Przejdź do głównej zawartości

"Samotny krzyżowiec. Miecz Salomona" Marek Orłowski

Tytuł Miecz Salomona
Seria Samotny krzyżowiec
Tom 1
Autor Marek Orłowski
Wydawnictwo 
Instytut Wydawniczy 
Erica

Data wydania 2014
Stron 368
Wyprawy krzyżowe to wdzięczny temat dla powieści przygodowo-historycznej. Powstanie zakonu templariuszy oraz zderzenie się kultury europejskiej i arabskiej to niemal idealne warunki do snucia fascynującej opowieści.

Rok 1187, Ziemia Święta. Niemal całe Królestwo Jerozolimskie zostało już przejęte przez armię sułtana Saladyna. Krzyżowcy tracą kolejne miasta, a po miażdżącej przegranej na wzgórzach Hittinu, właściwie staje się oczywiste, że cała wyprawa została skazana na porażkę. W tej sytuacji wielki mistrz zakonu templariuszy postanawia być lisem, a nie lwem, i nawiązuje kontakt z ludźmi Starca z Gór, zwanych potocznie asasynami. Na skutek zrządzenia losu do poselstwa dołącza także Roland de Montferrat, nienależący wprawdzie do zakonu, ale przez długi czas walczący z templariuszami ramię w ramię. Czy to przypadek? A może jednak przeznaczenie? I czy faktycznie każdy cel uświęca środki? 

Tytułowy samotny krzyżowiec to wspomniany już Roland de Montferrat, zwany Czarnym Rycerzem. Jego sława niezrównanego wojownika, władającego każdym nieomal rodzajem broni, wyprzedza go gdziekolwiek skieruje swoje kroki. Jednocześnie znany jest także z odwagi i wierności zasadom honoru, co z jednej strony wyróżnia go na tle całej maści pośledniejszego rycerstwa walczącego w Ziemi Świętej, a  z drugiej zyskuje mu szacunek tak sojuszników, jak i wrogów. Zdawać by się mogło, że Czarny Rycerz gardzi śmiercią, rzucając jej wyzwanie niemal na każdym kroku i podejmując się wykonania zadań, które każdy inny nazwałby samobójczymi. A wszystko przez czyn, którego dopuścił się przed laty i którego do tej pory nie może odpokutować.

Dość szybko można dostrzec, że główny bohater wpisuje się w rycerski etos dosyć często wykorzystywany w tego typu literaturze, co można traktować zarówno jako zaletę, jak i pewną niedogodność. Nie ma co ukrywać, lubimy szlachetnych, ale popędliwych twardzieli noszących gdzieś głęboko w sercu zadrę bądź brzemię na duszy. Zwłaszcza, że idealnie wpisują się w konwencję książki przygodowej osadzonej w historycznych realiach. Jednocześnie jednak nasuwa się myśl, że czasem warto byłoby wyrwać się z tego schematu i stworzyć postać bardziej oryginalną. 

W powieści fakty historyczne doprawione zostały elementami fantastycznymi, które skupiają się głównie wokół tytułowego miecza Salomona, a także okoliczności zdobycia przez templariuszy legendarnego skarbca. Obydwa wątki zostały zarysowane już w podwójnym prologu po to, by potem poczekać w spokoju na rozwój akcji, schodząc w cień przed działaniami wojennymi toczonymi przez krzyżowców oraz losami Czarnego Rycerza. Powracają dopiero w końcowych rozdziałach, co pozwala domniemywać, że w kolejnym tomie spełnią bardziej istotną rolę.

„Miecz Salomona” otwiera trylogię i zaostrza apetyt na więcej. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona mając w ręku tak udany i dopracowany debiut. Dla kogo jest ta książka? Przede wszystkich dla miłośników powieści przygodowo-historycznych, w których akcja jest żywa, a szczęk oręża głośno dobiega z kolejnych stron. Jeśli tego szukacie, „Samotny krzyżowiec” jest właśnie dla Was.


Za udostępnienie książki serdecznie dziękuję Instytutowi Wydawniczemu Erica

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Top 10 książek na Boże Narodzenie

Święta Bożego Narodzenia to idealny czas, by nieco zwolnić i zatopić się w przyjemną lekturę. Warto też odpowiednim jej wyborem wprawić się w świąteczny nastrój już wcześniej. Dzisiaj przygotowałam dla Was zestawienie książek, których akcja ściśle wiąże się ze Świętami. Zapewniam, że każdy znajdzie tu coś dla siebie.
Na początek nieco tradycyjnie i nostalgicznie:
1. "Opowieści wigilijne" Charles Dickens 

Chyba nie ma osoby, która nie znałaby opowieści o Scrooge'u, którego w wigilijną noc nawiedziły cztery duchy, by wskazać mu nową ścieżkę w życiu. Nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka ukazało się niedawno nowe tłumaczenie tej opowieści, zawierające drugą historię autora, również utrzymaną w klimacie bożonarodzeniowym zatytułowaną "Nawiedzony". Właśnie się nią zaczytuję, wrażenia z lektury za kilka dni.

"To" Stephen King

Czy się unoszą? O tak. One pławią się w powietrzu.
W moje ręce ponownie trafiła książka Stephena Kinga, która swego czasu zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że mimo upływu kolejnych lat niektóre sceny nadal tak żywo były wyryte w mojej pamięci, że mimo zagłębiania się w kolejne w powieści grozy i horrory, „To” niewzruszenie tkwiło na szczycie mojej prywatnej listy tych najlepszych. I po której nigdy nie potrafiłam już z ufnością spojrzeć na żadnego klauna.
W monstrualnych rozmiarów opowieści King przenosi nas do Derry, podobnego do tysięcy innych prowincjonalnych amerykańskich mieścin. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Z nieznanych przyczyn przestępczość jest tu większa, ludzie bardziej brutalni i bezwzględni, a co dwadzieścia kilka lat dochodzi do eskalacji przemocy i w niewyjaśnionych okolicznościach giną dzieci.

"100 książek, które trzeba przeczytać" według BBC

Ranking "100 książek, które trzeba przeczytać" stworzony przez BBC pojawiał się już na wielu blogach, a dzisiaj gości także u mnie. Nie jest to lista idealna, już na pierwszy rzut oka można zauważyć, że znaczną część umieszczonych na niej pozycji to książki brytyjskich autorów, zdecydowanie zaś brak na nich wielu znaczących książek pisarzy z innych państw. Nie brak też tu dziwnych wpadek, np. umieszczenia "Opowieści z Narnii" oraz  "Lwa, czarownicy i starej szafy" w oddzielnych punktach. Podobnie sytuacja wygląda z dziełami zebranymi Szekspira oraz "Hamletem" umieszczonym oddzielnie. 
Niemniej jednak postanowiłam sprawdzić, ile to zacnych książek jest już za mną (są one wytłuszczone) i... wynik wypada słabiutko... Jedynie 34 pozycje. Pociesza mnie fakt, że co najmniej drugie tyle znam z ekranizacji bądź fragmentów. Listę będę na bieżąco aktualizować, mam nadzieję, że za kilka miesięcy będzie już wyglądała o niebo lepiej :) A jak wyglądają Wasze w…