednak przytoczone przez niego przykłady jasno wskazują na to, że naprawdę warto bliżej przyjrzeć się temu, co ma on do powiedzenia.

Podsumowując, „Trudne emocje u dzieci” to poradnik skierowany przede wszystkim do rodziców dzieci, które mają trudności z dostosowaniem się do otoczenia, nierzadko okazujących agresję w sytuacjach, gdy coś idzie nie po ich myśli. Z pewnością będzie też bardzo przydatną lekturą dla wszystkich wychowawców i nauczycieli, mających na co dzień kontakt z tzw. trudną młodzieżą. Serdecznie polecam.

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję AIM Media.

Komentarze

  1. Warto znać i takie książki, które czasem przydają się w naszym życiu codziennym.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele