piątek, 17 stycznia 2014

Gra "Agenci"

„Agenci” to już klasyka wśród planszówek, choć w Polsce ukazała się dopiero teraz nakładem wydawnictwa Egmont. W Niemczech i Szwajcarii zdobyła prestiżowe nagrody (Gra Roku oraz najlepsza gra rodzinna). Co ciekawe, to właśnie ta ona zrewolucjonizowała system liczenia punktów w grach planszowych, gdy w 1986 roku po raz pierwszy użyto w niej toru punktacji wokół głównej planszy gry.


O czym jest gra?
Każdy z graczy wciela się w postać tajnego agenta, który stara się rozbić sejf, nie ujawniając przy tym swojej prawdziwej tożsamości. Poruszając się po planszy różnymi pionkami należy zmylić przeciwników tak, by do końca rozgrywki nie odkryli, kim naprawdę jesteśmy. A jeśli będziemy naprawdę sprytni, możemy zmusić innych graczy, by zdobywali punkty dla nas samych. Innymi słowy, jest to pozornie nieskomplikowana gra, ale niosąca wiele możliwości i wymagająca tęgiego główkowania.

Opakowanie i zawartość
Duże opakowanie kryje w sobie:

  • składaną planszę
  • 7 kart agentów 
  • 7 pionków 
  • 7 znaczników punktów
  • 26 kart Ściśle tajne
  • instrukcję
  • kostkę 
  • „sejf”. 
Trzeba pochwalić solidne wykonanie zarówno drewnianych pionków, jak i pozostałych elementów gry, które z pewnością długo nam posłużą.


Instrukcja
Kolorowa instrukcja ma formę 8-stronicowej, kolorowej książeczki, ale nie martwcie się – to nie ze względu na skomplikowane reguły jest tak obszerna! W „Agentów” można grać na dwa sposoby – podstawowy oraz wariant „Ściśle tajny”. Każdy z nich został precyzyjnie wyjaśniony, a opisanym zasadom gry towarzyszą ilustracje, na których zostały zaprezentowane przykładowe manewry.


Rozgrywka
Znamy już cel gry, pooglądaliśmy sobie kolorowe pionki i karty z agentami w ciemnych prochowcach, czas więc przystąpić do gry. Bardzo podoba mi się fakt, że w „Agentów” można zagrać zarówno w dwie, trzy, jak i siedem osób. Im mniej jest graczy, tym więcej dodatkowych agentów występujących niejako incognito bierze udział w rozgrywce. Uczestnicy gry po kolei rzucają kostką i przesuwają pionki na planszy o liczbę zgodną z wyrzuconą cyfrą. Brzmi niezbyt odkrywczo, prawda? I tu się zdziwicie, ponieważ ruszając jedynie swojego agenta, szybko ujawnilibyśmy swoją tożsamość. Dlatego też warto poruszać się różnymi pionkami, tak lawirując i tak zwodząc przeciwników, by ci nie zorientowali się, kim naprawdę jesteśmy. Gwarantuję, że zabawa jest naprawdę wyśmienita, zwłaszcza przy większej liczbie grających.


Podsumowanie
„Agenci” zapewniają naprawdę świetną rozrywkę niezależnie od wieku graczy. Dużym plusem gry jest jej uniwersalność – sprawdzi się zarówno jako gra dla pary, dla całej rodziny, albo pomysł na zabawienie gości podczas imprezy. Polecam!

Liczba graczy: 2 - 7 osób
Wiek: od 8 lat
Czas gry: ok. 30 minut 
Wydawca: Egmont
Projektant:  Wolfgang Kramer

Za udostępnienie egzemplarza gry serdecznie dziękuję Wydawnictwu Egmont.

18 komentarzy:

  1. No i kolejna fantastyczna propozycja na zimowe wieczory! I kolejny tytuł do zanotowania :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam już o tej grze. Nie gramy, bo córka jest za mała, ale może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas córeczka dostała dwa pionki, które były aktualnie zbędne i ruszała się po planszy według własnych zasad ;)

      Usuń
  3. Bardzo dobrze się przy niej bawiłam!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda fantastycznie :-). Pewnie mi też by się spodobała. Zerknę, czy nie mają jej przypadkiem na takim wieczorku gier, na którym ostatnio byłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieczorek gier? Szkoda, że nie ma czegoś takiego w moim mieście...

      Usuń
  5. Musi być wspaniała! Troszkę przypomina mi karcianą grę "Mafia" - przynajmniej tak ją nazywamy w kręgu naszych znajomych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo "Wilkołaki" :]

      Usuń
    2. Nie znam, ale chętnie poznam obydwa tytuły :) Swoją drogą ja "Mafią" roboczo ochrzciłam "Famiglię" :)

      Usuń
  6. Kolejna interesująca propozycja na leniwy wieczór :) Ukrywanie tożsamości kojarzy mi się z sabotażystą, ale pewno i tutaj świetnie bym się bawił... no i w sabotażyście szło o znacznie inną sprawę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Sabotażyście jeszcze nie słyszałam, ale skoro też jest niezła, to chętnie w nią zagram :)

      Usuń
  7. Też niedługo będę w nią grała:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...