czwartek, 10 kwietnia 2014

"Krwawy szlak" Moira Young

Tytuł Krwawy szlak
Autor Moira Young
Seria Kroniki Czerwonej Pustyni
Tom 1
Wydawnictwo Egmont
Rok wydania 2014
Daleka przyszłość. Świat to jedna wielka pustynia, na której przeżyć mogą tylko najtwardsi i najsprytniejsi. Osiemnastoletnia Saba mieszka wraz z ojcem, bratem bliźniakiem Lugh oraz młodszą siostrą Emmi w niewielkiej, rozpadającej się chacie u brzegu wyschniętego jeziora. 

Ich życie toczy się powoli bez większych problemów aż do dnia, w którym czterech nieznanych jeźdźców porywa brata i zabija ojca dziewczyny. Od tej pory głównym celem Saby jest odnalezienie i uwolnienie Lugh. Wyrusza w niebezpieczną podróż przez gorące pustkowia, podczas której przyjdzie jej się zmierzyć z różnej maści zbirami, groźnymi stworami i swoją własną słabością.

Podczas wędrówki Saby przez pustynię do Miasta Nadziei nasunęło mi się skojarzenie z filmem „Mad Max. Pod Kopułą Gromu”, które pogłębiło się z chwilą, gdy główna bohaterka już do niego dotarła. Świat zniszczony w wyniku nieokreślonej katastrofy, pustynne przestrzenie i ludzie wiodący albo życie nomadów, albo mieszkańców obozowisk, wobec których „plugawe” brzmi jako komplement – brzmi znajomo? Dodatkowo mamy jeszcze walki na śmierć i życie w klatce, dzięki którym kwitnie hazard i zaspokajane są najbardziej prymitywna żądza krwi otumanionego narkotykiem tłumu. Z tym, że zamiast Gibsona mamy tu młodą twardzielkę, dla której złamać komuś szczękę, to jak splunąć.

Połączenie motywu rodem z Mad Maksa, nastoletniej bohaterki i wątku romantycznego brzmi nieco karkołomnie, ale o dziwo zaowocowało naprawdę przyjemnym w odbiorze rezultatem. W dodatku będący pozytywnie zaskakującą odskocznią od schematu powieści młodzieżowych, w których bohaterki szukają przede wszystkim miłości u boku cud-chłopaka. Saba nie szuka tego jedynego, skupia się przede wszystkim na przetrwaniu oraz poszukiwaniu brata. Choć w książce pojawia się wątek miłosny, ogranicza się on raczej do flirtu i stanowi jeden z elementów tła, a nie główną oś fabuły.

Moira Young stworzyła ciekawą protagonistkę – twardą, bezwzględną, przez długi czas wręcz antypatyczną. Początkowo odstręcza obsesyjnym zapatrzeniem w Lugha, które wykracza poza zwykłą siostrzaną miłość, oraz wrogim, brutalnym wręcz traktowaniem Emmi. Niemniej jednak wraz z rozwojem akcji, Saba zmienia się, z jednej strony staje się coraz twardsza i niezależna, a z drugiej pozbywa się nieco emocjonalnej skorupy i otwiera się na innych ludzi.

Niestety nie brak tu także pewnych mankamentów, które nieco tłumią entuzjazm. Dotyczy to m.in. braku racjonalnego wytłumaczenia dla niektórych wydarzeń, jak choćby niespodziewanej reakcji pewnego Tontona w scenie kulminacyjnej. Zastanawiać można się także nad niezwykłymi umiejętnościami Saby, która wychowując się na odludziu tylko z dwojgiem rodzeństwa i lekko szalonym ojcem, nagle okazuje się niezrównaną wojowniczką. Przede wszystkim jednak, brakowało mi wytłumaczenia realiów świata przedstawionego – co spowodowało katastrofę, w wyniku której świat przypomina pustynię oraz kim są Tontoni. Mam nadzieję, że informacje to pojawią się w kolejnym tomie.

Podsumowując, „Krwawy szlak” to bardzo dobra młodzieżówka, która świetnie wpisuje się w nurt tak popularnych obecnie dystopii, a jednocześnie pozytywnie wyróżnia się na ich tle oryginalnym pomysłem i postacią głównej bohaterki. Jestem bardzo ciekawa dalszych części „Kronik Czerwonej Pustyni” i liczę na to, że nie będziemy musieli na nie zbyt długo czekać.

Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literacki Egmont

25 komentarzy:

  1. Z chęcią po nią sięgnę, opis brzmi bardzo ciekawie. Mam nadzieję, że nie rozczaruję się, jak przy większości młodzieżówek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, nie ma co ukrywać, większość młodzieżówek jest raczej przeciętna i trzeba to też wziąć pod uwagę, ta mnie pozytywnie zaskoczyła :)

      Usuń
  2. W Niemczech właśnie ukazał się drugi tom tej serii. Nie czytałam żadnej z obu części, ale wiem, że się podobało. Po drugim tomie wprawdzie zachwyty były mniejsze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drugie tomy chyba zwykle mają to do siebie, że nie wzbudzają jużtakiego entuzjazmu... ale i tak jestem go ciekawa :)

      Usuń
  3. Nie lubię książek futurystycznych i młodzieżówek, więc raczej nie przekonam się do tej publikacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na siłę nie ma co sięgać po gatunek, za którym się nie przepada :)

      Usuń
  4. Bardzo lubię książki o apokalipsie lub życiu jakiś czas po niej, ale nie znoszę jak przyczyna katastrofy jest niewyjaśniona. Z tego powodu nie sięgnę po tę powieść, no, chyba, że w kolejnej części wytłumaczenie się pojawi. A co do wątku miłosnego to niby go nie ma, ale z drugiej strony napisałaś, że bohaterka darzy brata czymś wykraczającym poza siostrzaną miłość. Więc może ten wątek jest, tylko kazirodczy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie, nic z tych rzeczy :) Miłość Saby do Lugh ma jak najbardziej siostrzane podłoże, ale przynajmniej w pierwszych rozdziałach widać, że dziewczyna wręcz obsesyjnie jest z nim związana, całkowicie podporządkowana jego zdaniu, wpatrzona w niego jak w obrazek i zazdrosna o jego kontakty z innymi, nawet młodszą siostrą. Potem się to na szczęście zmienia :)

      Usuń
    2. A to w takim razie źle zrozumiałam, wszystko przez to, że niedawno przywołałaś mi w pamięci Beatrice Lacey i teraz wszędzie doszukuje się dwuznaczności :P Ale dobrze, że już się wszystko wyjaśniło :)

      Usuń
  5. Czemu nie? Mam ochotę na jakąś fajną młodzieżówkę, więc chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tle innych młodzieżówek wypada bardzo dobrze :)

      Usuń
  6. W książce znajduje się coś, co może przyciągnąć bardziej wyrafinowanego czytelnika (np. coś w rodzaju refleksji nad rolą jednostki w systemie jak w Igrzyskach śmierci albo rozkminy moralne rodem z Kronik Wardstone) czy jest to typowa młodzieżówka z wątkiem romantycznym, która nie zachęca niczym prócz wartkiej akcji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej sprawnie napisana młodzieżówka z ciekawą fabułą. Nie doszukiwałabym się w niej głębszego sensu bądź refleksji. Niektórzy porównują ją do Igrzysk Śmierci, ale niestety nie mogę się do tego odnieść, bo ich nie czytałam.

      Usuń
  7. Brzmi ciekawie :) Może kiedyś się skuszę, aczkolwiek z młodzieżówek, to na dobrą sprawę czekam teraz na kontynuacje "Domu pod Pękniętym Niebem" Mortki i "Paladyna" Marka Frosta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czekam na kontynuację "Domu..." i to z utęsknieniem :)

      Usuń
  8. Może być fajna. Nie przepadam za młodzieżówkami ze względu na FANTASTYCZNĄ miłość, która zazwyczaj przyćmiewa główną fabułę. Ta pozycja zapowiada się interesująco i cieszy mnie brak przewodniego wątku nastoletniej miłości.
    Zobaczymy, zobaczymy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, tutaj jest flirt, przyciąganie, ale stanowi raczej tło niż główny wątek i na pewno nie ma tu mdłych słodkości :)

      Usuń
  9. Bardzo mnie tą książką zainteresowałaś. Zwykle takie niewyjaśnione kwestie dotyczące świata przedstawionego, w końcu zostają wyjaśnione - oby tak było i w przypadku tej serii, bo zapowiada się naprawdę dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczę na to, że zostanie to wszystko wyjaśnione w kolejnych tomach, bo te drobne szczegóły, które się pojawiają, brzmią interesująco :)

      Usuń
  10. Zastanawiawiałam się dziś nad tą książka w księgarni. Musze przyznać, że okładka przyciąga wzrok. Nadal nie jestem pewna. Czytałam i pozytywne i negatywne recenzje. Na razie jeszcze się wstrzymam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takiej sytuacji chyba najlepiej poczekać, aż książka zawita do biblioteki :)

      Usuń
  11. Dostanę ją w prezencie, co bardzo mnie cieszy, bo mam wielką ochotę ją przeczytać! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry prezent, mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :)

      Usuń
  12. Jak widziałam tę książkę w zapowiedziach to jakoś tak wydawała mi się mało interesująca. Jednak co jakiś czas trafiam na jej recenzje w blogosferze i jestem pewna, że kiedyś po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Raczej nie jestem przekonana- bardzo rzadko młodzieżowe dysutopie trafiają w moje gusta.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...