niedziela, 23 grudnia 2012

"Chłopcy" Jakub Ćwiek


Chłopcy, Jakub Ćwiek
SQN, 2012
Kto z nas nie zna opowieści o Piotrusiu Panie i Zagubionych Chłopcach, którzy nigdy nie chcieli dorosnąć? 

Książka Barriego to klasyka, która zainspirowała wielu twórców - trudno zliczyć wszystkie jej ekranizacje oraz powieści i filmy, w których można znaleźć nawiązania do opowieści o mieszkańcach Nibylandii. Czy z tej historii można wycisnąć jeszcze więcej? Jakub Ćwiek udowodnił, że zdecydowanie tak! Składając swoisty hołd swojej ulubionej bajce z dzieciństwa, stworzył niepowtarzalną i, co tu dużo ukrywać, świetną kontynuację losów towarzyszy Piotrusia Pana.

Zagubionym Chłopcom przybyło lat, z rozbrykanych urwisów przerodzili się w harleyowców-zakapiorów, na których nie chcielibyście natknąć się w ciemnej uliczce. Spotkanie w świetle dnia także niejednego przyprawiłoby o gęsią skórkę. A jednak w głowach tych ogromnych, ubranych w skóry mężczyzn nadal dominuje przede wszystkim chęć dobrej zabawy i beztroska – Chłopcy dorośli, ale nigdy nie dojrzali. I co z tego, że zamiast walczyć z piratami, handlują trefnym towarem, a w wolnej chwili tępią krwiożercze zombiaki?

Po lekturze „Chłopców” z czystym sumieniem mogę powiedzieć jedno – już dawno tak dobrze nie bawiłam się przy żadnej książce. Dosyć ryzykowne połączenie współczesnej Polski i klasycznej bajki zaowocowało rewelacyjną mieszanką, przy której czas mija błyskawicznie i od której trudno jest się oderwać. To z pewnością nie jest opowieść dla dzieci – Zagubionych Chłopców, jak na prawdziwy gang motocyklowy przystało, otacza aura seksu i wszechobecne bluzgi (choć z tymi ostatnimi Dzwoneczek usilnie stara się walczyć). I choć zwykle nadmierne wulgaryzmy w książkach mnie drażnią, w tym przypadku nie tylko mi one nie przeszkadzały, a wręcz przeciwnie - nadawały opowieści specyficzny klimat.

Poza świetnym pomysłem na fabułę, największym atutem książki są bohaterowie: Kędzior, Bliźniacy, Stalówka, Kruszyna, Milczek i oczywiście Dzwoneczek. Każdy z nich wyróżnia się czymś innym, ma w sobie to „coś”, co sprawia, że po prostu nie sposób ich nie polubić. Razem tworzą też mieszankę wybuchową, która z pewnością wszystkim czytelnikom pozostanie w pamięci. Poznajemy ich przede wszystkim w działaniu, autor ograniczył opisy do minimum, co bardzo mu się chwali. Nie przynudza, nie snuje pseudofilozoficznych refleksji, tylko wrzuca swoich bohaterów w wir wydarzeń i pozwala im robić swoje.

Książka składa się z siedmiu opowiadań, które tworzą jednak nierozerwalną całość i nawet osoby, które preferują długie powieści, nie powinny czuć się zawiedzione. Zakończenie jest otwarte i pozwala mieć nadzieję na kontynuację, na co liczę, ponieważ przywiązałam się już do Zagubionych Chłopców i sądzę, że szkoda byłoby nie wykorzystać dalej potencjału, jaki drzemie w tej opowieści. Jedyną wadą, jaką dopatrzyłam się w książce jest jej objętość – niby trzysta stron, ale skończyły się zbyt szybko, zupełnie jakbym w międzyczasie trafiła na Skrót, z którego często korzystali bohaterowie tej historii.

Omawiając tę książkę, nie sposób nie wspomnieć o jej wydaniu. Bardzo podoba mi się okładka, która świetnie oddaje klimat opowiadań i wiernie przestawia Kędziora, Milczka oraz Dzwoneczka. Ponadto wewnątrz można znaleźć liczne ilustracje autorstwa znanego rysownika komiksów, Roberta Adlera.

Podsumowując, zdecydowanie polecam lekturę tej książki wszystkim fanom fantastyki. Z pewnością się nie zawiedziecie!

Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non
Książkę przeczytałam w ramach wyzwania "Z literą w tle"

15 komentarzy:

  1. Ha, widzę, że i Tobie przypadła do gustu ;) Ale chyba ciężko byłoby Ćwiekowi zniechęcić czytelnika, szczególnie, że "Chłopcy" to świetna lektura, pełna humoru, lecz wciąż skłaniająca do refleksji ;) Mam nadzieję, że Ćwiek pokusi się o jakąś kontynuację, bo na tę czekam z niecierpliwością ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, jak miło, że i Tobie ta książka się spodobała! Ostatnio się na nią skusiłam, bo przeczytałam kilka pozytywnych recenzji i teraz utwierdzam się w tym, że podjęłam dobrą decyzję :) Do tej pory z tym autorem nie miałam styczności, choć marzy mi się przeczytać "Kłamcę" - na pewno to nadrobię! "Chłopcy" natomiast kurzą się właśnie na półce i czekają cierpliwie na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Kłamca" także przede mną i choć wcześniej byłam sceptycznie do niego nastawiona, tak teraz myślę, że przeczytam :)

      Usuń
  3. Niedługo zabieram się za tę książkę i liczę na to, że książka mi się spodoba. ;3

    OdpowiedzUsuń
  4. Autor bardzo pozytywnie zaskoczył mnie "Kłamcą", więc i po "Chłopców" z pewnością sięgnę. Wszyscy chwalą, wszystkim się podoba, a mnie przypadł do gustu sposób pisania autora, więc czemu nie? Zapowiada się fajna zabawa. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak wspomniałam wyżej, "Kłamca" jeszcze przede mną, ale chętnie po niego sięgnę :)

      Usuń
  5. Nie miałam okazji jeszcze zapoznać się z twórczością Ćwieka, a "Chłopcy" wydają się idealną pozycją, by rozpocząć z nim swoją przygodę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było moje pierwsze spotkanie z Ćwiekiem, jak widać bardzo udane, więc polecam zacząć od "Chłopców" :)

      Usuń
  6. Nie słyszałam o tej książce, ale brzmi intrygująco. Jeszcze nie jestem w stu procentach przekonana, ale będę miała ten tytuł na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Marzy mi się ta książka ;) Bardzo chcę ją nie tylko przeczytać, ale również posiadać o! Okładka jest naprawdę wspaniała :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie słyszałam, ale wygląda obiecująco. Wesołych świąt!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...