Przejdź do głównej zawartości

"7 Cudów Świata" (recenzja gry)

Świątynia Artemidy w Efezie, Kolos Rodyjski, Piramidy w Gizie, a może Wiszące Ogrody Semiramidy – który z Siedmiu Cudów Świata wybierzesz? Jeśli chciałbyś wcielić się w legendarnego budowniczego i postawić jedną z najsłynniejszych budowli świata starożytnego, a jednocześnie zapewnić sobie i swoim znajomym doskonałą rozrywkę, gra „7 Cudów Świata” jest właśnie dla Ciebie.


Cel gry
Każdy z graczy dysponuje planszą jednego z Siedmiu Cudów Świata, które może rozbudowywać na trzech poziomach, a dookoła niego stawiać inne budowle. Trzy kolejno rozgrywane Ery pozwalają na zdobywanie kolejnych surowców, monet i punktów. Wygrywa gracz, którego suma wszystkich punktów na koniec III Ery będzie najwyższa.

Opakowanie i zawartość
W dużym, wręcz gigantycznym pudełku (które swoją drogą prezentuje się świetnie, ale zajmuje zdecydowanie zbyt dużo miejsca) znajdują się:
·         7 plansz Cudów Świata
·         7 kart Cudów Świata
·         49 kart I Era
·         49 kart II Era
·         50 kart III Era
·         42 żetony Konfliktu
·         20 monet o wartości 3
·         30 monet o wartości 1
·         1 notes punktacji
·         1 instrukcja
·         2 karty wariantu dla 2 graczy



Zarówno plansze Cudów, jak i karty zachwycają grafikami. Wszystkie elementy wykonano bardzo solidnie, ale karty warto włożyć w foliowe koszulki, bo po kilku rundach niektóre z nich noszą już drobne ślady zużycia. Ciekawym pomysłem jest także dołączenie do gry specjalnego notesu, który ułatwia sumowanie punktów na koniec gry.


Instrukcja
Na pierwszy rzut oka instrukcja może przerazić swoją objętością – dostajemy do ręki 12 stron dość sporego formatu. Same zasady gry wyjaśnione są jednak bardzo przejrzyście i, co tu dużo ukrywać, są banalnie proste. Jedyny problem na samym początku przygody z grą stanowi zapamiętanie wszystkich symboli znajdujących się na kartach. Pomocna jest tutaj ściąga przygotowana przez wydawnictwo – jednostronicowy skrócony spis zasad i opis symboli.


Rozgrywka
Gra toczy się podczas trzech następujących kolejno Er. Do każdej z nich wykorzystuje się inny zestaw kart, które z każdym kolejnym etapem przedstawiają coraz bardziej zaawansowane budynki i źródła surowców. Każda Era składa się z sześciu rund, więc cała rozgrywka to zaledwie osiemnaście rund, dzięki czemu trwa ona zaledwie 30-40 minut.

Na początku każdej Ery wszyscy gracze dostają do ręki po 7 kart. Następnie każdy z nich wybiera jedną kartę, a resztę odkłada na bok. Gdy wszyscy wybrali już swoje karty, jednocześnie przystępują do wykonania jednej z trzech akcji – postawienia budynku, ułożenia jednego z elementów Cudu lub odrzucenia karty w zamian za 3 monety. Następnie każdy z graczy sięga po karty odłożone wcześniej przez sąsiada i spośród nich wybiera jedną, a pozostałe odkłada na bok. I tak dalej, aż do zagrania szóstej tury, która kończy daną Erę.

Dzięki nieustannemu przekazywaniu sobie kart, do gry wkrada się nutka niepewności, która nie pozwala na układanie długofalowej strategii. Gdy mamy w ręku kilka kart, które nam odpowiadają, możemy użyć tylko jednej i liczyć na to, że pozostałe jeszcze do nas wrócą w kolejnych turach. Z drugiej jednakże strony, daje to możliwość blokowania przeciwnika poprzez wykorzystywanie lub odrzucanie kart, które mogłyby przynieść mu korzyści. Co ważne, do zwycięstwa nie jest wcale koniecznie ukończenie swojego Cudu, można zdobyć wystarczającą ilość punktów dzięki pozostałym budynkom.


Wariant dwuosobowy
Gra przeznaczona jest dla 2-7 osób, przy czym wariant dwuosobowy wymaga pewnego zmodyfikowania reguł. Do akcji wkracza wtedy wirtualny trzeci gracz, za którego decyzje podejmują naprzemiennie oboje gracze. Należy także skorzystać z mniejszej liczby kart w taki sposób, by każdy otrzymał ich po siedem na rundę. Pozostałe reguły pozostają bez zmian – każdy gracz wybiera jedną kartę, a resztę przekazuje przeciwnikowi, i tak aż do rozegrania 6 tur.

Podsumowanie
„7 Cudów Świata” to dynamiczna i lekka gra towarzyska z niewielkimi elementami strategii. Świetnie nadaje się zarówno dla dwojga graczy, jak i dla znacznie liczniejszej grupy. Jednocześnie może w nią grać nawet siedem osób, dzięki czemu bardzo dobrze sprawdza się jako gra towarzyska. Serdecznie polecam!

Liczba graczy: 2-7 osób
Wiek: od 10 lat
Czas gry: ok. 30 minut 
Wydawca: Rebel.pl
Projektant: Antoine Bauza

Za egzemplarz gry do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Gier Rebel.

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Top 10 książek na Boże Narodzenie

Święta Bożego Narodzenia to idealny czas, by nieco zwolnić i zatopić się w przyjemną lekturę. Warto też odpowiednim jej wyborem wprawić się w świąteczny nastrój już wcześniej. Dzisiaj przygotowałam dla Was zestawienie książek, których akcja ściśle wiąże się ze Świętami. Zapewniam, że każdy znajdzie tu coś dla siebie.
Na początek nieco tradycyjnie i nostalgicznie:
1. "Opowieści wigilijne" Charles Dickens 

Chyba nie ma osoby, która nie znałaby opowieści o Scrooge'u, którego w wigilijną noc nawiedziły cztery duchy, by wskazać mu nową ścieżkę w życiu. Nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka ukazało się niedawno nowe tłumaczenie tej opowieści, zawierające drugą historię autora, również utrzymaną w klimacie bożonarodzeniowym zatytułowaną "Nawiedzony". Właśnie się nią zaczytuję, wrażenia z lektury za kilka dni.

"100 książek, które trzeba przeczytać" według BBC

Ranking "100 książek, które trzeba przeczytać" stworzony przez BBC pojawiał się już na wielu blogach, a dzisiaj gości także u mnie. Nie jest to lista idealna, już na pierwszy rzut oka można zauważyć, że znaczną część umieszczonych na niej pozycji to książki brytyjskich autorów, zdecydowanie zaś brak na nich wielu znaczących książek pisarzy z innych państw. Nie brak też tu dziwnych wpadek, np. umieszczenia "Opowieści z Narnii" oraz  "Lwa, czarownicy i starej szafy" w oddzielnych punktach. Podobnie sytuacja wygląda z dziełami zebranymi Szekspira oraz "Hamletem" umieszczonym oddzielnie. 
Niemniej jednak postanowiłam sprawdzić, ile to zacnych książek jest już za mną (są one wytłuszczone) i... wynik wypada słabiutko... Jedynie 34 pozycje. Pociesza mnie fakt, że co najmniej drugie tyle znam z ekranizacji bądź fragmentów. Listę będę na bieżąco aktualizować, mam nadzieję, że za kilka miesięcy będzie już wyglądała o niebo lepiej :) A jak wyglądają Wasze w…

"To" Stephen King

Czy się unoszą? O tak. One pławią się w powietrzu.
W moje ręce ponownie trafiła książka Stephena Kinga, która swego czasu zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że mimo upływu kolejnych lat niektóre sceny nadal tak żywo były wyryte w mojej pamięci, że mimo zagłębiania się w kolejne w powieści grozy i horrory, „To” niewzruszenie tkwiło na szczycie mojej prywatnej listy tych najlepszych. I po której nigdy nie potrafiłam już z ufnością spojrzeć na żadnego klauna.
W monstrualnych rozmiarów opowieści King przenosi nas do Derry, podobnego do tysięcy innych prowincjonalnych amerykańskich mieścin. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Z nieznanych przyczyn przestępczość jest tu większa, ludzie bardziej brutalni i bezwzględni, a co dwadzieścia kilka lat dochodzi do eskalacji przemocy i w niewyjaśnionych okolicznościach giną dzieci.