Przejdź do głównej zawartości

TOP 10: Ulubieni bohaterowie książkowi

Wprawdzie akcja TOP 10 została na pewien czas zawieszona (mam nadzieję, że wkrótce nastąpi jej "odwieszenie" ;)), postanowiłam jednak nie zważać na to i nadrobić niezrealizowane tematy. Dzisiaj wypadło na ulubionych bohaterów książkowych. Kolejność na liście, tradycyjnie już, jest przypadkowa :)



Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.  [Kreatywa]


1. Jakub Wędrowycz (cykl Wędrowyczowski Andrzeja Pilipiuka)
w gumofilcach i wytartym waciaku lub esesmańskiej kurtce, skrywający wiedzę i inteligencję pod pozą wiejskiego przygłupa, z równym zacięciem tępiący stwory z piekła rodem, co i znienawidzonych sąsiadów - Jakuba nie sposób nie kochać :)

2. Mordimer Madderin (cykl inkwizytorski Jacka Piekary)
Inteligentny, sprytny i oddany sprawie, w imię której działa, a jednocześnie okrutny i bezwzględny - uwielbiam jego ironiczne poczucie humoru.

3. Geralt z Rivii (opowiadania i  saga o Wiedźminie Andrzeja Sapkowskiego)
Tego pana nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Od lektury jego przygód rozpoczęła się moja przygoda z fantastyką, którą uwielbiam do dziś. Natomiast filmowej adaptacji mówię zdecydowane "nie" - chyba bardziej nie dałoby się jej zepsuć...

4. Uhtred Ragnarson z Bebbanburga (cykl "Wojny wikingów" Bernarda Cornwella)
Zatwardziały poganin, odważny, waleczny, nieco lekkomyślny i zarozumiały. Prawdziwy człowiek swoich czasów (tj. IX wieku ;))

5. Tyrion Lanister (cykl "Pieśń Lodu i Ognia" George'a Martina)
Diablo inteligentny i przebiegły, obdarzony niezwykle ironicznym poczuciem humoru, wielkość jego ducha i serca jest odwrotnie proporcjonalna do jego wzrostu.

6. Rudy Allan ("Łowcy fok" Stefan Lubicz)
Przywódca bandy drobnych rzezimieszków, inteligentny i z ambicjami, mój ulubiony bohater z końca podstawówki.

7. Tengel Dobry (saga o Ludziach Lodu Margit Sandemo)
Sagę o Ludziach Lodu namiętnie czytałam w czasach licealnych i sentyment do niej pozostał mi do dzisiaj. Obciążony przekleństwem Tengel o kocich oczach i niezwykłym darze leczenia ludzi zwalczył swoje złe "ja" i wybrał dobro.

8. Pan Darcy ("Duma i uprzedzenie" Jane Austen)
Tego Pana chyba także nie trzeba przedstawiać. Ach!

9. Semen Korczaszko (cykl Wędrowyczowski Andrzeja Pilipiuka)
Ponad stuletni przyjaciel Jakuba Wędrowycza, pełen werwy i zawsze gotowy do bitki i wypitki, z rozrzewnieniem wspominający cara. 

10. Sherlock Holmes (seria opowiadań Arthura Conan Doyle'a)
Holmesa polubiłam w chwili, gdy przeczytałam pierwsze opowiadanie z jego udziałem. Sympatia zaś wzrosła dzięki serialowi z Jeremy'm Brettem w roli słynnego detektywa :)

A kto znalazłby się w Waszym zestawieniu?

Komentarze

  1. Z Twojego to może wziąłbym Geralata i Tyriona ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem, kto byłby na mojej liście, musiałabym się zastanowić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Geralta, ja bym go na pierwszym miejscu postawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie też znalazł by się Tyrion i Sherlock Holmes.

    OdpowiedzUsuń
  5. heheheheh MR DARCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jest boski :):):) ponadczasowy ideał <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Pana Darcy'ego również uwielbiam :) szkoda, że dziś takich dżentelmenów nie można spotkać na co dzień ;]

    OdpowiedzUsuń
  7. Sherlock Holmes znalazłby się u mnie na pierwszym miejscu :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Herkules Poirot, to mój ulubiony literacki bohater.

    OdpowiedzUsuń
  9. Geralt z Rivii i Fitzwiliam Darcy to i moi ulubieńcy ale nie tylko bo w jednym z rankingów top10 umówiłabym się z nimi także na randkę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem chyba jedyną kobiecą istotą na świecie, która nie zachwyca się romansami Jane Austin :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jesteś jedyna. Ja również za nimi nie szaleję :)

      A co do zestawienia, wybieram Tyriona Lanistera. Znam go na razie wprawdzie tylko z serialu, ale już w nim bardzo go lubię za inteligencję, spryt i dobre serce, które stara się ukrywać.

      Usuń
    2. Książkę zdecydowanie też warto poznać :)

      Usuń
  11. Z wymienionych przez Ciebie bohaterów w moim zestawieniu znalazłby się Jakub Wędrowycz, zdecydowanie! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Geralt, oczywiście:-) Paru muszę jeszcze nadrobić, żeby mieć prawo głosu...

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie w 100% byłby też pan Darcy. Uwielbiam go :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Trudny wybór... Myślę i myślę, ale nie wiem :-) Chyba nie mam ulubionych bohaterów :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. w moim rankingu napewno znalazłby się alex cross

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele