Przejdź do głównej zawartości

Gra "Basia. Łap kolory"

Do tej pory opisywałam gry, po które mogą sięgnąć zarówno nastolatki, jak i dorośli. Dzisiaj przyszła pora na rozrywkę dla najmłodszych w postaci gry "Basia. Łap kolory". 


 O czym jest gra?
Wraz z Basią, rezolutną pięciolatką znaną z książeczek dla dzieci autorstwa Zofii Staneckiej i Marianny Oklejak, oraz trojgiem jej przyjaciół rozpoczynamy bitwę na kolory. Gra przeznaczona jest dla 2-4 osób i można się w niej wcielić w jednego z czworga bohaterów - Basię, Janka, Anielkę lub Titiego. Każdy z graczy otrzymuje dziesięć różnokolorowych żetonów i ma za zadanie odgadnąć kolory przedmiotów przeznaczonych na obrazkach. W grze liczy się nie tylko znajomość podstawowych barw, ale także refleks i spostrzegawczość.


Opakowanie i zawartość
Poręczne pudełko kryje w sobie:
  • przejrzystą instrukcję
  • 12 kart Basi
  • 50 obrazków
  • 40 żetonów postaci (po 10 dla każdego gracza)
Wszystkie elementy gry zostały wykonane solidnie i nie trzeba martwić się, że zniszczą się podczas zaciętych potyczek.

Rozgrywka
Przed przystąpieniem do rozgrywki należy dokładnie potasować wszystkie obrazki i ułożyć je na stosie kolorową stroną do dołu. Szesnaście z nich układamy w kwadrat 4x4 także ukrywając starannie ich kolory. Gra trwa 10 rund. Na początku każdej z nich, odkrywana jest jedna karta Basi. Wtedy każdy gracz musi jak najszybciej wybrać żetony w takim kolorze, jaki znajduje się na karcie i przykryć nimi obrazki, które według niego także mają taką samą barwę. Np. na karcie Basia trzyma czerwoną piłkę, więc gracze powinni wybrać czerwone żetony i położyć je na obrazkach, na których znajduje się pomidor, arbuz i autobus. Na koniec rundy należy odwrócić obrazki, aby sprawdzić ich kolory. Jeśli barwa żetonu odpowiada tej na obrazku, gracz zabiera go dla siebie. Wygrywa osoba, która po dziesiątej rundzie zebrała najwięcej obrazków. 


Jeśli znudzi Wam się podstawowy wariant gry, można przejść do opcji bardziej zaawansowanej. Potrzebne są do niej dwie dodatkowe karty Basi z wielokolorową piłką, po których wylosowaniu następuje runda specjalna. Podczas niej gracze wybierają żetony w kolorach, na które sami mają ochotę. Nie kładą ich jednak na obrazkach w tych samych kolorach, ale zajmują całą kolumnę lub wiersz. Następnie po odwróceniu obrazków każdy gracz otrzymuje wszystkie obrazki w wybranym przez siebie kolorze z zajętej linii.

Podsumowanie
"Basia. Łap kolory" to świetna gra dla najmłodszych, nie tylko zapewniająca dobrą zabawę, ale także ucząca rozróżniania barw i wyrabiająca refleks. Zgodnie z opisem przeznaczona jest dla dzieci od piątego roku życia, ale sądzę, że czterolatek spokojnie poradzi sobie z jej zasadami. Natomiast moja dwuipółletnia córeczka wymyśla własne reguły i na razie bawi się żetonami na swój sposób, mając przy tym tyle radości, co starsi gracze podczas prawdziwej rozgrywki :)


Liczba graczy: 2 - 4
Wiek: od 5 lat
Czas gry: ok. 15 minut 
Wydawca: Egmont
Projektant: Valery Fourcade, Jean-Philippe Mars

Za udostępnienie egzemplarza gry serdecznie dziękuję Wydawnictwu Egmont.

Komentarze

  1. Ojej, uwielbiam Basię a gra idealna dla córci! Oddawaj, to gra o mnie!!! ;DDD

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele