poniedziałek, 15 października 2012

Przedpremierowo: "Legenda. Rebeliant" Marie Lu



Tytuł Rebeliant
Tytuł oryginału Legend. 
Autor Marie Lu
Seria Legenda
Tom 1
Wydawnictwo Zielona Sowa
Data wydania 2012-10-17
Stron 300
Po fali romansów paranormalnych, jaka przetoczyła się wśród powieści dla młodzieży, nadszedł czas na nowy trend – dystopie z nastoletnimi bohaterami w rolach głównych. Swego czasu rekordy popularności biła trylogia „Igrzyska Śmierci", zresztą przykłady tego typu literatury można mnożyć – „Nowa Ziemia", „Delirium", seria „Jutro". Już 17 października swoją polską premierę będzie miał „Rebeliant", pierwszy tom nowego cyklu, wpisującego się w ten nurt, pt. „Legenda".

Akcja toczy się w dalekiej przyszłości na terenie obecnych Stanów Zjednoczonych. Trwa zbrojny konflikt między Republiką, totalitarnym państwem położonym na zachodnim wybrzeżu, a Koloniami, ziemiami na wschodzie. Władzę w Republice twardą ręką sprawuje armia, którą dowodzi Elektor. Wyraźnie rzucają się też w oczy nierówność społeczna i podział mieszkańców miast na nastawione do siebie antagonistycznie klasy. Bogata elita, w skład której wchodzą osoby związane z wojskiem oraz urzędami publicznymi, zamieszkuje eleganckie dzielnice i ma dostęp do wszelkich dóbr. Z kolei w dzielnicach biedy brakuje nie tylko jedzenia i pracy, ale też ich mieszkańcy nieustannie padają ofiarami tajemniczych epidemii, które rokrocznie zbierają krwawe żniwo.

O przyszłości każdego mieszkańca Republiki decyduje wynik Próby, którą przechodzi się w wieku dziesięciu lat. Od liczby zdobytych na niej punktów zależy, czy dane dziecko będzie miało szansę kontynuować naukę i zdobyć wykształcenie, czy też zostanie wysłane do obozu pracy. Do tej pory tylko jednej osobie, June Iparis, udaje się zdobyć maksymalny wynik, dzięki czemu w wieku piętnastu lat, dziewczyna kończy już uniwersytet i szkolenie na agenta. Gdy jej starszy brat zostaje zabity przez nieuchwytnego do tej pory złodzieja i buntownika, wroga publicznego numer jeden, Daya, jej zadaniem jest wytropienie go i aresztowanie. Kiedy dochodzi do ich spotkania, oboje dość szybko przekonują się, że stanowią niejako swoje lustrzane odbicie – każde z nich jest chodzącą legendą w swoim świecie. Wkrótce June przekonuje się, że przez wiele lat była karmiona kłamstwami, a świat wygląda inaczej, niż chciałaby tego państwowa propaganda.

Gdy zaczynałam lekturę „Rebelianta", spodziewałam się pasjonującego pojedynku dwóch geniuszy, stojących po przeciwnych stronach barykady. Dopiero po pewnym czasie zorientowałam się, że mam do czynienia z dosyć typową dystopią dla młodzieży. A jednak, dosyć nieoczekiwanie, książka niesamowicie mnie wciągnęła i przeczytałam ją w jeden wieczór. Historia jest interesująca i nie pozwala się oderwać od lektury.

Bardzo dobrym rozwiązaniem, które pozwala poznać te same wydarzenia z różnej perspektywy jest użycie podwójnej narracji. Książka podzielona jest na krótkie, kilku lub kilkunastostronicowe rozdziały, w których rolę narratora pełnią na zmianę June i Day. Ciekawym zabiegiem jest użycie odmiennej czcionki do fragmentów opisujących historię każdego z głównych bohaterów.

„Rebeliant" to trzecia powieść dla młodzieży o charakterze dystopijnym, jaką miałam okazję czytać. Wiele zawartych w niej elementów fabularnych nasunęło mi skojarzenie z „Delirium" autorstwa Lauren Oliver. W obydwu przypadkach mamy do czynienia z dwojgiem nastolatków pochodzących z dwóch różnych światów: ona - wierząca w szerzoną propagandę i żyjąca w dostatku, on – wyrzutek i rebeliant, żyjący na marginesie społeczeństwa. Jednak w tym porównaniu powieść Marie Lu wypada znacznie korzystniej – zawiera więcej interesujących wątków i nie skupia się jedynie na rozkwitającym pomiędzy bohaterami uczuciu, a na ich walce z systemem i próbie odkrycia tajemnic z przeszłości. Cieszę się, że autorka nie uczyniła ze swojej książki kolejnej historii miłosnej dla nastolatków i mam nadzieję, że w kolejnych tomach się to nie zmieni.

Z niecierpliwością czekam na kolejny tom i jestem niezmiernie ciekawa dalszych losów Daya i June. Książkę polecam przede wszystkim młodym czytelnikom. Jeśli podobają Wam się powieści Lauren Oliver czy Suzanne Collins, "Rebeliant" to książka dla Was!

Moja ocena: 5/6

Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zielona Sowa oraz portalowi Secretumna którym tekst został opublikowany jako oficjalna recenzja.


14 komentarzy:

  1. Fakt, jest wielki wysyp tego typu literatury i czasem aż się gubię, zwłaszcza że z całą pewnością nie wszystkie pozycje zasługują na uwagę. W tym wypadku chyba zrobię wyjątek - bardzo mnie ciekawi ta książka i zbiera naprawdę świetne recenzje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że w wielu przypadkach jest to po prostu wykorzystywanie tego samego schematu i nie opłaca się ich czytać. Sama nie jestem super zorientowana w temacie, bo przeczytałam zaledwie trzy książki wpisujące się w ten nurt. Ale "Rebeliant" mnie urzekł :)

      Usuń
  2. podzielam zdanie Agnieszki, ja też się czuję zagubiona w tym gąszczu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, ja też się nie do końca w tym odnajduję :)

      Usuń
  3. Lubię dystopie, ale ta ilość mnie przeraża, nie nadążam :) Już wcześniej miałam oko na Rebelianta i z pewnością przeczytam, ale fabułą przypomina mi trochę "Nową Ziemię" Baggot.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O "Nowej Ziemi" czytałam wiele pozytywnych recenzji i mam na nią dużą ochotę :)

      Usuń
  4. Zapowiada się ciekawie. Nie lubię czytać tylko jednego gatunku, a masz rację że ostatnio powieść dyskopijna świeci triumfy. Ale od czasu do czasu książka z tego gatunku jest miłą odskocznią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak właśnie czytam je z doskoku, wtedy nie ma się uczucia przesytu :)

      Usuń
  5. Nie mówię tak, ale i też nie skreślam tej książki. Zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyli trzeba będzie zacisnąć pasa i zacząć zbierać na kolejne książki ;]

    OdpowiedzUsuń
  7. Coraz bardziej mnie ta książka intryguje ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten nowy nurt w powieściach młodzieżowych jest zdecydowanie znacznie lepszy od wampirycznego. Z chęcią przeczytam powieść. ja czekam jeszcze aż ktoś napisze jakąś antyutopię, w którą wmiesza ludzi, wampiry, wilkołaki i inne zmory, bo taki misz-masz aż się prosi ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, pewnie i coś takiego wkrótce się pojawi :)

      Usuń
  9. Kolejna ciekawa pozycja! Nie wyrobię z zakupami :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...