Przejdź do głównej zawartości

"Dracula" Bram Stoker

Tytuł Dracula
Autor Bram Stoker
Wydawnictwo Zielona Sowa
Rok wydania 2005

Stron 368
Nareszcie! Po tylu latach zgłębiania różnych historii o wampirach, udało mi się dotrzeć do źródła i przeczytać książkę, od której wszystko się zaczęło…

3 maja 1893. Młody prawnik Jonathan Harker przybywa do Transylwanii, by spotkać hrabiego Draculę, który zainteresowany jest nabyciem posiadłości w Londynie. Początkowo podróż przebiega bez problemu, jednak gdy mężczyzna zbliża się do celu, dostrzega niepokojące sygnały, że coś jest nie w porządku. Ludzie, których spotkał po drodze, odruchowo czynili znak krzyża na dźwięk nazwiska hrabiego, z kolei sam arystokrata okazuje się wyjątkowo tajemniczy, by nie powiedzieć demoniczny. Wkrótce Harker przekonuje się, że stare zamczysko pełne jest sekretów, których lepiej nie odkrywać, a on sam staje się więźniem hrabiego i jego trzech diabolicznych towarzyszek.

„Dracula” Brama Stokera ukształtował wizerunek wampira nie tylko w literaturze, ale w świadomości ludzkiej w ogóle. To właśnie w tej powieści potwierdzone (a częściowo stworzone od podstaw) zostały atrybuty krwiopijcy, które do tej pory traktowane są jako coś oczywistego. Wcześniej zwykły upiór, powracający po śmierci, by pić krew żyjących, dzięki irlandzkiemu pisarzowi wampir nabrał ogłady i niezwykłych umiejętności, jak choćby zdolności do przemiany w nietoperza, wielkiego psa lub nawet kłąb mgły. Światło dnia unieszkodliwia go, choć nie jest zabójcze, podobnie jak czosnek czy hostia.

Do tej pory historia hrabiego Draculi, jaką znałam, opierała się w głównej mierze na ekranizacji powieści Stokera w reżyserii Francisa Coppoli. Jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że cała romantyczna opowieść , zgodnie z którą Vlad Dracula wieki temu wyrzekł się Boga po śmierci ukochanej i został wampirem, to czysty reżyserski wymysł. Powieściowy Dracula nie wie, co to miłość i prawdopodobnie nigdy nie wiedział. Jest bezwzględnym, wyrachowanym drapieżnikiem, dla którego zarówno kobiety, jak i mężczyźni to jedynie ofiary, ewentualnie pionki w prowadzonej przez niego grze. Co ciekawe, nawiązania do historycznego Vlada są w książce tak znikome, że zdawać by się mogło, iż autor nie przywiązywał do jego postaci żadnej szczególnej uwagi. Ot, wykorzystał imię dawno żyjącego człowieka i tyle.

Trudno jest oceniać powieść, która nie tylko uchodzi za klasykę, ale i w pełni na to miano zasługuje. Choć od jej powstania minęło ponad sto lat, nadal potrafi wywrzeć na czytelniku duże wrażenie. Wprawdzie styl autora i sylwetki głównych bohaterów mogą wydawać się czasem współczesnemu czytelnikowi nieco staromodne, jednak nie psuje to ani trochę przyjemności z lektury, wręcz przeciwnie, buduje specyficzny klimat. Ponadto, od samego początku towarzyszy nam narastająca atmosfera niepokoju i niepewności, która utrzymuje się aż do ostatnich stron.

Sama powieść ma dosyć nietypową formę narracji – są to przeplatające się wzajemnie fragmenty pamiętników i dzienników oraz  listy głównych bohaterów, w których opisują oni nie tylko rozgrywające się wydarzenia, ale także własne odczucia i spostrzeżenia. Mimo początkowych obaw, taka forma sprawdziła się znakomicie.

„Dracula” to jedna z tych powieści, które po prostu trzeba znać. Wpłynęła znacząco na współczesną literaturę grozy, a jednocześnie nadal intryguje i zachowuje świeżość. Nie jest tylko zwykły horror, który ma na celu przestraszyć czytelnika, jej głównym przesłaniem jest raczej uwypuklona konieczność walki ze złem, które może przyjąć różne formy. Tak więc, kto jeszcze jej nie zna, książki w dłoń i do lektury!

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Book-Trotter (literatura irlandzka).

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Top 10 książek na Boże Narodzenie

Święta Bożego Narodzenia to idealny czas, by nieco zwolnić i zatopić się w przyjemną lekturę. Warto też odpowiednim jej wyborem wprawić się w świąteczny nastrój już wcześniej. Dzisiaj przygotowałam dla Was zestawienie książek, których akcja ściśle wiąże się ze Świętami. Zapewniam, że każdy znajdzie tu coś dla siebie.
Na początek nieco tradycyjnie i nostalgicznie:
1. "Opowieści wigilijne" Charles Dickens 

Chyba nie ma osoby, która nie znałaby opowieści o Scrooge'u, którego w wigilijną noc nawiedziły cztery duchy, by wskazać mu nową ścieżkę w życiu. Nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka ukazało się niedawno nowe tłumaczenie tej opowieści, zawierające drugą historię autora, również utrzymaną w klimacie bożonarodzeniowym zatytułowaną "Nawiedzony". Właśnie się nią zaczytuję, wrażenia z lektury za kilka dni.

"100 książek, które trzeba przeczytać" według BBC

Ranking "100 książek, które trzeba przeczytać" stworzony przez BBC pojawiał się już na wielu blogach, a dzisiaj gości także u mnie. Nie jest to lista idealna, już na pierwszy rzut oka można zauważyć, że znaczną część umieszczonych na niej pozycji to książki brytyjskich autorów, zdecydowanie zaś brak na nich wielu znaczących książek pisarzy z innych państw. Nie brak też tu dziwnych wpadek, np. umieszczenia "Opowieści z Narnii" oraz  "Lwa, czarownicy i starej szafy" w oddzielnych punktach. Podobnie sytuacja wygląda z dziełami zebranymi Szekspira oraz "Hamletem" umieszczonym oddzielnie. 
Niemniej jednak postanowiłam sprawdzić, ile to zacnych książek jest już za mną (są one wytłuszczone) i... wynik wypada słabiutko... Jedynie 26 pozycji. Pociesza mnie fakt, że co najmniej drugie tyle znam z ekranizacji bądź fragmentów. Listę będę na bieżąco aktualizować, mam nadzieję, że za kilka miesięcy będzie już wyglądała o niebo lepiej :) A jak wyglądają Wasze w…

"To" Stephen King

Czy się unoszą? O tak. One pławią się w powietrzu.
W moje ręce ponownie trafiła książka Stephena Kinga, która swego czasu zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że mimo upływu kolejnych lat niektóre sceny nadal tak żywo były wyryte w mojej pamięci, że mimo zagłębiania się w kolejne w powieści grozy i horrory, „To” niewzruszenie tkwiło na szczycie mojej prywatnej listy tych najlepszych. I po której nigdy nie potrafiłam już z ufnością spojrzeć na żadnego klauna.
W monstrualnych rozmiarów opowieści King przenosi nas do Derry, podobnego do tysięcy innych prowincjonalnych amerykańskich mieścin. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Z nieznanych przyczyn przestępczość jest tu większa, ludzie bardziej brutalni i bezwzględni, a co dwadzieścia kilka lat dochodzi do eskalacji przemocy i w niewyjaśnionych okolicznościach giną dzieci.