piątek, 25 kwietnia 2014

"Księga wilkołaków. Przewodnik po Zmiennokształtnych, Likantropach i Zwierzołakach" Dr Bob Curran

Tytuł Księga wilkołaków
Autor Dr Bob Curran
Liczba stron 184

Wydawnictwo Verbum Nobile
Rok wydania 2010
Trwający od kilku lat boom na wampirze i wilkołacze motywy w powieściach młodzieżowych sprawił, że dotąd mroczne i niebezpieczne stwory zaczęliśmy postrzegać jako wymuskanych „bad boyów”, których obłaskawia miłość do ślicznej i niewinnej dziewczyny. Uh, trudno nie dostać gęsiej skórki, lecz nie ze strachu, a raczej niesmaku, do czego sprowadza się obecnie istoty, które przez stulecia wzbudzały głównie grozę i przerażenie.

„Księga Wilkołaków. Przewodnik po Zmiennokształtnych, Likantropach i Zwierzołakach” autorstwa dr. Boba Currana to propozycja dla osób, które mają dość przesłodzonego wizerunku wilkołaka i pragną poznać prawdziwą historię kryjącą się za opowieściami o zmiennokształtnych stworach. Książka podzielona została na pięć rozdziałów, w których mowa jest o różnych aspektach wierzeń na temat ludzi przyjmujących zwierzęcą postać. 


Gdzieś w najdalszych i najciemniejszych zakamarkach ludzkiego umysłu czai się dzika bestia, prastara i pierwotna. Jest ona pamiątką po naszych dzikich przodkach, fragmentem ich drapieżnej natury. Choć tysiąclecia rozwoju nadały gatunkowi ludzkiemu pozory cywilizacji i kultury, pod warstwą ogłady w każdym z nas drzemie zwierzę, czekające tylko na sposobną chwilę, by siać trwogę, a nawet śmierć (str. 5).

W kolejności chronologicznej poznajemy relacje między człowiekiem a wilkiem, które już przed tysiącami lat zaowocowały przekonaniem, że niektórzy ludzie mogą przybrać zwierzęcą postać. Początkowo dotyczyło to przede wszystkim szamanów, w których wstępował duch zwierzęcia i nie było to postrzegane, jako coś złego lub przerażającego, wręcz przeciwnie - było wręcz pożądane. Drapieżnik taki jak wilk uosabiał wszystkie cechy doskonałego myśliwego, jednym słowem miał dokładnie to, czego chciał człowiek – siłę, spryt i nieustępliwość. Dr Curran przytacza wiele legend i mitów z różnych stron świata, w których pojawiają się osoby zmiennokształtne, przyjmujące postać nie tylko wilka, ale także psa, lisa lub szakala. Choć dominują historie europejskie, nie brak tu także legend indiańskich czy azjatyckich. Nie ukrywam jednak, że niestety dysproporcja między nimi jest dość znaczna.

Autor publikacji skupia się przede wszystkim na udokumentowanych historiach o wilkołakach, poczynając od okresu Średniowiecza, a na latach współczesnych kończąc. Według niego likantropia ściśle wiąże się z zaburzeniami umysłowymi. Przytacza wiele opowieści, w których dany człowiek jest święcie przekonany, że jest wilkołakiem - odczuwa głód surowego mięsa, szukania ofiar, jest przekonany, że zmienia postać. Co ciekawe, taki pogląd prezentowali także już niektórzy badacze kilkadziesiąt, a nawet kilkaset lat temu. Niestety znacznie częściej wierzono, że wszelkie przemiany, bądź deformacje ciała są wynikiem klątwy lub działania diabła, stąd też ludzi nimi dotkniętymi najczęściej spotykała śmierć. 

Dodatkowym atutem książki są mroczne ilustracje wykonane przez Iana Daniela, którego prace pojawiły się również m.in. na okładka książek Edgara A. Poe i Orsona S. Carda. Pobudzają wyobraźnię i świetnie uzupełniają bogatą treść.

Podsumowując, choć spodziewałam się znaleźć tu więcej legend i podań, jestem bardzo zadowolona z lektury „Księgi wilkołaków”, która znacznie zbogaciła moją wiedzę na temat likantropii i to nie tej literackiej, a postrzeganej z punktu widzenia historii i nauki. Praca dr. Currana to bogate kompendium wiedzy na temat nie tylko wilkołaków, ale zmiennokształtnych w ogóle, dlatego serdecznie polecam ją wszystkim zainteresowanym tą tematyką. 

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Book-Trotter (literatura irlandzka).

21 komentarzy:

  1. Lubie przeróżne potwory w literaturze, ale jakoś do wampirów i wilkołaków nigdy nie miałam serca. Może właśnie przez ten paranormalny boom i powinnam trochę odczarować te postaci, zapoznając się z książkami, w których potwory są straszne i stanowią zagrożenie :) Ta publikacja to chyba jednak nie jest dobry pomysł dla takiego laika jak ja. Nie wiem nawet czym są Zwierzołaki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może, może, chociaż jakoś bliżej mi do zombie niż takich różnych stworów :)

      Usuń
    2. O zombie takiej książki nie widziałam. Jeszcze :)

      Usuń
  2. No, niecałe dwieście stron lektury to rzeczywiście niewiele, spokojnie autor mógł przytoczyć więcej legend i opowieści, ale i tak jestem zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, nie obraziłabym się za większą liczbę legend i mitów, ale w ogólnym rozrachunku książka i tak prezentuje się bardzo dobrze :)

      Usuń
  3. Zawsze twierdziłam, że współczesny wizerunek wilkołaka/wampira to już nie to samo co kiedyś. Został obdarty z tajemniczości i tej niebezpiecznej otoczki strachu, która mu towarzyszyła. Osobiście twierdzę, że ta starsza wersja (np. wampiry z powieści Rice, niestety żadnego z wilkołaków nie pamiętam) była dużo bardziej atrakcyjna niż pozbawione męskości współczesne potworki.
    Książkę z chęcią bym przeczytała akurat wilkołaki nie są moją mocną stroną i niewiele publikacji na ich temat znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to o wilkołakach za wiele wcześniej nie pisano, a autor tej publikacji też odnosi się do motywu wilkołaka w popkulturze, więc też można się dowiedzieć kilku ciekawych faktow :)

      Usuń
  4. Ja bardzo lubię tę tematykę, chciałabym kiedyś zapoznać się z tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam nic przeciwko nowemu (może już wcale nie tak bardzo nowemu) trendowi na wampira przystojniaka. Chyba jednak rynek jest przesycony. Po zmierzchu nastąpił wielki boom na tego rodzaju książki. Zgapiacze wykorzystali okazję na łatwe pieniążki i wielu z nich osiągnęło sukces.
    Ta jak mówiłam nie przeszkadza mi ten rodzaj literatury, dopóki nie dominuje ona w mojej biblioteczce,a le faktycznie to już staje się trochę nudne. Fajnie byłoby przeczytać coś o "prawdziwych" wampirach i wilkołakach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba w tym tkwi problem - w przesyceniu rynku. Gdyby to była kwestia jednego zmierzchu, to pewnie nikt by nie marudził, ot kolejna wersja wampira, tym razem wyidealizowana, ale ponieważ doczekalismy się zalewu tego typu pozycji, można dostać mdłości...

      Usuń
  6. Pierwszy raz słyszę o tej książce. Mam nadzieje, że jest przynajmniej na tyle popularne, żeby zawitać do biblioteki, bo chętnie bym się z nią tam spotkał :P
    W przeciwieństwie do wilkołaka. Z nim wolę się nie spotykać - nie dba o higienę i je ludzkie mięso - czuję że nie znaleźlibyśmy ciekawych tematów do rozmowy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie lubisz smrodku i jak ktoś się do Ciebie dobiera w niecnych celach? :)
      Książka ukazała się kilka lat temu, więc może już jest w Twojej bibliotece, tylko jeszcze o tym nie wiesz ;)

      Usuń
    2. Lubię gdy ktoś się do mnie dobiera w niecnych celach, nie lubię gdy okazuje się, że tym celem jest skonsumowanie mojej wątroby :P

      Usuń
  7. O rany, a cóż Ty takiego ostatnio czytujesz! Wygląda intrygująco ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czyta się równie dobrze :) Teraz poluję na podobną publikację, ale dotyczącą wampirów :)

      Usuń
  8. Czytałam podobną książkę dotyczącą wampirów. Nie powiem, była całkiem ciekawa. Najbardziej zainteresowały mnie fragmenty dotyczące istnienia motywu wampira w kulturze ludowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile się nie mylę to jest to praca tego samego autora i jestem jej bardzo ciekawa :)

      Usuń
  9. Podania, legendy, miejscowy folklor związany z wierzeniami w wampiry, strzygi, wilkołaki... To jest to, co uwielbiam. Koniecznie muszę tę książkę znaleźć, choć piszesz, że za mało tych legend...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Legend mogłoby być więcej, wiele jest natomiast prawdziwych historii, w których ludziom wydawało się, że są wilkołakami

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...