Przejdź do głównej zawartości

"Hamish Macbeth i śmierć snobki" M.C. Beaton

Tytuł Hamish Macbeth i śmierć snobki
Tytuł oryginału Death of a Snob
Autor M.C. Beaton
Seria Hamish Mackbeth
Tom 6
Wydawnictwo Edipresse Polska
Data wydania 2013-04-29
Stron 223

„Hamish Macbeth i śmierć snobki” to szósty z kolei tom cyklu o szkockim policjancie, autorstwa brytyjskiej pisarki M.C. Beaton. Pod pseudonimem tym kryje się Marion Chesney, pod własnym nazwiskiem pisząca poczytne romanse historyczne. W Polsce zasłynęła przede wszystkim dzięki serii kryminałów o Agacie Raisin, teraz z kolei zdobywa coraz więcej czytelników dzięki sprytnemu i uroczemu Macbethowi.

Zbliża się Boże Narodzenie. Wszystko wskazuje na to, że Hamish spędzie je samotnie – przeziębiony i zapomniany przez najbliższych (przynajmniej we własnym odczuciu). Ze względu na przyjazd znienawidzonej ciotki nie może pojawić się w rodzinnym domu. Dlatego też chętnie korzysta z zaproszenia Jane Wetherby, która oferuje mu pobyt w swoim hotelu połączonym ze SPA. Ośrodek znajduje się na niewielkiej i raczej niegościnnej wyspie Eileencraig, której mieszkańcy są wrogo nastawieni zarówno do właścicielki hotelu, jak i jej gości. O tym jednak Mackbeth dowiaduje się już na miejscu. Atmosfera panująca wśród znajomych Jane, także przebywających w jej hotelu, daleka jest od radosnego świętowania. Kłótnie i nieporozumienia przybierają na sile, zwłaszcza z powodu aroganckiej i snobistycznej Heather, skonfliktowanej niemalże z każdym dookoła. Aż do dnia, w którym jej ciało zostaje znalezione u stóp stromego klifu. Wprawdzie miejscowa policja stwierdza wypadek, jednak Hamish jest przekonany, że kobieta padła ofiarą morderstwa.

Powieść ta jest klasycznym kryminałem, który z pewnością pokochają wielbiciele Agathy Christie. Autorka korzysta ze schematu charakterystycznego dla wielu powieści tego gatunku – niewielka, zamknięta przestrzeń, morderstwo, grono osób, z których każda może być podejrzana oraz detektyw, starający się poskładać w całość wszystkie elementy układanki. Inspirację mistrzynią kryminału widać także w treśc powieści, gdy bohaterowie nawiązują do jednego z kryminałów Christie i w nim szukają potencjalnego motywu popełnionej zbrodni.

Główny bohater skradł mi serce już od pierwszych stron, gdzie pojawia się jako umierające z powodu podwyższonej gorączki, rozżalone na cały świat biedaczysko. Jednocześnie dał się poznać, jako inteligentny i wytrwały detektyw, czasem może nieco naiwny, lecz z pewnością przeuroczy mężczyzna.

Książka jest lekka i wciągająca, dzięki czemu czyta się ją naprawdę błyskawicznie. Z pewnością świetnie sprawdzi się jako niezobowiązująca wakacyjna lektura na gorące i słoneczne popołudnie. Osobiście chętnie sięgnę po pozostałe części cyklu, ponieważ bardzo polubiłam głównego bohatera oraz humorystyczny styl pisania autorki. Polecam wszystkim miłośnikom powieści kryminalnych, zwłaszcza tych w klasycznym stylu.

Moja ocena: 5/6

Komentarze

  1. Klasyczny kryminał - tyle mi wystarczy :) Nic, tylko rozglądać się za tą serią w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też bardzo często za rekomendację wystarczą te dwa słowa ;)

      Usuń
  2. Nie słyszałam o tej serii. Na pewno zajrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się dowiedziałam przypadkiem - czekając na dworcu na spóźniony pociąg :)

      Usuń
  3. Ta seria by mnie zainteresowała, gdyż lubię klasyczne kryminały.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podobnie jak ja i zwykle przypominam sobie o nich właśnie, gdy zbliża się lato :)

      Usuń
  4. Jakoś nigdy mnie do takich cykli nie ciągnęło, więc sobie odpuszczę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na siłę nie ma co się zmuszać do nie swojego gatunku, więc rozumiem :)

      Usuń
  5. mam w planach twórczość Beaton- zarówno tą serię, jak i o Agacie, lubię klasyczne kryminały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej o niej nie słyszałam, ale po tym miłym pierwszym spotkaniu, też chętnie sięgnę po Agathę :)

      Usuń
  6. Nie przypuszczałabym, że to może być dobra książka, a tu proszę. Muszę się za nią rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem takie niepozorne książeczki mogą się okazać bardzo przyjemne :)

      Usuń
  7. Pierwszy tom serii wciąż czeka na mnie na półce, pewnie kiedyś przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele