czwartek, 31 stycznia 2013

"Czerwona królowa" Philippa Gregory

Tytuł Czerwona królowa
Tytuł oryginału Red Queen
Autor Philippa Gregory
Cykl Wojna Dwu Róż
Tom 3
Wydawnictwo Książnica
Data wydania 2011-11-07

Stron 384

„Czerwona królowa” to trzecia i, jak dotąd, ostatnia część cyklu Wojna Dwu Róż autorstwa Philippy Gregory, która podbiła serca czytelniczek na całym świecie - nie ukrywam, że w tym i moje. Akcja wszystkich tomów serii rozgrywa się w Anglii targanej krwawą wojną domową, toczoną przez zwolenników dwóch dynastii, których członkowie szczycili się królewskim pochodzeniem, a co za tym idzie, prawem do tronu – Lancasterami i Yorkami. Tym razem jest to historia Małgorzaty Beaufort, matki Henryka VII, założyciela dynastii Tudorów.

Główną bohaterkę poznajemy jako kilkuletnią dziewczynkę, przekonaną o niezwykłej roli, jaka przypadła jej w udziale. Zafascynowana postacią Joanny d’Arc oraz  przekonana o wyjątkowych względach, jakimi obdarzył ją Bóg, Małgorzata święcie wierzy, że jej przeznaczeniem jest władać Anglią. Jednak wydana za mąż sama będąc jeszcze niemalże dzieckiem, szybko przekonuje się, że jako kobieta nie ma żadnych praw, a jej głównym zadaniem jest rodzić dzieci, najlepiej samych chłopców. Choć Małgorzata szybko zostaje wdową i ponownie wychodzi za mąż, ma tylko jednego syna, Henryka. I mimo że nie jest jej dane osobiście go wychowywać, całe swoje życie podporządkowuje jednemu celowi – zdobycia dla niego tronu Anglii, a dla siebie pozycji królowej matki.

„Czerwona królowa” to precyzyjnie nakreślone studium psychiki tej niezwykłej, wyróżniającej się na tle swojej epoki, kobiety. Nie można zaprzeczyć, że w przeciwieństwie do większości piętnastowiecznych niewiast, Małgorzata była naprawdę dobrze wykształcona, inteligentna i zaangażowana w politykę. Z drugiej strony, nie można nie zauważyć, że kierowały nią nadmierna ambicja, rozbuchany egoizm, niezdrowa zazdrość i niezachwiane przekonanie, że to właśnie jej wszystko się należy. Można by stwierdzić, że to po prostu Gregory odmalowała ją w tak czarnych barwach i z premedytacją uczyniła z niej postać antypatyczną i nie wzbudzającą żadnych ciepłych uczuć. W krótkim posłowiu autorka wyjaśnia jednak, że nawet w źródłach historycznych, z których korzystała, napotkała liczne negatywne komentarze na jej temat.

Fascynujący jest sposób, w jaki Małgorzata potrafiła połączyć głęboką wiarę (uchodziła za jedną z najbardziej bogobojnych kobiet swoich czasów) z głęboką zawiścią i nienawiścią wobec osób, które stały na jej drodze do zdobycia tronu. Niezachwiane i manifestowane często przekonanie o tym, że to Bóg kieruje jej krokami, że jej pragnienia zawsze pokrywają się z Jego wolą, wzbudza podejrzenia, że albo starała się w ten sposób rozgrzeszyć z własnych postępków, albo cierpiała na pewne zaburzenia natury psychicznej. Osobiście skłaniałabym się do drugiej wersji, zwłaszcza w odniesieniu do książkowej bohaterki, a nie jej historycznego oryginału.

Wydarzenia przedstawione w powieści toczą się równolegle do tych opisanych w poprzednich tomach cyklu – „Władczyni rzek” oraz „Białej królowej”. Przedstawiają jednak punkt widzenia drugiej ze stron konfliktu w Wojnie Dwu Róż. Wiele sytuacji, znanych już czytelnikowi, który ma za sobą lekturę pozostałych powieści, zostało pokazanych z perspektywy Małgorzaty i jej lancasterskich zwolenników. Książka z pewnością zaciekawi osoby, które poznały historię Elizabeth Woodville („Biała królowa”), bowiem to w niej Małgorzata upatrzyła sobie wroga numer jeden.

„Czerwona królowa” z pewnością nie rozczaruje żadnej miłośniczki prozy Philippy Gregory. Autorka po raz kolejny z kunsztem i finezją przekuła znane jej fakty historyczne na porywającą i wciągającą opowieść. Serdecznie polecam!

Moja ocena: 5/6


Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Książnica, wchodzącemu w skład Grupy Wydawniczej Publicat

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
1. Book-Trotter - literatura brytyjska
2. Czytamy książki historyczne


18 komentarzy:

  1. Rzeczywiście, trudno było polubić Małgorzatę, choć nieraz było mi jej żal, los jej nie oszczędzał - ale też ona nie oszczędzała nikogo :-)
    Fajny pomysł na spojrzenie na konflikt z drugiej strony, choć moje serce skradła Elżbieta Woodville :-)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie może aż tak tak bardzo Elżbieta nie zachwyciła, ale to jej kibicowałam w tym konflikcie :)

      Usuń
  2. Nie mogę się doczekać aż przeczytam, jeszcze się nie zawiodłam na powieściach Gregory :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może nie uwierzysz, ale ostatnio zamówiłam sobie "Białą królową"... Nie mam pojęcia, czy to po kolei czy nie, to chyba taki desperacki strzał w ciemno z mojej strony:-) Można to rozumieć jako docenienie Twojej siły perswazji:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytam Twój komentarz trzeci raz, bo naprawdę nie uwierzyłam :) SUper! Mam nadzieję, że Ci się spodoba :)

      Usuń
  4. Zgadzam się świetna książka. Ja od niej zaczęłam cykl, choć została napisana jako druga w kolejności i Małgorzata choć na początku wzbudzała moje współczucie, tam im dalej tym bardziej mnie wkurzała, irytowała i przerażała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam dokładnie takie same odczucia, współczucie szybko mi przeszło, jak zobaczyłam do czego jest zdolna...

      Usuń
  5. Dwie powieści tej autorki od dawna czekają na półce, ale nie mam kiedy się za nie zabrać. Muszę koniecznie znaleźć dla nich chwilkę...

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie czytam tą powieść;)
    pozdrawiam i zapraszam do siebie
    http://mojportret.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam książki P.Gregory :) mam w domu prawię cały cykl Tudorowski (brakuje mi tylko Kochanic króla). "Biała królowa" bardziej mi przypadła do gustu niż Czerwona..współczułam Małgorzacie, ale czasami działała mi na nerwy :)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cykl tudorowski podobał mi się jeszcze bardziej niż tej o Wojnie Dwóch Róż, ale ja w ogóle jestem zafiksowana na punkcie Tudorów :)

      Usuń
  8. Czytałam książkę i miałam dokładnie takie same odczucia:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książkę mam w planie:) także niebawem się z nią zapoznam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam książki z tłem historycznym :D Również mam w planie przeczytanie tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...