piątek, 4 października 2013

"Studium w Szkarłacie" Arthur Conan Doyle

Tytuł Studium w Szkarłacie
Tytuł oryginału A Study in Scarlet
Autor Arthur Conan Doyle
Lektor Janusz Zadura
Wydawca Biblioteka Akustyczna
Czas 330 min
Kto nie zna Sherlocka Holmesa? Genialny, ekscentryczny detektyw, który dzięki dedukcji jest w stanie rozwiązać każdą zagadkę to marka sama w sobie. Mam do niego tak ogromny sentyment, że regularnie wracam do powieści i opowiadań Arthura Conan Doyla. Kilka miesięcy temu miałam okazję poznać „Psa Baskerville’ów” w wersji audiobooka, co było ciekawym urozmaiceniem. Teraz zdecydowałam się na kolejne spotkanie z Sherlockiem w wersji audio, tym razem w postaci „Studium w Szkarłacie”.

Jak zwykle, narracja poprowadzona jest z perspektywy doktora Watsona, który powraca do kraju jako weteran wojny w Afganistanie. Poszukując mieszkania do wynajęcia, trafia na Sherlocka, który z kolei potrzebuje współlokatora. Między panami nawiązuje się pierwsza nić sympatii, wzmocniona przez śledztwo, w którym obydwaj biorą udział. W opuszczonym domu zostają znalezione zwłoki elegancko ubranego mężczyzny. Na jego ciele nie widać żadnych ran, więc wszystko wskazuje na to, że został otruty. Początkowa teoria o samobójstwie szybko upada, gdy na ścianie policja odkrywa wykonany krwią napis „Rache” – „zemsta”.

„Studium w Szkarłacie” to pierwsza powieść otwierająca cykl o przygodach Holmesa i biorąc pod uwagę, że dopiero poznajemy genialnego detektywa oraz jego towarzysza, różni się ona nieco od pozostałych tomów serii. Choć prowadzone przez nich śledztwo jest istotne, to nie ono stanowi główną oś fabuły. Sama intryga, choć początkowo tajemnicza, nie jest ani tak skomplikowana, ani tak wciągająca jak chociażby w „Psie Baskerville’ów”. Niemniej jednak dzięki niej mamy okazję poznać metody pracy Sherlocka i spróbować rozgryźć jego ekscentryczny charakter. Ponadto jest to szansa, by po raz pierwszy spotkać inspektorów Lestrade’a oraz Gregsona.

Książka została podzielona na dwie części – pierwsza z nich poświęcona jest głównemu wątkowi, druga natomiast to opowieść o wydarzeniach sprzed dwudziestu lat, które doprowadziły do tego morderstwa. I muszę przyznać, że - nieco paradoksalnie - historia ta okazuje się znacznie bardziej zajmująca niż śledztwo prowadzone przez głównych bohaterów. Wzbudza ona całą gamę emocji, w których dominuje przede wszystkim żal, współczucie i poczucie niesprawiedliwości.

Poprzednim razem, gdy słuchałam audiobooka o przygodach Holmesa przeszkadzał mi nieco młody głos lektora. Tym razem jednak zosałam całkowicie oczarowana interpretacją w wykonaniu Janusza Zadury, którego mocny, głęboki głos świetnie współgrał z treścią.

„Studium w Szkarłacie” to pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów Holmesa. Wersja audio to ciekawe urozmaicenie i z pewnością dobra alternatywa dla osób, którym zwyczajnie brak czasu, by usiąść i w spokoju poczytać tradycyjną książkę. Serdecznie polecam.

Moja ocena: 5/6


Za udostępnienie audiobooka "Caryca" serdecznie dziękuję Audeo.pl, Audiobook.pl oraz Bibliotece Akustycznej.

38 komentarzy:

  1. Mam już w planach tę pozycję :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jo ho ho and a bottle of rum! Good old Sherlock Holmes :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. exactly :) but a bottle of mead would sound better haha

      Usuń
  3. Posiadam "Księgę wszystkich dokonań Sherlocka Holmesa", a to opowiadanie jest pierwszym z przedstawionych. Bardzo mi się podobało, ale jakoś zawsze jest coś ciekawszego i nie udało mi się powrócić do pozostałych opowiadań:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ta "księga..." to zbiór wszystkich opowiadań o Holmesie?

      Usuń
    2. Tak, tam są wszystkie opowiadania o Holmesie. Także posiadam tę księgę, a "Studium w szkarłacie" już za mną :)

      Usuń
  4. Do Sherlocka Holmesa specjalnie przekonywać mnie nie trzeba, chętnie posłuchałabym jego przygód w interpretacji Zadury - to musiało być niezwykłe przeżycie!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Weteran wojny w Afganistanie? To Doyle naprawdę pisał o Afganistanie? Bo w serialu BBC "Sherlock" jest o tym mowa, ale tamten serial (genialny zresztą) jest robiony na współczesną historię i myślałam, że to takie usprawnienie. Holmesa czytałam Przygody z Psa Baskerville'ów, ale do Studium w szkarłacie nie miałam jeszcze okazji sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O samej wojnie nie pisze, wspomina tylko, że Watson brał w niej udział, ale na skutek odniesionej rany musiał powrócić do kraju. Konkretnie chodzi o II wojnę brytyjsko-afgańską (1878 - 1880) :)

      Usuń
    2. No proszę, ile ciekawych rzeczy można się z książek dowiedzieć, i historii pouczyć :) Z tym Afganistanem to chyba wszystkie mocarstwa świata juz wojowały.

      Usuń
  6. Osobiście nie cierpię audiobooków! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ANiu, ja kiedyś też ich nie lubiłam, ale się przekonałam :)

      Usuń
  7. Ale wspaniała klasyka. Kiedyś uwielbiałam Holmesa. Teraz z sentymentu też podczytuję od czasu do czasu, ale pewna hmmm naiwność książek sporadycznie, ale wzbudza mój uśmiech.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda, to prawda, niektóre sceny są takie słodko naiwne :)

      Usuń
  8. Holmesa nic nie czytałam,ale ta pozycja zapowiada się całkiem ciekawie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Audiobookom mówię póki co stanowcze "raczej nie" :D Zresztą skoro książka jest gorsza niż "Pies Baskervillów", to nie wiem czy warto ja czytać. Lepiej poprzeglądać późniejsze historyjki z Sherlockiem w roli głównej.
    Swoją drogą: wiadomo coś o tym kiedy następny sezon serialu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim jest inna niż "Pies..." :)
      A obecnym serialem nie jestem jakoś specjalnie zainteresowana, bo jestem wierna wersji z Jeremym Brettem, który mnie absolutnie oczarował :)

      Usuń
    2. Szkoda, bo ta nowa wersja jest naprawdę całkiem niezła ;)

      Usuń
  10. Przyznaję, że jestem zainteresowana :) Audiobooki są dla mnie jeszcze czymś nieznanym, ale chętnie to zmienię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W audiobooku liczy się przede wszystkim lektor, więc na początek wybierz kogoś sprawdzonego. np. Zadura ma świetny głos :)

      Usuń
  11. Co do Sherlocka to ograniczam się jedynie do serialu BBC i filmów, a do książek nigdy mnie nie ciągnęło, ale postać bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przejście do książek pewnie będzie kolejnym krokiem na Twojej ścieżce, tylko może jeszcze nie teraz ;)

      Usuń
  12. Audiobokowi mówię nie, ale wersji tradycyjnej- tak i jeszcze raz tak, tylko muszą dorwać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie taki audiobook straszny, jak się czasem uważa :)

      Usuń
  13. Mam tę książkę właśnie w formie audiobooka, lecz niestety nie przepadam za tą formą przekazu. Nie umiem się skupić i nawet jak wokół mam ciszę i spokój to oczyma błądzę po innych przedmiotach i moje myśli zaraz odbiegają od fabuły książki. Jestem po prostu wzrokowcem i tyle ;-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie ja też wolę książki tradycyjne, ale czasem, kiedy jestem zajęta np. porządkami lubię sobie puścić audiobooka :)

      Usuń
  14. Gdzieś zniknął mój komentarz-zobacz w Spamie, gdyż czasami tam przez przypadek trafia ;-)
    Co do samej książki, jak już wspominałam może kiedyś ją przeczytam, ale jedynie w wersji książkowej.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobrze, że zrecenzowałaś właśnie audiobook, bo szukam jakiegoś ciekawego - uwielbiam słuchać, kiedy jeżdżę tramwajami :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerknij więc na pozostałe audiobooki, które opisywałam :)

      Usuń
  16. Klasycznie u Ciebie:-) Sherlock to podstawy, a ja go lubię w każdej chyba możliwej postaci, nawet tych najnowszych, serialowych, choć "Elementary" urąga wszelkim znamionom klasycznego Brytyjczyka...;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam. Rewelacja.:) Mam zbiór wszystkich dzieł w jednej wielkiej księdze:) i czasem zaglądam, by przeczytać kolejne opowiadanie.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...