Przejdź do głównej zawartości

Książki, książki widzę, czyli zdobycze październikowe

Kolejny miesiąc za nami i kolejne książki zasiliły moje półki. Tradycyjnie czas nacieszyć oczy moje i Wasze.



Stos recenzencki:
1. "Cień gejszy" Anna Klejzerowicz - od Wydawnictwa Replika (recenzja)
2. "Piąta fala. Bezkresne morze" Rick Yancey - od Wydawnictwa Otwartego (recenzja)
3. "Ripper. Gra o życie" Isabel Allende - od Wydawnictwa Muza (recenzja)
4. "Dzikie serce" Moira Young - od Wydawnictwa Egmont (recenzja)
5. "Dzikie karty" George R.R. Martin - od Wydawnictwa Zysk i S-ka
6. "Mrówańcza" Rusłan Mielnikow - od AIM Media
7. "Jak zostałem bażantem" Rafał Socha - od Autora
8. "Biały kruk" Robert Law - od Wydawnictwa Książnica
9. "Centurion" Simon Scarrow - od Wydawnictwa Książnica



Stos z własnymi nabytkami jest tym razem bardzo monotematyczny, ponieważ z jednym wyjątkiem (i jedynym zakupem, książkoholizm w ryzach!) stanowi efekt prenumeraty.

1. "Życie miłosne polskich królów z dynastii Wazów" Iwona Kienzler
2. "Europa jest kobietą. Romanse i miłości sławnych Europejek" Iwona Kienzler
3. "Kobiety w życiu marszałka Pilsudskiego" Iwona Kienzler
4. "Niemy świadek" Agatha Christie
5. "Tajemnica Bladego Konia" Agatha Christie
6. "Tajemnica gwiazdkowego puddingu" Agatha Christie
7. "Morderstwo odbędzie się" Agatha Christie
8. "Kroniki Czarnej Kompanii. Księgi Południa" Glen Cook

Co przykuło Waszą uwagę? A może już coś czytaliście?

Komentarze

  1. Świetne nabytki, nic nie czytałam, więc nic nie polecę, ale zazdrościć sobie mogę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie poznałabym obie części "Piątej fali" :) Przyjemnej lektury!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzikie karty miałam przeczytać, to z Uniwersum Metra 2033 nie czytałam, ale jestem w trakcie czytania Metra 2034 i się bardzo mi podoba, więc pewnie sięgnę :D
    Z kolekcji Agathy Christie miałam tylko 3 pierwsze tomy, potem było mi już za drogo, aż tak tej autorki nie wielbię, w przeciwieństwie do Camilli Lackberg, której powieści z Kolekcji Czarnej Serii zbieram :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W prenumeracie Agatka nie wychodzi drogo :) A Camillę mam już całą, ale nie z Czarnej Serii :)

      Usuń
  4. Słyszałam o "Piątej fali" i mam w planach tę serię :)
    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. O, "Mrówańcza"! Jestem tak bardzo do tyłu z całą serią...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście nie masz tutaj żadnej chronologii i możesz zacząć od czego chcesz ;)

      Usuń
  6. Cudowności! A ja ci się przyznam, że coraz mniej mi się ta nowa Allende podoba - przynudza, kurczę :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę "Piątej Fali", książki Christie w tym wydaniu wyglądają świetnie! :) Miłej lektury!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nic nie czytałam, nic nie posiadam. Ale jest parę tytułów, ktore mnie interesuja - min. Allente.

    OdpowiedzUsuń
  9. Centurion i Biały kruk to chyba moje klimaty? Ciekawa jestem Twoich recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  10. Z tych wszystkich książek czytałem tylko "Mrówańczę" :) Opinię moją znasz... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy stos porwałabym najlepiej w całości :) Drugi już niekoniecznie. Czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kuuuurczę żałuję że tej historycznej serii nie kupuję. Muszę jakoś nadrobić. Tylko gdzie trzymać i kiedy czytać?

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze żadnej z tych książek nie czytałam, ale widzę tu kilka interesujących tytułòw.

    OdpowiedzUsuń
  14. Chcialabym skompletować Christie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zazdroszczę powieści Martina oraz Yanceya:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ostatnio sama mam "fazę na Christie" także jej pozycje chętnie bym podkradła ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowne stosy :D I widzę Christie :> To mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  18. II tom "Piątej fali" chętnie bym podkradła, bo ostatnio kupiłam I :D
    Życzę miłej lektury!

    OdpowiedzUsuń
  19. Jest Ci czego zazdrościć! Super :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj, nacieszyły się oczy... :D Najbardziej zazdroszczę Ci "Piątej Fali", chociaż "Dzikich kart" także jestem ciekawa!
    Pozdrawiam, Shelf-of-Books :)

    OdpowiedzUsuń
  21. No... trzeba przyznać, że jest czym to oko cieszyć :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Robert Low to ten pan od Wikingów? Jeśli tak to muszę go, kurczę, skądś kiedyś dorwać :)
    O Scarrowie nawet nie wspominam, bo w dalszym ciągu nie przeczytałam tych jego książek, które już mam...

    OdpowiedzUsuń
  23. Najbardziej kusi mnie "Cień gejszy", bo ta powieść wydaje się być w moim klimacie, ale chętnie poznam Twoje opinie na temat reszty książek - może coś mnie zaciekawi. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele