niedziela, 9 września 2012

"Nefrytowy różaniec" Boris Akunin

Tytuł Nefrytowy różaniec
Tytuł oryginału 
Нефри́товые чётки 
Seria: Przygody Erasta Fandorina
Tom 12

Autor Boris Akunin
Wydawnictwo Świat Książki
Data wydania 2009

Stron 656

W ramach wrześniowej edycji wyzwania Book-Trotter postanowiłam sięgnąć po książki pisarza, nazywanego czasem rosyjskim Arthurem Conan Doylem. Mowa oczywiście o Borisie Akuninie, autorze cyklu powieści i opowiadań o XIX-wiecznym detektywie Eraście Pietrowiczu Fandorinie. „Nefrytowy różaniec” to dwunasta z kolei część opowiadająca o jego przygodach, która (jak podaje opis wydawcy) ma na celu uzupełnienie luk w biografii głównego bohatera. Jest to zbiór opowiadań, których akcja toczy się na przestrzeni niemalże dwudziestu lat w różnych zakątkach świata – Rosji, Japonii, Anglii oraz Stanach Zjednoczonych.

Fandorina poznajemy jako młodego rosyjskiego wicekonsula rezydującego w Japonii, którego błyskotliwy umysł i umiejętność logicznego myślenia pozwalają rozwiązać sprawę tajemniczego zabójstwa. Kolejne opowiadania przenoszą nas w różne miejsca, sam Fandorin pełni w nich inne funkcje, jednak zawsze tam, gdzie się pojawia, bierze udział w rozwikłaniu dość niezwykłych zagadek.

Głównego bohatera nie sposób nie polubić – gentelman w każdym calu, nieco próżny dandys, zwany przez niektórych ironicznie „pięknisiem” (z cylindrem i białymi rękawiczkami nie rozstawał się nawet na Dzikim Zachodzie). Jest zabójczo przystojny, ale i piekielnie inteligentny, a przy tym obdarzony wyjątkowo mocnym kręgosłupem moralnym - ponad wszystko ceni uczciwość i dba, by sprawiedliwości stało się zadość. Jego nieodłącznym towarzyszem jest Japończyk Masa, znawca wschodnich sztuk walki i wielbiciel pięknych kobiet, uroczy ze swoim łamanym językiem oraz niepohamowanym apetytem.

Przygody Erasta Pietrowicza napisane są w lekkim, nieco żartobliwym stylu, dzięki czemu czyta się je szybko i z przyjemnością. Nie wszystko jest jednak takie piękne i kolorowe. Książka składa się z siedmiu krótkich i trzech długich opowiadań. Te ostatnie są wprawdzie interesujące, ale w przypadku krótszych tekstów nie sposób nie zauważyć schematu, według którego zostały napisane. Wyraźnie widać także wzorowanie się autora na opowiadaniach o Sherlocku Holmesie. Dotyczy to zarówno postaci głównego bohatera i jego pomocnika, jak i niektórych ich przygód, zwłaszcza historii o „Skarpei Baskawowów”. Jest to dość wierna oryginałowi przeróbka „Psa Baskervillów”, tyle że przeniesioną w realia rosyjskie. Słynny brytyjski detektyw oraz doktor Watson pojawiają się nawet w jednej opowieści, swoją drogą najlepszej chyba w całym zbiorze.

Pomijając te drobne mankamenty, lekturę „Nefrytowego różańca” zaliczam do udanych i zamierzam sięgnąć po pozostałe tomy przygód Erasta Fandorina. Was także do tego zachęcam!

Moja ocena: 4+/6

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Book-Trotter

15 komentarzy:

  1. Fabuła zapowiada się interesująco, jak będzie w bibliotece to na pewno po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za takimi książkami, więc raczej nie przeczytam, ale wiem komu mogę ją polecić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam styczności z tym autorem,
    czy sięgnę po książkę? raczej nie, niezbyt mnie zainteresowała
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. przyznam się że po Akuninie błędnie spodziewałam się czegoś bardziej przytłaczającego

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba pora wziąć się za Akunina, bo czeka, a do tej pory słyszałam sam pochlebne opinie. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zraziłam się do Akunina po przeczytaniu książki "Pelagia i biały buldog". Okropnie mi się dłużyła i nie wciągnęła zupełnie. Od tego zbioru odstrasza mnie wzorowanie się na holmesie. Akuninowi na razie podziękuję. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo... to jedna z części cyklu o Pelagii czeka u mnie na półce... Zobaczymy, co z tego wyniknie :)

      Usuń
    2. Jestem bardzo ciekawa jak ją odbierzesz. Mnie znudziła, ale Tobie życzę lepszych wrażeń :)

      Usuń
  7. Z chęcią przeczytam:) Może jak wpadnę do biblioteki to wypożyczę sobie tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z chęcią bym przeczytała, ale tylko tę część o Japonii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety opowiadanie, którego akcja toczy się w Japonii, jest jednym z krótszych w tym zbiorze... :)

      Usuń
  9. Ja z chęcią przeczytałabym część o Stanach Zjednoczonych. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Polecam "Historie cmentarne" Akunina, a właściwie Grigorija Czchartiszwili (książka wyszła pod oboma nazwiskami autora). To zbiór opowiadań i esejów o sześciu nekropoliach. Opowiadania przyjemne, ale książka jest ciekawa właśnie dzięki esejom.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...