Przejdź do głównej zawartości

"English Matters" nr 47

Lipiec warto powitać ze świeżutkim numerem "English Matters", który od kilku dni jest już dostępny w sprzedaży.

W bieżącym numerze znajdziecie osiem działów (w tym jeden zupełnie nowy), a w nich dwanaście artykułów, z których część natchnęła mnie prawdziwie wakacyjnym nastrojem.

This & That 
Na początek, w ramach rozgrzewki, dostajemy porcją matematyki. Ale spokojnie, nie ma tu żadnego liczenia, żadnych całek czy trygonometrii, tylko wyjaśnienia, jak odczytywać różne symbole. Ponadto, znajdziecie tu także kilka literackich cytatów oraz porcję nazw własnych, które wywołują uśmiech u każdego Anglika. No bo czy można na poważnie sięgnąć po paczkę Megapussi i przepić ją Pee Colą? ;)
People & Lifestyle 
Z przyjemnością przeczytałam rozmowę z Martinem Addisonem, z zawodu nauczycielem angielskiego, a z zamiłowania... tatuażystą (Getting Ink Done). Ponadto w dziale znajdują się także artykuły poświęcone niezwykłym architektonicznym wybrykom (Home Sweet Home – New Faces of Architecture) oraz nowozelandzkiej piosenkarce (Lorde – Queen Bee).

Culture
Mój ulubiony dział, jak zawsze spełnił moje oczekiwania. Autor pierwszego artykułu (British or English – a Clash of Personalities?) przybliża nieco rozdźwięk między tym, co jest uznawane za brytyjskie a co za angielskie. Dotyczy to przede wszystkim tego, za kogo uważają się mieszkańcy Wysp, czy w głębi serca czują się Brytyjczykami, czy raczej  bliższe są im regionalne podziały.
Z kolei drugi tekst (Bad Boys) opowiada o czterech kryminalistach z różnych stron świata, którzy w jakiś sposób na dłużej zagościli w świadomości społeczeństwa. Znalazł się tu także Janosik.

Language
Artykuł Personal Native Tutor z pewnością przekona część z Was, by rozpocząć zajęcia z nauczycielem angielskiego, który będzie native speakerem. Znajdziecie tutaj zalety takiego sposobu nauki języka oraz polskie strony internetowe, gdzie można nawiązać kontakt z osobami, dla których angielski jest językiem ojczystym.

Science
Osoby martwiące się niezbyt wysokimi wynikami testów IQ mogą spać spokojnie. Autor Intelligence: More Than Just a Number przekonuje, że według najnowszych badań wcale nie mierzą one wiarygodnie poziomu naszej inteligencji. Ponadto rozprawia się z powszechnymi mitami na temat ludzkiego umysłu i zdolności.

Travel
Powyższy dział skutecznie przenosi nas w wakacyjne klimaty - najpierw nad Morze Śródziemne (Malta: the Jewel of the Med), a potem odkrywając niezwykłe zakątki na terenie Wielkiej Brytanii (Behind the Scenes of Britain).

Conversation Matters
To zupełnie nowy dział w magazynie, w którym znajdziecie przykładowe rozmówki na różne tematy. Tym razem na tapecie flirtowanie (Flirting).

Leisure
last but not least, rzut oka na to, co oglądają brytyjskie nastolatki w przerwach między Facebookiem a Twitterem, czyli British Teenage Viewer.

Jak w każdy numerze, do każdego artykułu dołączony jest słowniczek trudniejszych wyrażeń, a sześć artykułów można pobrać w formie pliku MP3. Ponadto na stronie wydawnictwa można pobrać dodatek "At the Airport".

Za egzemplarz magazynu serdecznie dziękuję wydawnictwu Colorful Media

Komentarze

  1. Ja to w ogóle jestem pod wrażeniem wszystkich angielskojęzycznych magazynów :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie czytam ten numer:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. Bardzo mi się podoba ten numer.

      Usuń
    2. Ja również niedługo go zrecenzuję.

      Usuń
  3. Numer dostałam dosłownie 2 dni temu, zatem niedługo zapoznam się z artykułami.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele