Przejdź do głównej zawartości

"Spiżowy łabędź" Kaari Utrio

Spiżowy łabędźKaari Utrio
Szara Godzina, 2012

„Spiżowy łabędź” zachwycił mnie, zanim jeszcze przeczytałam pierwszy rozdział. 

Po pierwsze, akcja powieści toczy się w XI-wiecznej Europie. Po drugie, jej główna bohaterka jest Finką wykazującą szamańskie zdolności. Po trzecie, wśród głównych bohaterów znajduje się wielu Wikingów. Czy można więc wymarzyć sobie lepszą lekturę dla osoby rozkochanej w powieściach fantastyczno-historycznych i mającej dużą słabość do kultury skandynawskiej i fińskiej?

„Spiżowy łabędź” to historia Terhen, którą poznajemy jako malutką dziewczynkę obdarzoną dużą magiczną mocą. Nie ma ona szczęśliwego dzieciństwa – pozbawiona prawdziwego domu i bliskich osób, marzy jedynie o bezpieczeństwie i spokoju. Jej matka zostaje zamordowana przez brutalnego męża, który sprzedaje kilkuletnie dziecko przebywającemu akurat w grodzie dawnemu znajomemu. Ten wprawdzie troszczy się o nią, jednak wkrótce umiera. Jej jedynym przyjacielem jest dobroduszny, ale niezbyt rozgarnięty wareski chłopiec, Eryk. Niezwykłe koleje losu sprawiają, że Terhen trafia na dwór kijowskiego władcy, Jarosława, gdzie pomyłkowo zostaje uznana za jedną z córek z szwedzkiego króla. Od tej pory jej życie diametralnie się zmienia, jednak nie pod każdym względem jest to zmiana na lepsze…


Jest to drugie wydanie tej książki w Polsce, po raz pierwszy ukazała się ona w 1997 roku pod tytułem „Miedziany ptak”, ale przeszła raczej niezauważona. A szkoda, bo drzemie w niej naprawdę spory potencjał i z pewnością spodoba się ona wszystkim miłośnikom powieści historycznych. Kaari Utrio zabiera czytelnika w fascynującą podróż po niemal całej średniowiecznej Europie – od zimnej Finlandii, poprzez Ruś Kijowską, Konstantynopol, kraj Madziarów, Normandię, aż do Brytanii. Spodobał mi się sposób, w jaki autorka przedstawiła całkowicie odmienne kultury. Barbarzyńskich Skandynawów i Normanów przeciwstawia niezwykle rozwiniętemu Bizancjum. Nie ocenia jednak i nie ocenia, kto był lepszy, a kto gorszy – w miarę obiektywnie pokazuje jedynie, jak diametralnie różniło się życie ludzi w ówczesnej Europie.

Wątek fantastyczny nie jest w książce dominujący i pojawia się właściwie jedynie w odniesieniu do niezwykłych mocy Terhen, które uaktywniają się niezależnie od jej woli w sytuacjach kryzysowych lub na skutek jej przerażenia. Są one najbardziej widoczne zwłaszcza w początkowych rozdziałach powieści, opowiadających m.in. o wierzeniach Finów i mocy ich szamanów, schodzących do świata umarłych. Im dalej jednak główna bohaterka oddala się od ojczyzny i traci poczucie własnej tożsamości, tym rzadziej ujawnia się jej moc.

W zasadzie jedyną rzeczą, do której mogłabym mieć zastrzeżenia jest niewiarygodna zdolność Terhen do wychodzenia z kłopotów oraz pewien schemat wydarzeń, który powtarzał się w każdym miejscu, do którego się udała. Wyrosła na niezwykle piękną kobietę, zdecydowanie wyróżniającą się na tle innych, wzbudzała więc zainteresowanie wszystkich mężczyzn, jacy stanęli na jej drodze. Niemal wszędzie trafił się łotr, który chciał ją wykorzystać, tudzież poślubić wbrew woli i wykorzystać dopiero później. Zawsze też przychodził jej na ratunek wierny Eryk lub jej magiczne zdolności. Powieść ma jednak w sobie coś na tyle urzekającego, że tego rodzaju rozwiązania nie wzbudzały mojej irytacji, a raczej potęgowały wrażenie, że mam do czynienia z obszerną legendą lub baśnią. A w nich przecież wszystko zwykle kończy się szczęśliwie.

Kaari Utrio to fińska pisarka, która ma na swoim koncie ponad siedemdziesiąt powieści historycznych oraz prac popularnonaukowych, głównie z zakresu feminizmu. Choć nie zgadzam się do końca z jej przekonaniami, nie mogę odmówić jej niezwykłego talentu do snucia fascynujących historii mam szczerą nadzieję, że wkrótce w Polsce ukażą się także pozostałe powieści jej autorstwa.

Z niecierpliwością czekam na kolejny tom przygód Tehren i Eryka, „Walecznego jastrzębia”, który ma ukazać się w przyszłym roku. Cykl polecam wszystkim czytelnikom lubiącym interesujące połączenie historii i magii (ze zdecydowaną przewagą tej pierwszej), w której znajdziecie zarówno opowieść miłosną, jak i liczne przygody i nieoczekiwane zwroty akcji.

Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Szara Godzina.

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Top 10 książek na Boże Narodzenie

Święta Bożego Narodzenia to idealny czas, by nieco zwolnić i zatopić się w przyjemną lekturę. Warto też odpowiednim jej wyborem wprawić się w świąteczny nastrój już wcześniej. Dzisiaj przygotowałam dla Was zestawienie książek, których akcja ściśle wiąże się ze Świętami. Zapewniam, że każdy znajdzie tu coś dla siebie.
Na początek nieco tradycyjnie i nostalgicznie:
1. "Opowieści wigilijne" Charles Dickens 

Chyba nie ma osoby, która nie znałaby opowieści o Scrooge'u, którego w wigilijną noc nawiedziły cztery duchy, by wskazać mu nową ścieżkę w życiu. Nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka ukazało się niedawno nowe tłumaczenie tej opowieści, zawierające drugą historię autora, również utrzymaną w klimacie bożonarodzeniowym zatytułowaną "Nawiedzony". Właśnie się nią zaczytuję, wrażenia z lektury za kilka dni.

"100 książek, które trzeba przeczytać" według BBC

Ranking "100 książek, które trzeba przeczytać" stworzony przez BBC pojawiał się już na wielu blogach, a dzisiaj gości także u mnie. Nie jest to lista idealna, już na pierwszy rzut oka można zauważyć, że znaczną część umieszczonych na niej pozycji to książki brytyjskich autorów, zdecydowanie zaś brak na nich wielu znaczących książek pisarzy z innych państw. Nie brak też tu dziwnych wpadek, np. umieszczenia "Opowieści z Narnii" oraz  "Lwa, czarownicy i starej szafy" w oddzielnych punktach. Podobnie sytuacja wygląda z dziełami zebranymi Szekspira oraz "Hamletem" umieszczonym oddzielnie. 
Niemniej jednak postanowiłam sprawdzić, ile to zacnych książek jest już za mną (są one wytłuszczone) i... wynik wypada słabiutko... Jedynie 34 pozycje. Pociesza mnie fakt, że co najmniej drugie tyle znam z ekranizacji bądź fragmentów. Listę będę na bieżąco aktualizować, mam nadzieję, że za kilka miesięcy będzie już wyglądała o niebo lepiej :) A jak wyglądają Wasze w…

"To" Stephen King

Czy się unoszą? O tak. One pławią się w powietrzu.
W moje ręce ponownie trafiła książka Stephena Kinga, która swego czasu zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że mimo upływu kolejnych lat niektóre sceny nadal tak żywo były wyryte w mojej pamięci, że mimo zagłębiania się w kolejne w powieści grozy i horrory, „To” niewzruszenie tkwiło na szczycie mojej prywatnej listy tych najlepszych. I po której nigdy nie potrafiłam już z ufnością spojrzeć na żadnego klauna.
W monstrualnych rozmiarów opowieści King przenosi nas do Derry, podobnego do tysięcy innych prowincjonalnych amerykańskich mieścin. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Z nieznanych przyczyn przestępczość jest tu większa, ludzie bardziej brutalni i bezwzględni, a co dwadzieścia kilka lat dochodzi do eskalacji przemocy i w niewyjaśnionych okolicznościach giną dzieci.