Przejdź do głównej zawartości

"Pizza XXL" (recenzja gry)

Mmm… czy można się oprzeć dużej pizzy na grubym cieście, z podwójnym serem i Waszymi ulubionymi dodatkami? Nie ma na to najmniejszych szans! Ale nie każda pizza musi obciążać Wasze sumienia dodatkowymi kaloriami, najnowsza propozycja Egmontu z serii „Dobra gra w dobrej cenie” pozwala nacieszyć wzrok, lecz nie serwuje dodatkowej fałdki na brzuchu.


Cel gry
Autor oferuje nam dwa zupełnie odmienne warianty gry – w jednym musimy wykazać się spostrzegawczością i refleksem, a w drugim dobrą pamięcią. Jednak za każdym razem cel jest jeden – zrobić dobrą pizzę i to zanim przeciwnicy skończą wypiekać swoje. 

Opakowanie i zawartość
W niewielkim, poręcznym opakowaniu znajdziemy:
16 kart ze składnikami
12 żetonów pizz
instrukcja


Rozgrywka
W wariancie imprezowym należy ułożyć składniki obrazkami do dołu tak, aby nie było ich widać, a obok wyłożyć 3 żetony gotowych pizz rysunkiem do góry. Następnie gracze kolejno odkrywają po jednym ze składników. Trzeba uważnie śledzić, co dzieje się na stole i ruszyć do ataku, gdy zostaną odkryte wszystkie składniki danej pizzy oraz przynajmniej jeden ser. Gracz, który pierwszy je dostrzeże, nakrywa dłonią daną pizzę i zabiera ją dla siebie. Wygrywa osoba, która zdobędzie trzy pizze.


W wariancie pamięciowym ponownie układamy składniki obrazkami do dołu, tym razem jednak każdy z graczy otrzymuje własną pizzę. Tym razem każdy z graczy odkrywa podczas swojej tury kolejne składniki aż do momentu, w którym znajdzie wszystkie elementy pasujące do swojej pizzy. Ta wersja przypomina nieco uproszczone „Memory”. Jeśli gracz się pomyli lub trafi na muchę, traci ruch. Rundę wygrywa osoba, która jako pierwsza skompletuje swoją pizzę, natomiast do wygrania całej rozgrywki należy zgromadzić trzy gotowe pizze.


Podsumowanie
Trudno nazwać grę bardzo odkrywczą, ale jedno jest pewne – pozwala dzieciom (bo to głównie do nich jest skierowana), a także całym rodzinom, przyjemnie i wesoło spędzić popołudnie lub wieczór. Jest dynamiczna i wymaga przede wszystkim skupienia i spostrzegawczości. Jej dużym atutem jest także niska cena – za niecałe 20 zł otrzymujemy dobrze wykonaną, interesującą grę dla najmłodszych.

Liczba graczy: 2 - 5
Wiek: od 6 lat
Czas gry: ok. 10-15 minut 
Wydawca: Egmont
Projektant: Łukasz Woźniak

Za udostępnienie egzemplarza gry serdecznie dziękuję Krainie Planszówek.

Komentarze

  1. Bardzo mi się spodobała i chętnie bym ją w domu miała. No i jeszcze okropnie zgłodniałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taki efekt uboczny - podczas gry wzrasta ochota na prawdziwą pizzę :)

      Usuń
  2. To dobrze, że jest dobrze wykonana i można w nią pograć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale sympatyczna gra! Tylko po takiej partyjce konieczny będzie posiłek regeneracyjny w postaci pizzy, bez tego się nie obejdzie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ta mi sie bardzo podoba ;P

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele