piątek, 30 maja 2014

"Kłamca 2,5. Machinomachia" Jakub Ćwiek

Tytuł Kłamca 2,5. Machinomachia
Autor Jakub Ćwiek
Wydawnictwo SQN
Data wydania 2014
Stron 192
Loki powrócił, choć nikt się tego nie spodziewał. Kiedy wraz z czwartym tomem Jakub Ćwiek skończył cykl o Kłamcy, zarzekał się, że jest to już zamknięty rozdział. Na szczęście wraz pojawienie się gry karcianej „Kłamcianka” pośrednio zaowocowało także ukazaniem się mini-zbioru opowiadań – obydwie pozycje sprzedawane są jako komplet i stanowią swoje uzupełnienie.

W książce znajdziemy trzy teksty. Pierwszy, zaledwie kilkustronicowy „Handlarz snów” to powrót Kłamcy w doskonałym wydaniu, zwłaszcza, że Loki spotyka w nim swój amerykański odpowiednik – indiańskiego boga Kojota. Drugie opowiadanie - „Swat” -  jest jeszcze lepsze i mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że należy do moich ulubionych spośród wszystkich, jakie dotychczas poznałam. Co ciekawe, nie ma ono nic wspólnego z oficjalnymi misjami, jakie Loki wypełnia dla aniołów. Na jego drodze staje bowiem anielski legionista-dezerter, a co z tego spotkania wyniknie… o tym musicie już przekonać się sami. Niestety tytułowa „Machinomachia”, po której spodziewałam się najwięcej, nie zachwyciła mnie. Owszem, jest to opowiadanie poprawne i przemyślane, ale wykorzystanie nowinek technologicznych jakoś nie do końca do mnie przemawia, zwłaszcza w postaci ninja-androidów…

Akcję pierwszych dwóch tekstów można umiejscowić mniej więcej w połowie pierwszego tomu cyklu(„Kłamca”), natomiast ostatniego w drugiej części drugiego („Kłamca 2. Bóg marnotrawny”). W „Machinomachii” spotykamy już bowiem jeden z moich ulubionych fantastycznych duetów, Bachusa i Erosa, którzy dopiero niedawno zaczęli pracować dla Lokiego.

Wszystkie pozostałe tomy z cyklu „Kłamca” zostały wydane przez Fabrykę Słów, natomiast bieżąca pozycja to dziecko SQN. Dlatego bardzo cieszy mnie fakt, że zarówno pod względem formatu, jak i szaty graficznej książka świetnie komponuje się z pozostałymi.

Zarówno stylem jak i poczuciem humoru „Kłamca 2,5” dorównuje pierwszym dwóm częściom serii i bardzo dobrze je uzupełnia. Opowiadania czyta się błyskawicznie i z dużą przyjemnością. Loki ponownie jest wredny, egoistyczny i kłamliwy, a ciętą ripostę znajdzie nawet mając nóż na gardle (dosłownie i w przenośni). Czego więc chcieć więcej? Oczywiście udanej partyjki dobrej gry karcianej, a na taką wygląda właśnie „Kłamcianka”. O wrażeniach z rozgrywki przeczytacie już jutro, a póki co fanów Lokiego zachęcam do sięgnięcia po „Kłamcę 2,5”.

Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non.


Recenzja bierze udział w wyzwaniu Blackout.

11 komentarzy:

  1. Miałam w ręku w ostatnich dniach tą książkę (wraz z grą) ale jakoś nie mogłam się zebrać, żeby ją kupić. Muszę to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo to jest po prostu Loki :) Jemu nie sposób się oprzeć ;) Ponadto widzi mi się, że to jest książka tak na jeden dzień, tym bardziej że szybko się ją czyta, jak wspomniałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co fakt to fakt :) Tylko trochę sięboję sięgać po tom 3 i 4, bo podobno są dużo słabsze...
      A co do książki to nawet nie na jeden dzień, a na dwie godziny :)

      Usuń
    2. W mojej opinii tylko 'trójka' jest słabsza, 'czwórka' już nieco lepiej się prezentuje. I ma cudowną okładkę :)

      Usuń
    3. Dojdę i do czwórki, jak już zaczęłam cykl to nie przestanę w połowie, zwłaszcza, że to Loki... :)

      Usuń
  3. A wczoraj właśnie miałam kupić Kłamcę I i odkliknęłam w ostatniej chwili :// Wiem, że Ćwiek jest świetny. Wiem i co? Następny zakup, koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego dobrze, że trafiłaś do mnie i przypomniałam Ci, że z Ćwieka nie ma co rezygnować ;)

      Usuń
  4. Na razie nie mam na nią ochoty.

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja dziś poza tematem - chciałam zaprosić do mojego urodzinowego konkursu na blogu - do wygrania 17 książek - zapraszam http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/2014/05/mao-kto-pamieta-ten-pierwszy-ale.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Choć przeczytałam dopiero pierwszy to tego cyklu, bardzo przypadł mi do gustu i bez wątpienia sięgnę po kolejne części w przyszłości. Jeśli jesteś zainteresowana, zapraszam sklep-z-pamiatkami.blogspot.com :) Własnie pojawiła się moja recenzja pierwszego tomu :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...