Przejdź do głównej zawartości

"Timeline" (recenzja gry)

Kiedy wynaleziono korkociąg? Przed czy po wynalezieniu szczepionki? A kiedy Europejczycy odkryli pandę wielką? Czy było to zanim zniesiono niewolnictwo w USA czy może po tym, jak wynaleziono otwieracz do puszek? Odpowiedzi na te oraz wiele innych pytań znajdziecie podczas partii gry ”Timeline”.

Cel gry
W trakcie rozgrywki gracze mają za zadanie ułożenie na osi czasu wydarzeń, które znajdują się na kartach, które otrzymali. Wygrywa osoba która jako pierwsza ułoży je poprawnie i pozbędzie się wszystkich kart. Proste? Wręcz banalnie!

Opakowanie i zawartość
W opakowaniu znajdziemy:
·        220 dwustronnych kart wynalazków, odkryć, wydarzeń historycznych, budowli i dzieł sztuki
·        instrukcję
·        płytę CD z grą Timeline w języku polski


Karty prezentują się świetnie, każda z ich ozdobiona jest ilustracją nawiązującą do wydarzenia, które przedstawia. Po jednej stronie widnieje nazwa danego odkrycia, wynalazku lub wydarzenia oraz obrazek, natomiast na drugiej dodatkowo została podana data.



Ciekawym dodatkiem jest płyta z komputerową wersją gry, która pozwala na samodzielną grę oraz szlifowanie swojej wiedzy.

Jednak o ile wykonanie kart jest naprawdę dobre (choć - jak widać na poniższym zdjęciu, można znaleźć na nich literówki), o tyle nie można tego samego powiedzieć o opakowaniu. Jest dosyć spore, wykonane z kartonu, który łatwo się gniecie, a otwarcie jest z boku, co dodatkowo utrudnia wyciąganie plastikowej wypraski, w której znajdują się karty. To właśnie ona jest największym mankamentem gry – po trzecim wyjęciu zawartości już się porwała w dwóch miejscach i zastanawiam się, jak długo jeszcze wytrzyma.


Rozgrywka
Każdy z graczy otrzymuje cztery karty, pozostałe tworzą stos, który należy położyć z boku tak, by każdy miał do niego swobodny dostęp. Wszystkie karty trzeba ułożyć tak, by nie było widać umieszczonych na nich dat. Pierwszą kartę ze stosu wykłada się na środek stołu datą do góry i jesteście już gotowi do gry.

Rozgrywkę rozpoczyna najmłodszy gracz, wybiera jedną ze swoich kart i stara się oszacować, czy zamieszczone na niej wydarzenie miało miejsce przed czy po tym znajdującym się na karcie leżącej na osi czasu. Po położeniu karty na stole, należy ją odwrócić i sprawdzić, czy gracz się nie pomylił. Jeśli wszystko się zgadza, karta pozostaje na stole i następuje tura następnego gracza. Jeśli natomiast nastąpiła pomyłka, karta ląduje na stosie kart odrzuconych, a gracz musi dobrać nową i próbować szczęścia w kolejnej rundzie.

Gra kończy się w chwili, gdy któryś z graczy pozbędzie się wszystkich kart (jeśli dwóch graczy wyłoży ostatnią kartę w tej samej rundzie, grają do pierwszego błędu).


Podsumowanie
Właściwie jedyną wadą gry jest niedopracowane i nietrwałe opakowanie. Wszystko poza tym zasługuje na najwyższą pochwałę. „Timeline” to nie tylko świetna gra familijna, ale także imprezowa. Wymaga wprawdzie pewnej wiedzy historycznej, ale przede wszystkim także wiedzy ogólnej i zwykłego wyczucia. Jest przy tym dynamiczna – jedna rozgrywka trwa od 5 do 15 minut, a duża ilość kart nie pozwala na nudę.

Liczba graczy: 2- osób
Wiek: od 8 lat (choć wydaje mi się, że dla ośmiolatka gra może być zbyt trudna)
Czas gry: 5-15 minut 
Wydawca: Rebel.pl
Projektant: Frédéric Henry 

Za egzemplarz gry do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Gier Rebel.

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Top 10 książek na Boże Narodzenie

Święta Bożego Narodzenia to idealny czas, by nieco zwolnić i zatopić się w przyjemną lekturę. Warto też odpowiednim jej wyborem wprawić się w świąteczny nastrój już wcześniej. Dzisiaj przygotowałam dla Was zestawienie książek, których akcja ściśle wiąże się ze Świętami. Zapewniam, że każdy znajdzie tu coś dla siebie.
Na początek nieco tradycyjnie i nostalgicznie:
1. "Opowieści wigilijne" Charles Dickens 

Chyba nie ma osoby, która nie znałaby opowieści o Scrooge'u, którego w wigilijną noc nawiedziły cztery duchy, by wskazać mu nową ścieżkę w życiu. Nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka ukazało się niedawno nowe tłumaczenie tej opowieści, zawierające drugą historię autora, również utrzymaną w klimacie bożonarodzeniowym zatytułowaną "Nawiedzony". Właśnie się nią zaczytuję, wrażenia z lektury za kilka dni.

"To" Stephen King

Czy się unoszą? O tak. One pławią się w powietrzu.
W moje ręce ponownie trafiła książka Stephena Kinga, która swego czasu zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że mimo upływu kolejnych lat niektóre sceny nadal tak żywo były wyryte w mojej pamięci, że mimo zagłębiania się w kolejne w powieści grozy i horrory, „To” niewzruszenie tkwiło na szczycie mojej prywatnej listy tych najlepszych. I po której nigdy nie potrafiłam już z ufnością spojrzeć na żadnego klauna.
W monstrualnych rozmiarów opowieści King przenosi nas do Derry, podobnego do tysięcy innych prowincjonalnych amerykańskich mieścin. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Z nieznanych przyczyn przestępczość jest tu większa, ludzie bardziej brutalni i bezwzględni, a co dwadzieścia kilka lat dochodzi do eskalacji przemocy i w niewyjaśnionych okolicznościach giną dzieci.

"100 książek, które trzeba przeczytać" według BBC

Ranking "100 książek, które trzeba przeczytać" stworzony przez BBC pojawiał się już na wielu blogach, a dzisiaj gości także u mnie. Nie jest to lista idealna, już na pierwszy rzut oka można zauważyć, że znaczną część umieszczonych na niej pozycji to książki brytyjskich autorów, zdecydowanie zaś brak na nich wielu znaczących książek pisarzy z innych państw. Nie brak też tu dziwnych wpadek, np. umieszczenia "Opowieści z Narnii" oraz  "Lwa, czarownicy i starej szafy" w oddzielnych punktach. Podobnie sytuacja wygląda z dziełami zebranymi Szekspira oraz "Hamletem" umieszczonym oddzielnie. 
Niemniej jednak postanowiłam sprawdzić, ile to zacnych książek jest już za mną (są one wytłuszczone) i... wynik wypada słabiutko... Jedynie 34 pozycje. Pociesza mnie fakt, że co najmniej drugie tyle znam z ekranizacji bądź fragmentów. Listę będę na bieżąco aktualizować, mam nadzieję, że za kilka miesięcy będzie już wyglądała o niebo lepiej :) A jak wyglądają Wasze w…