Przejdź do głównej zawartości

Rzeźbiarz Robert na korsarskim żaglowcu, czyli szukanie prawdy na temat Sherlocka Holmesa

Mamy w końcu prawdziwą wiosnę! Dlatego też to najlepszy czas, by wziąć pod lupę kffiatki, które zakwitły ostatnio w statystykach bloga. Zaiste ciekawe są sposoby dotarcia do Kącika z książką (pisownia oryginalna) :)
  1. Niektórzy szukają bardzo konkretnych informacji: "Książki o kleszczach" oraz "Korsarskie żaglowce w okresie wojen z Anglią"
  2. Inni próbują znaleźć coś na temat ulubionych pisarzy, ale coś im nie wychodzi. Ciekawe dlaczego... "Eduardo Eco cmętarz", "Niemiecki pisarz Carlos Zafon"
  3. Ktoś szukał miejsca dla siebie: "Kącik dla chłopców". Dziewczyny, nie martwcie się - też jesteście tu mile widziane! 
  4. Pojawiają się pytania dociekliwe: "Czy Sherlock Holmes istniał?"
  5. Niektórzy przychodzą, by poznać autorów - obojętnie jakich: "Wywiad z autorem książki" lub bardzo konkretnych "Wywiad z rzeźbiarzem Robertem"
  6. Ktoś się żali "Wszystkie moje samobójstwa były nieudane"*
  7. Ktoś inny dzieli radością "Uwielbiam majówkę"
  8. Ale są i tacy, którzy chyba sami nie wiedzą, czego chcą: "Schulman kopytów" oraz "Co Marysia zwiedzała w Hiszpanii ćw. 4"
*to cytat z książki Schmitta, ale pierwsze spojrzenie na statystyki, gdy tego nie skojarzyłam, było nieco szokujące :)

Komentarze

  1. Słowa z wyszukiwarek potrafią zadziwić, najśmieszniej wypadł miks nazwisko pisarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, czy się w końcu zorientowali, że coś jest nie tak ;)

      Usuń
  2. Najbardziej lubię takie surrealistyczne, jak w punkcie 8 :D
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) Cały czas chodzi mi też "ognista biedronka" z poprzedniego zestawienia ;)

      Usuń
  3. Witam Ciebie bardzo serdecznie i wiosennie.Miło i przyjemnie tu u Ciebie.Jeśli pozwolisz rozgoszczę się na dłużej.Ciebie w wolnej chwili zapraszam w odwiedziny do Dobrych Czasów.Pozdrawiam majowo i kolorowo.J.

    OdpowiedzUsuń
  4. Same konkrety! I jak erudycyjnie! Nie mogę wyjść z podziwu - nawet te hasła z wyszukiwarki mogą dużo powiedzieć o blogu... no, nie żebym sugerowała coś o samobójczych skłonnościach czy słabą znajomość niemieckich pisarzy:-) U mnie za to uspokoiło się z cyckami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, dobre cycki od czasu do czasu nie są złe, więc może jeszcze wrócą. Intryguje mnie natomiast, gdzie te blogowe cycki się u Ciebie pojawiają, bo jakoś nie uświadczyłam, a podglądam regularnie...

      Usuń
    2. To było w serii "Przetłumaczyć nieprzetłumaczalne" i chodziło o dwuznaczność niemieckich Möpse (mopsy albo cycki właśnie). Mała rzecz, a konsekwencje ogromne...

      Usuń
  5. Ha, ha :) Widać społeczeństwo się rozwija intelektualnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba jeszcze za krótko prowadzę bloga, bo u mnie same konkrety się pojawiają... ani jednego kffiatuszka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bój się, chwila moment i pojawią się także u Ciebie ;)

      Usuń
    2. U mnie podobnie jak u Ciebie Wiedźmo kffiatuszków brak. A szkoda, bo to jednak świetna dawka dobrego humoru:)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Też mi się podobają, teraz zaczynam wypatrywać kolejnych ;)

      Usuń
  8. To co z tym Sherlockiem? Istniał czy nie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgłębiam to, bo to pytanie prawie że egzystencjalne. dam znać, jak na coś wpadnę ;)

      Usuń
  9. He he ja też często spoglądam w swoje. Koń by się uśmiał :)

    OdpowiedzUsuń
  10. "Schulman kopytów" wymiata :)
    Zajrzałam do siebie i nic ciekawego nie znalazłam. No może oprócz tego - "jak wygląda pazur lucyfera" :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele