poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Recenzja przedpremierowa: "Hrabina. Tragiczna historia Elżbiety Batory" Rebecca Johns

Tytuł Hrabina. Tragiczna historia Elżbiety Batory
Tytuł oryginalny The Countess
Autor Rebecca Johns
Wydawnictwo Pascal
Data wydania 2013-08-28 
Stron 431
Elżbieta Batory zapisała się na kartach historii jako obłąkana seryjna morderczyni, kąpiąca się w krwi zamęczonych własnoręcznie dziewic, by zyskać ich młodość i piękno. Pomawiana o konszachty z diabłem, przez wielu została okrzyknięta wampirzycą dorównującą okrucieństwu i żądzy krwi samemu Drakuli…

Legenda, która otaczała ją już za życia w miarę upływu lat jedynie przybierała na sile. Do tej pory jej historia nie tylko intryguje, ale również inspiruje - zarówno pisarzy i filmowców, jak i muzyków, zwłaszcza grup metalowych i gotyckich. W ciągu ostatnich kilku lat powstały dwa filmy biograficzne (Hrabina, Bathory), nie da się jednak ukryć, że znaczna część nawiązań do jej postaci we współczesnej popkulturze skupia się wokół wątku wampirycznego. Dlatego też z tym większym uznaniem spoglądam na powieść „Hrabina. Tragiczna historia Elżbiety Batory”. Rebecca Johns odziera biografię hrabiny z wątków paranormalnych i serwuje czytelnikowi pełną pasji opowieść o jednej z najpotężniejszych i najbardziej niezwykłych kobiet swoich czasów.

Mając zaledwie jedenaście lat, Elżbieta - wywodząca się jednego z najbardziej wpływowych węgierskich rodów – zostaje zaręczona z Ferencem Nádasdym. Ma to być typowy mariaż dynastyczny łączący dwie potężne, arystokratyczne rodziny, jednak młodziutka dziewczyna marzy, by z przyszłym małżonkiem połączyło ją uczucie równie silne, jak to łączące kiedyś jej rodziców. Niestety, nawet gdy po kilku latach z uroczej dziewczynki przemienia się w młodą kobietę, mąż nie poświęca jej chwili uwagi. Nie działa na niego ani jej oszałamiająca uroda, ani błyskotliwa inteligencja. Dopiero widok Elżbiety brutalnie każącej nieposłuszną służącą sprawia, że mężczyzna spogląda na nią w nowy sposób.

Od tamtej pory przestałam być dla Ferenca niewidzialna […]. Tak jakby nagle doznał olśnienia, że mogłabym być czymś więcej niż nazwiskiem i politycznym pionkiem, z którym przyszło mu dzielić mieszkanie. Stać się przyjaciółką i towarzyszką u jego boku. Żoną.*

Można by się zastanawiać, czy okrucieństwo Elżbiety przybrałoby tak na sile, gdyby nie jej związek z Nádasdym. Bezspornym wydaje się fakt, że jego aprobata miała niebagatelny wpływ na postępowanie Batorówny. Z drugiej jednakże strony niesprawiedliwością byłoby obciążać go jedyną odpowiedzialnością za postępowanie żony. Prawdopodobnie równie silne znaczenie w kształtowaniu jej charakteru miał fakt, że jako kilkuletnie dziewczynka była świadkiem brutalnego karania służby i kryminalistów za ich przewinienia przez ubóstwianych przez siebie rodziców.

Autorka kreśli barwny i niejednoznaczny portret Elżbiety, która z jednej strony wzbudza lęk, a z drugiej współczucie. Była wszechstronnie wykształcona, władała biegle trzema językami i miała pełną świadomość potęgi rodu, z którego się wywodziła (warto chociażby wspomnieć, że jej wujem był król Polski Stefan Batory). Jej ambicja i duma nie pozwalały jej na pokorne usunięcie się w cień na rzecz otaczających ją mężczyzn. Realia czasów, w jakich przyszło jej żyć, oddawały kobietę całkowicie w ręce mężczyzny – najpierw ojca, następnie męża, a gdy tych zabrakło pierwszego lepszego krewnego. I nie miało znaczenia pochodzenie, czy majątek, jakimi dysponowała. Niemalże w świetle prawa samotnej kobiecie – pannie czy wdowie – odebrać można było wszystko, czym dysponowała. Dlatego też odwaga Elżbiety, która nie miała oporów, by żądać od króla zwrotu długów, zasługuje na szacunek.

Dużą zaletą „Hrabiny” jest bezstronność, z jaką autorka pokazała postać Elżbiety. Historia jej życia przedstawiona została jako opowieść snutą przez samą bohaterkę, poznajemy więc doskonale jej punkt widzenia i motywy postępowania. Co ciekawe, aż do chwili śmierci nie przyznawała się ona do popełnianych morderstw i była w pełni przekonana o słuszności własnych uczynków. Czy to już świadczy o obłędzie? Każdy czytelnik musi ocenić to samemu.

Ponadto, interesującym zabiegiem, który pozwala lepiej wczuć się w czytaną historię jest używanie przez autorkę węgierskich nazwisk oraz nazw miejscowości. Stąd też główna bohaterka to nie spolszczona Elżbieta a Erzsébet Báthory. Na wstępie znaleźć można krótką informację na temat niektórych nazw geograficznych oraz spis bohaterów niniejszej opowieści wraz z w informacją, jak wymawiać poszczególne nazwiska.

„Hrabina” to jedna z tych powieści, które na długo pozostają w pamięci. Nie zawaham się stwierdzić, że to jedna z najlepszych zbeletryzowanych biografii, jakie miałam przyjemność czytać.  Dlatego też z pełną odpowiedzialnością i czystym sumieniem zachęcam Was do jej lektury!

Moja ocena: 6/6

*205


Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Pascal

 

36 komentarzy:

  1. "Pani na Czachticach" wypadła w moich oczach słabo, mam nadzieję, że ta pozycja będzie lepsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Pani na Czachticach" wprawdzie nie czytałam, ale słyszałam mało pochlebne opinie. "Hrabina" natomiast jest świetna :)

      Usuń
  2. zgadzam się z moją przedmówczynią, po "Pani na Czachticach" spodziewałam się zupełnie czego innego, być może znajdę to w "Hrabinie" :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak wspomniałam wyżej, "Pani..." nie czytałam, więc nieco trudno mi się do niej odnieść, ale za tę powieść ręczę, że dobra :)

      Usuń
  3. Zapowiada się świetnie ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejna bardzo pozytywna recenzja. Czekam z niecierpliwoscia az pojawi sie w ksiegarniach!

    OdpowiedzUsuń
  5. Także chętnie przeczytam :)pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj, dodałem bloga do obserwowanych, zapraszam do mnie na imperium książek :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niby mam ochotę poznać tę książkę, ale jak widzę słowo "biografia" to jakoś moje chęci zaczynają znikać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Zbeletryzowana biografia", a to już jest znaczna różnica :) Powieści Gregory to też w znacznej mierze zbeletryzowane biografie, a wiem, że Ci się podobają :)

      Usuń
    2. Też racja :) Jakieś dziwne uprzedzenie mnie napadło, muszę się go pozbyć czym prędzej i sięgnąć po książkę :)

      Usuń
  8. Świetna książka, przeczytałam jednym tchem i z wypiekami na twarzy! Życzyłabym sobie, aby częściej powstawały takie beletryzowane biografie:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. it really looks interesting and makes a great desire to read this book! I really like such genre,and besides it is real historycal fact! I'd like to read it,but unfortunately i think it's only in Polish,and it's not avaliable for me now :( But thank you for the review!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. When you master Polish finally, you'll be able to read all the books I write about here :)

      Usuń
  10. Z pewnością sięgnę po tę książkę. Elżbieta Batory obdarta ze swojej ,,wampiryczności" z pewnością jest/była ciekawą postacią, podobnie jak powieść, którą zrecenzowałaś:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem fakty są znacznie lepsze niż paranormalna otoczka i tak jest właśnie w tym przypadku :)

      Usuń
  11. O kurcze, może być miażdżąca książka! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładna okładka, zwróciłaby moją uwagę w sklepie. Czytałam kiedyś ciekawy artykuł o Elżbiecie - faktycznie postać nietuzinkowa. Jednak beletryzowane biografie to nie moja bajka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, ja Cię jeszcze "nawrócę" na takie książki :)

      Usuń
    2. Kto wie :) Ale "Królowa" była super - dzięki!

      Usuń
  13. Bardzo ciekawy mnie opisany przez Ciebie portret Elżbiety, muszę poszukam tej pozycji :)

    OdpowiedzUsuń
  14. zaciekawiłaś mnie tą recenzją, wydaje się to być naprawdę ciekawa historia Krwawej Hrabiny i otaczającej jej aury tajemniczości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zachęciłam Cię do tej książki :)

      Usuń
  15. Ja jakoś nie jestem nią zainteresowana, ale recenzja świetna;)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie przepadam za biografiami, ale Twoja recenzja na prawdę przekonuje do tej książki, jak nie czytam historycznych książek, to teraz mam wielką ochotę poznać jej treść:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Typowe biografie to też nie moja bajka, ale zbeletryzowane już tak :)

      Usuń
  17. ALE mi narobiłaś ochoty na tę książkę!
    Po przeczytaniu Twojej recenzji jestem przekonana, że mi się spodoba. Jak tylko nadarzy się okazja z pewnością ją kupię.
    Znasz inne powieści tej autorki? Czy to jej debiut?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile wiem, to jej druga książka, ale pierwsza na rynku polskim :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...