Przejdź do głównej zawartości

"Wieczna księżniczka" Philippa Gregory


Wieczna księżniczka Philippa Gregory
Książnica, 2010
Philippa Gregory to jedna z najsłynniejszych autorek powieści historycznych, których akcja toczy szesnastowiecznej Anglii za panowania dynastii Tudorów. Swoim pisarskim kunsztem i niezwykłym talentem do snucia pasjonujących opowieści zaskarbiła sobie sympatię wielu czytelników na całym świecie. 

Jej najsłynniejsza powieść, która doczekała się także głośnej ekranizacji pod tym samym tytułem, to „Kochanice króla”. Ja jednak na pierwsze spotkanie z twórczością pani Gregory postanowiłam wybrać książkę, której akcja poprzedza wydarzenia opisane w „Kochanicach…” -  „Wieczną księżniczkę”.

Powieść ta jest niezwykle precyzyjnym i nakreślonym z rozmachem portretem pierwszej żony Henryka VIII, Katarzyny Aragońskiej. Do historii przeszła ona przede wszystkim jako pobożna kobieta, odsunięta i porzucona przez męża, który postanowił rozwieść się z nią, aby poślubić kochankę, Annę Boleyn. Wydarzenia te doprowadziły do rozłamu w Kościele Katolickim i oderwaniu Kościoła Anglikańskiego od Rzymu. Tyle zwykle można dowiedzieć się z podręczników w szkole. Philippa Gregory postanowiła jednak oddać Katarzynie sprawiedliwość i pokazać, że nie była jedynie matroną-dewotką, a kobietą z krwi i kości, która przez całe życie była zmuszona do walki o należną jej pozycję i choćby namiastkę szczęścia.

Katarzynę poznajemy jako kilkuletnią dziewczynkę, noszącą jeszcze wówczas hiszpańskie imię Catalina. Była najmłodszym, ukochanym i rozpieszczonym dzieckiem najpotężniejszej pary ówczesnej Europy – hiszpańskich władców Izabeli Kastylijskiej i Ferdynanda Aragońskiego. Gdy skończyła trzy latka została zaręczona z synem angielskiego króla. Jak sama twierdziła, narodziła się, by zostać królową Anglii i dążeniu do osiągnięcia tego podporządkowała całe swoje życie. Po raczej nieudanym początku małżeństwa z Arturem, młodzi wkrótce stworzyli szczęśliwą i kochającą się parę. Niestety, po kilku miesiącach zaledwie piętnastoletni następca tronu zmarł, a Catalina została kilkunastoletnią księżną wdową niezbyt mile widzianą na dworze angielskim. Hiszpańska infantka postanowiła jednak za wszelką cenę wypełnić złożoną umierającemu mężowi obietnicę – że wyjdzie za mąż za jego brata Harry’ego i zostanie królową wbrew wszelkim przeciwnościom losu.

Autorka stworzyła fascynującą historię, w której egzotyczna kultura Dalekiego Wschodu, w jakiej wychowała się Catalina (Hiszpania była wówczas pod silnym wpływem arabskiej kultury), miesza się z zimnym, wręcz dzikim dworem angielskim. Historię poznajemy z punktu widzenia głównej bohaterki - przez znaczną część powieści dominuje narracja trzecioosobowa, ale Gregory często oddaje głos Catalinie. Dzięki temu zabiegowi czytelnik ma dostęp do najskrytszych myśli i uczuć hiszpańskiej księżniczki.

W „Wiecznej księżniczce” Katarzyna została pokazana jako silna, pewna siebie młoda kobieta, która ma jasno określony cel w życiu i jest absolutnie świadoma i pewna swojej pozycji. Mimo doznanych licznych upokorzeń zarówno ze strony swojego teścia, Henryka VII, jak i własnego ojca, nie poddała się, ale uparcie parła do przodu. Dała się także poznać, jako nieodrodna córka swojej matki, Izabeli, wykazując niezwykły talent strategiczny i odwagę. Można odnieść wrażenie, że gdyby nie ona, jej drugi mąż, Henryk VIII, nie byłby w stanie utrzymać się na tronie. Autorka przedstawiła go w wyjątkowo niekorzystnym świetle – najpierw jako rozkapryszonego, samolubnego chłopca, a potem mężczyznę, któremu w głowie była jedynie zabawa, piękne dwórki oraz chęć wykazania się na turniejach i w bitwach.

Jestem absolutnie oczarowana powieścią Philippy Gregory. Chociaż od dawna interesuję się dynastią Tudorów i historia Katarzyny Aragońskiej jest mi znana, autorka potrafiła nadać jej nową świeżość. Dzięki zręcznemu połączeniu powszechnie znanych faktów oraz elementów fikcyjnych, stworzyła niepowtarzalną powieść, od której nie można się wprost oderwać. Przy okazji warto zauważyć, że książkowa fikcja dotyczy jedynie rozmów i przemyśleń bohaterów – wierność prawdzie historycznej opisywanych wydarzeń jest naprawdę godna pochwały.

Jestem przekonana, że „Wieczna księżniczka” przypadnie do gustu nawet czytelnikom, którzy na co dzień unikają powieści historycznych. Serdecznie zachęcam Was do jej lektury!

Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Książnica.

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Top 10 książek na Boże Narodzenie

Święta Bożego Narodzenia to idealny czas, by nieco zwolnić i zatopić się w przyjemną lekturę. Warto też odpowiednim jej wyborem wprawić się w świąteczny nastrój już wcześniej. Dzisiaj przygotowałam dla Was zestawienie książek, których akcja ściśle wiąże się ze Świętami. Zapewniam, że każdy znajdzie tu coś dla siebie.
Na początek nieco tradycyjnie i nostalgicznie:
1. "Opowieści wigilijne" Charles Dickens 

Chyba nie ma osoby, która nie znałaby opowieści o Scrooge'u, którego w wigilijną noc nawiedziły cztery duchy, by wskazać mu nową ścieżkę w życiu. Nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka ukazało się niedawno nowe tłumaczenie tej opowieści, zawierające drugą historię autora, również utrzymaną w klimacie bożonarodzeniowym zatytułowaną "Nawiedzony". Właśnie się nią zaczytuję, wrażenia z lektury za kilka dni.

"100 książek, które trzeba przeczytać" według BBC

Ranking "100 książek, które trzeba przeczytać" stworzony przez BBC pojawiał się już na wielu blogach, a dzisiaj gości także u mnie. Nie jest to lista idealna, już na pierwszy rzut oka można zauważyć, że znaczną część umieszczonych na niej pozycji to książki brytyjskich autorów, zdecydowanie zaś brak na nich wielu znaczących książek pisarzy z innych państw. Nie brak też tu dziwnych wpadek, np. umieszczenia "Opowieści z Narnii" oraz  "Lwa, czarownicy i starej szafy" w oddzielnych punktach. Podobnie sytuacja wygląda z dziełami zebranymi Szekspira oraz "Hamletem" umieszczonym oddzielnie. 
Niemniej jednak postanowiłam sprawdzić, ile to zacnych książek jest już za mną (są one wytłuszczone) i... wynik wypada słabiutko... Jedynie 34 pozycje. Pociesza mnie fakt, że co najmniej drugie tyle znam z ekranizacji bądź fragmentów. Listę będę na bieżąco aktualizować, mam nadzieję, że za kilka miesięcy będzie już wyglądała o niebo lepiej :) A jak wyglądają Wasze w…

"To" Stephen King

Czy się unoszą? O tak. One pławią się w powietrzu.
W moje ręce ponownie trafiła książka Stephena Kinga, która swego czasu zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że mimo upływu kolejnych lat niektóre sceny nadal tak żywo były wyryte w mojej pamięci, że mimo zagłębiania się w kolejne w powieści grozy i horrory, „To” niewzruszenie tkwiło na szczycie mojej prywatnej listy tych najlepszych. I po której nigdy nie potrafiłam już z ufnością spojrzeć na żadnego klauna.
W monstrualnych rozmiarów opowieści King przenosi nas do Derry, podobnego do tysięcy innych prowincjonalnych amerykańskich mieścin. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Z nieznanych przyczyn przestępczość jest tu większa, ludzie bardziej brutalni i bezwzględni, a co dwadzieścia kilka lat dochodzi do eskalacji przemocy i w niewyjaśnionych okolicznościach giną dzieci.