Przejdź do głównej zawartości

"Slavika. Równonoc" (recenzja)

W mitycznej Slavice nareszcie zapanował spokój, a księżniczka wraz z nowym małżonkiem sprawuje władzę w kraju, z którego wypędzono już wszystkie potwory.  Czuje się na swym tronie na tyle pewnie, że postanowiła wysłać swych wojowników na podbój Pomorskich Krain, w których złe moce hulają sobie do woli.



Cel gry
Każdy z graczy wciela się w głowę jednego z możnych rodów lub frakcję chrześcijan i przystępuje do walki z potworami zamieszkującymi Pomorskie Krainy. Ten, kto najbardziej się odznaczy i zdobędzie najwięcej punktów, zwycięża i zostanie włodarzem nowo podbitych ziem.

Opakowanie i zawartość
Niewielkie, ale nieco większego formatu w porównaniu do pierwszej części, pudełko ponownie ozdobione jest klimatyczną grafiką i mieści w sobie:
2 instrukcje (w języku polskim i angielskim)
karty potworów
karty krain
36 kart bohaterów
6 plansz graczy
1 planszę czasu


Karty wykonane są dobrze i wydają się trwałe. Jednak o ile grafiki przedstawiające bohaterów utrzymane są w klimacie poprzedniej części, o tyle odniosłam wrażenie, że potwory zatraciły już nieco swoją „słowiańskość”.

Karty potworów

Bardzo miłym i przyjemnym zaskoczeniem okazało się opowiadanie „Wiedźma” autorstwa twórcy gry, Marcina Wełnickiego, znajdujące się na początku instrukcji. Liczy zaledwie kilka stron, ale czyta się je przyjemnie i dobrze wprowadza w klimat gry.

Rozgrywka
Ogólne zasady gry przypominają te z pierwszej części. Gracz dysponuje sześciorgiem swoich bohaterów oraz pięcioma kartami potworów. Gra toczy się wokół krain, których liczba i wartość zależy od ilości osób uczestniczących w rozgrywce. Mówiąc najogólniej, z lewej strony krainy wystawia się potwory, z prawej bohaterów, a następnie dochodzi do walki, którą rozstrzygają zsumowane punkty siły.

Karty Słowian

W każdej z tur gracz ma do wykonania trzy akcje:
1. Wykłada bohatera do jednej z krain.
2. Wykłada innego bohatera do innej krainy
3. Wykłada potwora do krainy odmiennej od dwóch poprzednich.
Może się zdarzyć, że pierwsze dwie akcje są niemożliwe do wykonania, wtedy jedną można ominąć, a w drugiej zamiast bohatera wyłożyć potwora.

Podtytuł gry nie jest bez znaczenia. Plansza Równonocy będzie wskazywać, czy w danej turze panuje dzień czy noc. W zależności od pory, w niektórych krainach może się pojawiać inna liczba potworów.

Każdy z bohaterów dysponuje określoną zdolnością (w przypadku Wojowników jest to ich potężniejsza siła). Z kolei na kartach potworów można znaleźć symbole, które określają ich właściwości. Początkowo ich ilość i różnorodność może przyprawić o zawrót głowy, a próby ich ogarnięcia mogą wydłużyć rozgrywkę nawet dwukrotnie. Potem jest już znacznie łatwiej.

W grze do wyboru jest sześć zestawów dla gracza – pięć rodów, które między sobą różnią się jedynie nazwami i oczywiście grafikami, oraz zestaw Chrześcijan, których nie było w poprzedniej części. Ich umiejętności znacznie różnią się od słowiańskich rodów, m.in. zdobywają punkty za chrzczenie Słowian (czasami wielokrotnie, co nieco zaburza realizm gry). Użycie tego zestawu jest jednak opcjonalne i nie trzeba z niego korzystać.

Chrześcijanie

Slavika a Slavika Równonoc
Początkowo bardzo spodobał mi się pomysł, że bieżącą pozycję można potraktować zarówno jako rozszerzenie do pierwotnej wersji gry, jak i pozycję zupełnie od niej niezależną. W tej drugiej wersji sprawdza się bardzo dobrze, nie do końca jednak przekonuje mnie pomysł łączenia obydwóch części, a to za sprawą słabego wytłumaczenia w instrukcji, jak dokładnie to zrobić. Przedstawione zostały ogólne zasady, że można łączyć potwory i bohaterów, ale zabrakło mi bardziej szczegółowych informacji.

Podsumowanie
Gra jest klimatyczna i dynamiczna. Podobnie jak poprzednia – podstawowa wersja, sprawi przyjemność zwłaszcza tym, którzy lubią negatywną interakcję – nie ma nawet szans na wygranie rozgrywki, jeśli nie będziemy podkładać mniej lub większych świń. Z powodzeniem mogą po nią sięgnąć osoby nie znające wcześniejszego tytułu, choć z pewnością łatwiej jest przyswoić sobie wszystkie zasady znając „jedynkę”.

Liczba graczy: 2 - 5 osób
Wiek: od 10 lat
Czas gry: ok. 45 minut 
Wydawca: Rebel.pl
Projektant: Marcin Wełnicki 

Za egzemplarz gry do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Gier Rebel.

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele