wtorek, 2 października 2012

"Diabłu ogarek. Kolumna Zygmunta" Konrad T. Lewandowski


Diabłu ogarek. Tom 2
Kolumna Zygmunta, 
Konrad T. Lewandowski
RM, 2012
Będąc pod bardzo dużym wrażeniem pierwszego tomu cyklu „Diabłu ogarek" Konrada T. Lewandowskiego, z dużą niecierpliwością oczekiwałam na drugą część serii. „Kolumna Zygmunta" to niemal płynna kontynuacja losów siedemnastowiecznego woźnego trybunału sądowego, Stanisława Jakuba Lawendowskiego herbu Paprzyca.

Po udaremnieniu niecnych planów Radziwiłłów, którzy weszli w konszachty z siłami nieczystymi, Stanisław stał się ich wrogiem numer jeden. Aby napięta atmosfera panująca w jego rodzinnym Liwie nieco opadła, Lawendowski rusza na obrady sejmu, który właśnie zebrał się w Warszawie. Dosyć szybko przekonuje się, że w stolicy dzieje się naprawdę źle, przypadkowi ludzie padają ofiarami uroków. Gdy poszkodowana zostaje królewna Konstancja, siostra panującego wówczas króla, woźny energicznie zabiera się do działania. Przy pomocy kilkorga wiernych rębajłów oraz znajomej również parającej się magią, rozpoczyna śledztwo, by odkryć, kto i dlaczego stara się zaszkodzić królewskiej rodzinie oraz pozostałym mieszkańcom miasta.

„Diabłu ogarek. Kolumna Zygmunta" to świetna kombinacja powieści historycznej i fantasy, przy czym w porównaniu z pierwszym tomem znacznie więcej w niej wydarzeń i postaci nadprzyrodzonych. Można tu znaleźć nie tylko wiedźmy często-gęsto rzucające urokami, ale także wampira, strzygę, ghulicę czy niepozorne, psotne diablęta. Pojawia się także stworzenie znane z pewnej starej polskiej legendy, ale by nie psuć czytelnikom niespodzianki, nie zdradzę, o czym tu mowa.

Warstwa historyczna także została pieczołowicie dopracowana – zarówno pod względem opisów fabularnych i mentalności bohaterów, jak i języka jakim operuje autor. Kwiecisty, nieco barokowy styl od razu przenosi nas w realia siedemnastowiecznej Polski i przywodzi trochę na myśl powieści sienkiewiczowskie. Od razu jednak uspokajam – Lewandowski zachował umiar i zrozumienie tekstu nie przysparza żadnych trudności.

Jestem zafascynowana wizją ówczesnej Polski nakreślonej na kartach cyklu „Diabłu ogarek". Na tle ogarniętej ruchami reformacyjnymi Europy opanowanej przez rzesze nadgorliwych inkwizytorów jawi się ona jako ostatni bastion wolności słowa, wyznania i sumienia, czym zresztą faktycznie była Rzeczpospolita w owych czasach. Jednak widać już niepokojące sygnały, że i na ziemie polskie dotarły pierwsze zarzewia niezgody i nienawiści. Stanisław wielokrotnie dyskutuje na ten temat z towarzyszami, poszukując winnych, którzy owy ferment sieją.

Podobnie jak w poprzednim tomie, „Kolumna Zygmunta" to świetny obraz typowej sarmackiej szlachty, niemal wiecznie pijanej, skorej do bitki (bądź też „bigosowania"), porywczej, a jednocześnie obdarzonej gorącym i dobrym sercem. To świat, gdzie słowo szlachcica jest równie pewne, co pisemne potwierdzenia i umowy, a honor i duma znaczą więcej niż życie.

Powieść została napisana z dużym poczuciem humoru i z przymrużeniem oka, odniosłam wrażenie, że nawet bardziej niż poprzedni tom cyklu. I choć stosowane przez autora styl i dowcip podobały mi się i dostarczyły mi dużej rozrywki, na tle „Czarnej wierzby", „Kolumna Zygmunta" wypada nieco słabiej. Wprawdzie akcja rozwija się tu znacznie szybciej niż w pierwszym tomie, jednak miałam wrażenie, że książka nieco straciła swojego niezwykłego uroku, który porwał mnie przy pierwszym spotkaniu ze Stanisławem Lawendowskim. Nieco drażnił mnie także zbyt wyraźny podział na bohaterów pozytywnych i negatywnych – wszystko jest czarno-białe i z góry wiadomo, kto jest „tym złym". Nie oznacza to jednak, że jest to powieść słaba, a wręcz przeciwnie, dzięki interesującemu połączeniu historii i elementów nadprzyrodzonych stanowi ciekawą pozycję na tle wielu innych pozycji skierowanych do fanów fantasy.

„Kolumnę Zygmunta" mogę ze spokojnym sumieniem polecić wszystkim miłośnikom książek historycznych i fantastycznych. Wartka akcja i przesympatyczny główny bohater z pewnością umilą Wam jej lekturę.

Przeczytaj także recenzję pierwszego tomu cyklu "Diabłu ogarek", "Czarna wierzba"
Tekst stanowi oficjalną recenzję dla Secretum.pl

22 komentarze:

  1. Opinie o tej książce słyszałem najróżniejsze: od hurraoptymistycznych, przez zwyczajnie pozytywne, aż do raczej nieprzychylnych i wreszcie bardzo negatywnych... pozostaje mi chyba samemu sprawdzić, jak to jest z tą powieścią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też spotkałam się ze skrajnymi opiniami, dlatego sama postanowiłam przeczytać tę książkę, zwłaszcza że pierwszy tom bardzo mi się podobał. Na temat negatywnych opinii wypowiadałam się już pod jednym postem wcześniej - myślę, że wiele z nich wynika po prostu z niechęci do autora, który skonfliktował się z częścią fanów fantastyki (o co nie mam pojęcia...). No bo jak inaczej zinterpretować rozbieżności w ocenach wystawionych przez jedną osobę - jeden tom na 9/10, a drugi 1/10, podczas gdy nie różnią się one między sobą aż tak bardzo...

      Usuń
  2. Bardzo lubię dobrze napisane książki historyczne. Szczególnie te dotyczące losów Polski. Muszę się zabrać za ten cykl, oczywiście od pierwszego tomu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko cykl "Diabłu ogarek" to pół historii, a pół fantastyki - tak uprzedzam, żeby nie było :)

      Usuń
  3. Rany, strasznie podoba mi się koncepcja tej serii! Nasze rodzime historyczne realia wymieszane z elementami fantasy - brzmi to bardzo kusząco. Chętnie sama bym się przekonała o walorach tej lektury!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie o to chodzi, by korzystać z tego, co mamy, a nie rzucać się na zagraniczne pomysły :)

      Usuń
  4. To akurat nie do końca moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lewandowski nie tylko jeszcze żyje, ale i pisze - bardzo dobra wiadomość: )
    Z chęcią sięgnę po ten cykl, bo takiej literatury mamy stanowczo za mało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj po tak długiej przerwie :) Zgadzam się, zdecydowanie zbyt niewiele pisze się u nas takich książek, dlatego warto czytać te nieliczne, które już są ;)

      Usuń
  6. a to ciekawa seria, nie słyszałam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś nie ciągnie mnie do tej serii:) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie piszę się na lekturę :)
    nie znam poprzedniej części, a nie ma sensu obiecywać, że z pewnością sięgnę, skoro tak pewnie nie będzie
    więc pass :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książki historyczne lubię, więc mam ochotę dać szansę temu autorowi. Nagromadzenie fantastycznych postaci jakoś mnie nie przeraża, bo tło historyczne kusi bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko koniecznie zacznij od pierwszej części :)

      Usuń
    2. Nie ma obawy, mam manię czytania po kolei, więc pierwsza część obowiązkowo :)

      Usuń
  10. Planuję, również dlatego, by przekonać się, jak to naprawdę jest z tym Lewandowskim. Do "Fantastyki" był jakiś czas temu dołączony fragment pierwszego tomu, czytało się to wcale nieźle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej przekonać się na własnej skórze, czy się kogoś kupuje, czy nie. Ja tam czekam na trzeci tom :)

      Usuń
  11. Nie słyszałam i teraz mam problem bo uwielbiam historyczne a za fantastycznymi nie przepadam, ale może okaże się, że to dobre połączenie :) mam nadzieję, że będzie w mojej bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Teraz zobaczcie to:
    http://www.youtube.com/watch?v=yhK1IOy267Q

    OdpowiedzUsuń
  13. My partner and I stumbled over here different page and thought I
    may as well check things out. I like what I see so i am just following you.
    Look forward to looking over your web page for a second time.


    my blog post ... vought

    OdpowiedzUsuń
  14. Film o całym cyklu:

    https://www.youtube.com/watch?v=0kJV4uhJm5M

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...