Przejdź do głównej zawartości

"Gra o tron" George R.R. Martin



Tytuł Gra o tron
Tytuł oryginału A Game of Thrones
Seria Pieśń Lodu i Ognia 
Tom 1
Autor George R.R. Martin
Wydawnictwo Zysk i S-ka
Stron 773


Do czego zdolny jest człowiek żądny władzy? George R.R. Martin udowadnia nam, że do wszystkiego. Spiski, zdrady, intrygi, morderstwa - wszystko to możemy znaleźć w Grze o tron, pierwszej części otwierającej sagę Pieśń Lodu i Ognia, światowy bestseller przetłumaczony na ponad dwadzieścia języków, co wywiera imponujące wrażenie. Popularność cyklu nieustannie wzrasta, a autor wydaje tomy i nie zapowiedział jeszcze zakończenia sagi.

Gra o tron należy do gatunku low fantasy, co oznacza, że nie znajdziemy w niej wielu elementów fantastycznych. Nie ma tu czarodziejów, elfów czy krasnoludów. Smoki były, ale wyginęły dawno temu. Co zatem znajdziemy? Świat ludzi – władców, książąt, rycerzy. Sam Martin stwierdził, że „Zbyt dużo dawka magii zabija powieść. Dobra literatura fantasy sprawia, że czytelnik zaczyna wierzyć w cuda i czary.”
Akcja dzieje się w czasach przypominających średniowiecze. Autor stworzył ogromny świat, liczne państwa, bogatą geografię, a wszystko to opisane z rozmachem i ze szczegółami, których nie powstydziłby się Tolkien. Na marginesie tylko dodam, że choć to Tolkien jest mistrzem gatunku, to świat stworzony przez Martina bardziej przypadł mi do gustu. Jak wskazuje sam tytuł, akcja powieści toczy się wokół prób przejęcia władzy przez członków kilku wpływowych rodów. Żelazny Tron kusi wielu i jest przyczyną niejednego rozlewu krwi. Drugi wątek dotyczy Muru, ogromnej lodowej budowli, która istnieje już setki lat i ma za zadanie chronić mieszkańców Siedmiu Królestw przed tym, co obce i złe. To tutaj ujawnia się prawie cała fantastyka utworu.

Fabuła jest naprawdę wciągająca, a bohaterowie stworzeni są  w sposób wiarygodny i szczegółowy. Jestem naprawdę pod wrażeniem ogromu pracy i talentu Georga R.R. Martina, który tak precyzyjnie nakreślił charaktery nie kilku czy kilkunastu, ale kilkudziesięciu osób. Znamienny jest również fakt, że Gra o tron nie posiada głównego bohatera i napisana jest w bardzo charakterystyczny sposób. Zamiast typowej narracji, autor co kilkanaście stron przedstawia nam wszystko z punktu widzenia kolejnych postaci. Dzięki temu te same wydarzenia zyskują nowy wymiar, gdy poznamy je od różnych stron. Co równie ważne, w tej powieści nie powinniśmy przywiązywać się do bohaterów, nawet jeśli wydają się odgrywać kluczową rolę, bo może nas spotkać przykry zawód.

Czy Gra o tron ma jakąś wadę? Chyba tylko jedną – tak wciąga, że nawet nie chcę sobie wyobrażać dnia, w którym Martin powie, że to już jego ostatnia powieść. Jest to pozycja, z którą powinien zapoznać się nie tylko wielbiciele fantasy, ale także ci, którzy zwykle ten gatunek omijają.

W Polsce powieść ta zyskała ogromną popularność za sprawą serialu telewizyjnego o tym samym tytule wyprodukowanym przez HBO. Myślę, że fani Martina nie poczuli się zawiedzeni tą ekranizacją, gdyż jako jedna z niewielu jest dosyć wierna oryginałowi, a aktorzy rzeczywiście pasują do postaci. Jednak jak każdy czytelnik dobrze wie, serial serialem, ale nic nie umywa się do oryginału. Więc tych, którzy jeszcze nie czytali Gry o tron, szczerze zachęcam – biegnijcie do biblioteki lub księgarni i dajcie się wciągnąć w świat intryg i tajemnic Pieśni Lodu i Ognia.

Moja ocena: 6/6


Recenzja ukazała się na portalu:

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Top 10 książek na Boże Narodzenie

Święta Bożego Narodzenia to idealny czas, by nieco zwolnić i zatopić się w przyjemną lekturę. Warto też odpowiednim jej wyborem wprawić się w świąteczny nastrój już wcześniej. Dzisiaj przygotowałam dla Was zestawienie książek, których akcja ściśle wiąże się ze Świętami. Zapewniam, że każdy znajdzie tu coś dla siebie.
Na początek nieco tradycyjnie i nostalgicznie:
1. "Opowieści wigilijne" Charles Dickens 

Chyba nie ma osoby, która nie znałaby opowieści o Scrooge'u, którego w wigilijną noc nawiedziły cztery duchy, by wskazać mu nową ścieżkę w życiu. Nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka ukazało się niedawno nowe tłumaczenie tej opowieści, zawierające drugą historię autora, również utrzymaną w klimacie bożonarodzeniowym zatytułowaną "Nawiedzony". Właśnie się nią zaczytuję, wrażenia z lektury za kilka dni.

"100 książek, które trzeba przeczytać" według BBC

Ranking "100 książek, które trzeba przeczytać" stworzony przez BBC pojawiał się już na wielu blogach, a dzisiaj gości także u mnie. Nie jest to lista idealna, już na pierwszy rzut oka można zauważyć, że znaczną część umieszczonych na niej pozycji to książki brytyjskich autorów, zdecydowanie zaś brak na nich wielu znaczących książek pisarzy z innych państw. Nie brak też tu dziwnych wpadek, np. umieszczenia "Opowieści z Narnii" oraz  "Lwa, czarownicy i starej szafy" w oddzielnych punktach. Podobnie sytuacja wygląda z dziełami zebranymi Szekspira oraz "Hamletem" umieszczonym oddzielnie. 
Niemniej jednak postanowiłam sprawdzić, ile to zacnych książek jest już za mną (są one wytłuszczone) i... wynik wypada słabiutko... Jedynie 34 pozycje. Pociesza mnie fakt, że co najmniej drugie tyle znam z ekranizacji bądź fragmentów. Listę będę na bieżąco aktualizować, mam nadzieję, że za kilka miesięcy będzie już wyglądała o niebo lepiej :) A jak wyglądają Wasze w…

"To" Stephen King

Czy się unoszą? O tak. One pławią się w powietrzu.
W moje ręce ponownie trafiła książka Stephena Kinga, która swego czasu zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że mimo upływu kolejnych lat niektóre sceny nadal tak żywo były wyryte w mojej pamięci, że mimo zagłębiania się w kolejne w powieści grozy i horrory, „To” niewzruszenie tkwiło na szczycie mojej prywatnej listy tych najlepszych. I po której nigdy nie potrafiłam już z ufnością spojrzeć na żadnego klauna.
W monstrualnych rozmiarów opowieści King przenosi nas do Derry, podobnego do tysięcy innych prowincjonalnych amerykańskich mieścin. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Z nieznanych przyczyn przestępczość jest tu większa, ludzie bardziej brutalni i bezwzględni, a co dwadzieścia kilka lat dochodzi do eskalacji przemocy i w niewyjaśnionych okolicznościach giną dzieci.